Kwaśniewski ostrzega przed nowym koncertem mocarstw. "To jest prawdziwe nieszczęście"
Aleksander Kwaśniewski kreśli ponury scenariusz dla światowego porządku. Były prezydent RP w programie "Poranek TOK FM" komentuje próby dzielenia świata przez największe mocarstwa. Do starego porządku powrotu już nie będzie, więc kto najwięcej zyskuje na globalnym chaosie?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy realny jest scenariusz "nowej Jałty"?
- Czy Chiny przestały bać się rosyjskiego sąsiada?
- Jest szansa na sprawiedliwy pokój w Ukrainie?
Aleksander Kwaśniewski ostrzegł przed wizją nowego układu sił, w którym Donald Trump, Władimir Putin i Xi Jinping mogliby próbować decydować o losach innych państw ponad ich głowami. Największym problemem światowego ładu od lat jest wojna w Ukrainie, której końca raczej nie należy się spodziewać w postaci sprawiedliwego pokoju.
- Putin nie jest zainteresowany końcem tej wojny. Więcej, jeżeli on ją zamrozi nawet jakimś rozejmem, to w innych formach będzie kontynuował, ponieważ celem Putina jest mieć całą Ukrainę w swoich rękach – tłumaczył były prezydent. Gość Jacka Żakowskiego tłumaczył jednak, że "nowa Jałta" nie jest jeszcze przesądzona - trójstronne spotkanie w Shenzhen zaplanowano po wyborach połówkowych w USA, które mogą bardzo osłabić pozycję Donalda Trumpa.
Kwaśniewski zwrócił również uwagę na rosnącą pozycję Pekinu, który może korzystać zarówno z uwikłania Stanów Zjednoczonych w konflikty, jak i z gospodarczej słabości Rosji. Moskwa, uzależniona od chińskiego wsparcia, coraz bardziej przypomina w tej relacji "juniora". Chiny po cichu budują swoją pozycję, uzależniając świat od swoich technologii czy lekarstw, zdobywając coraz większą kontrolę w relacjach z innymi krajami, nie angażując się przy tym w żadne otwarte konflikty.
Więcej o międzynarodowych prognozach byłego prezydenta usłyszycie w pełnej rozmowie, dostępnej w naszej aplikacji oraz mediach społecznościowych.
Źródło: TOK FM