,
Obserwuj
Polityka

Wiceszef klubu Polski 2050 "zaskoczony" decyzją Pełczyńskiej-Nałęcz. Kto teraz wejdzie do rządu?

2 min. czytania
23.10.2026 08:48

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. Czarę goryczy miała przelać postawa części posłów Polski 2050 ws. dwukadencyjności samorządowców. - Nie stanąłem za politykierskimi stołkami - zaznaczył wiceszef klubu partii Paweł Śliz, odpowiadając na wpis byłej już szefowej ugrupowania.

Paweł Śliz i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Paweł Śliz i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
fot. Jacek Szydłowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz uzasadnia decyzję o dymisji;
  • jak odejście ministry z rządu komentuje wiceprzewodniczący Polski 2050 Paweł Śliz;
  • jak poseł odniósł się do pomysłu zastąpienia Pełczyńskiej-Nałęcz w ministerstwie.

Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i była przewodnicząca partii Polska 2050 poinformowała w czwartek wieczorem, że odchodzi z rządu Donalda Tuska. O swojej decyzji poinformowała we wpisie na platformie X. "Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" - napisała. Dodała, że "partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił (Szymona Hołowni - red.)". "Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy" - czytamy.

Pełczyńska-Nałęcz już od pewnego czasu pozostawała w konflikcie z rządem i premierem Donaldem Tuskiem, jednak bezpośrednią przyczyną jej dymisji ma być odrzucenie przez Sejm projektu PSL znoszącego limit dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Choć Pełczyńska-Nałęcz popierała utrzymanie dwukadencyjności (która ostatecznie została obroniona głosami m.in. opozycji), ostro skrytykowała postawę koalicji rządzącej oraz posłów Polski 2050, którzy zagłosowali za projektem PSL. "Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna" - stwierdziła.

Śliz "zaskoczony" decyzją Pełczyńskiej-Nałęcz. Kto teraz wejdzie do rządu?

Jednym z posłów Polski 2050, który zagłosował za zniesieniem dwukadencyjności samorządowców był Paweł Śliz. - Bynajmniej nie stanąłem za politykierskimi stołkami. Podjąłem tę decyzję świadomie, po rozmowie z różnymi świetnymi samorządowcami, których spotkałem na swojej politycznej drodze - podkreślił w TOK FM wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 oraz sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, dodając, że nie obowiązywała go dyscyplina partyjna.

Gość "Poranka TOK FM" przyznał, że jest mu "smutno" z powodu decyzji Pełczyńskiej-Nałęcz. - Jest mi niezwykle smutno, gdy odchodzi taka osoba jak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która przez kilka dobrych lat bardzo ciężko pracowała na rzecz tej partii. Pokazała, że potrafiła być wyrazistym ministrem - ocenił Paweł Śliz w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

Odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz oznacza wakat na stanowisku ministra funduszy i polityki regionalnej. Czy funkcję tę obejmie Paweł Śliz lub Szymon Hołownia? - Jestem wiceprzewodniczącym klubu, jestem szefem komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Mam otwartych bardzo wiele projektów, nad którymi pracuję. To będzie decyzja partii. Nie ukrywam, że decyzja (Pełczyńskiej-Nałęcz - red.) była pewnym zaskoczeniem - przyznał Paweł Śliz w rozmowie w TOK FM.

Źródło: TOK FM, PAP, x.com