Matczak o Święczkowskim: To jest wstyd. "Kto w Polsce mieszka, ten w cyrku się nie śmieje"
Prof. Marcin Matczak skrytykował w TOK FM działania i wypowiedzi Bogdana Święczkowskiego. - To jest w ogóle wstyd dla prezesa Trybunału, żeby on sam nie wiedział, tylko pytał prezydenta, który jest przedstawicielem innej władzy - mówił, komentując działania prezesa TK w sprawie powołanego przez Sejm Macieja Berka. Święczkowskiemu dostało się też za wypowiedzi, jakie padły na antenie Kanału Zero
Z tego artykułu dowiesz się:
- Za co prof. Marcin Matczak krytykuje Bogdana Święczkowskiego?
- Jak gość TOK FM ocenia działania i wypowiedzi prezydenta Nawrockiego ws. TK?
Michał Tomasik rozmowę z prof. Marcinem Matczakiem zaczął od pytania o środowy wywiad Bogdana Święczkowskiego dla Kanału Zero. Prezes Trybunału Konstytucyjnego stwierdził m.in., że "jest gotowy pójść do więzienia dla dobra Polski, za to, żeby Trybunał Konstytucyjny był naprawiony i uznany. - To chyba dobra wiadomość? - pytał prowadzący "Wywiad polityczny" w TOK FM.
- W Polsce i wszystkich normalnych krajach do wiezienia idzie się za zło, które się zrobiło, a nie dla czyjegoś dobra. Jeżeli będzie tak, że Bogdan Święczkowski pozwoli polskiemu systemowi wymiaru sprawiedliwości działać, to znaczy nie będzie odwlekał Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK i podda się ocenie swoich kolegów i koleżanek; stanie przed sądem, to zrobi to po to, żeby sprawiedliwości stało się zadość - powiedział ekspert z Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Matczak dodał, że jeżeli Święczkowski "by chciał działać dla dobra polskiego TK, to powinien już dawno zrobić to, co każdy normalny prezes sądu konstytucyjnego by zrobił". - To znaczy przeczytać konstytucję, w szczególności artykuł, który mówi, że sędziowie TK w zakresie sprawowania urzędu podlegają tylko konstytucji. A nie pisać do prezydenta, czy aby obowiązek ustawowy - bo taki obowiązkiem jest złożenie ślubwania - został właściwie dokonany. To jest w ogóle wstyd dla prezesa Trybunału, żeby on sam nie wiedział, tylko pytał prezydenta, który jest przedstawicielem innej władzy - ocenił prawnik.
"To jest nieprawdopodobne!"
- Czy to się mieści w granicach konstytucyjnego porządku, trójpodziału władz zwleka z podejmowaniem decyzji na opinię prezydenta? - pytał dziennikarz TOK FM.
Matczak, odpowiadając, zwrócił uwagę na jedną z wypowiedzi Święczkowskiego, który stwierdził w środę - jak mówił prawnik, że "Donalda Tuska to on by wsadził do więzienia, ale Zbigniewowi Ziobrze dalby ordery". - To jest nieprawdopodobne, że prezes najważniejszego sądu w naszym kraju w internecie wydaje tego typu wyroki! On moim zdaniem wczoraj kilkukrotnie powiedział i nawet się z tym nie krył, że nie jest samodzielnym człowiekiem w swoim myśleniu. Tak się niestety dzieje, kiedy do sądu konstytucyjnego trafiają osoby, które wcześniej były funkcjonariuszami partyjnymi albo rządowymi. Tak być nie powinno nigdy - podkreślił gość TOK FM.
Matczak przypomniał, że Święczkowski startował w wyborach do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości, potem był "prawą ręką Zbigniewa Ziobry".
- Jego wypowiedzi - także te wczorajsze - pokazują, że on nadal ma tendencję, żeby zamiast słuchać prawa i konstytucji, słychać polityków. To jest wstyd dla prezesa sądu konstytucyjnego, żeby on nie wiedział, że sędzią TK zostaje się wraz z powołaniem przez Sejm, że prezydent (...) nie może blokować sędziów, którzy podlegają tylko konstytucji. Sytuacja niezwykle dla niego kompromitująca - uważa prawnik.
Gość "Wywiadu politycznego" mówił, że obecnie jest ośmioro sędziów, którzy zostali wybrani i powinni zasiadać w TK.
- Gdyby oni w Trybunale zasiadali, to on miałby prawie idealny balans: ośmioro wybranych przez tę władzę, siedmioro przez poprzednią. Tutaj jest bardzo dużo hipokryzji i po stronie pana Święczkowskiego i po stronie pana Nawrockiego. Bo pan Nawrocki wysłał we wrześniu list do TK, w którym napisał, że chciałby, aby TK był własnością państwa, a nie jednej partii. ale robi wszystko, żeby pozostał własnością jednej partii, bo nie chce dopuścić sędziów powołanych przez inną partię. I prawdopodobnie każe nam czekać, jak to zrobił wcześniej prezydent Duda, aż jego partia wybierze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, żeby on na wieki wieków pozostał własnością PiS - uważa Matczak.
Oceniając ostatnie decyzje Święczkowskiego, który między innymi domaga się od policji wyjaśnień, dlaczego funkcjonariusze legitymują ludzi zebranych przed siedzibą TK, stwierdził, że "to jest przedstawienie".
- Nie wiem, czy to jest bardziej teatr czy cyrk - stwierdził Matczak. Po chwili, podsumowując działania prawicy wokół TK, powiedział, że "kto w Polsce mieszka, ten w cyrku się nie śmieje".
Jak Marcin Matczak komentuje zachowanie Jarosława Kaczyńskiego ws. TK? Jak gość TOK FM skomentował zapowiedzi współpracowników prezydenta ws. tego, że Karol Nawrocki może blokować powołanie min. Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera? Całej rozmowy Michała Tomasika z prawnikiem z UW można wysłuchać w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM