,
Obserwuj
Świat

Musk przywrócił pełne działanie Starlinka? Z Ukrainy płyną sprzeczne sygnały

1 min. czytania
23.10.2026 14:48

W kwestii łączności Ukraińcy bardziej muszą walczyć z Amerykanami niż z Rosjanami - uważa gość TOK FM, Mariusz Cielma z miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa". Ukraina już podjęła kroki, by zmniejszyć uzależnienie swojej armii od kaprysów Elona Muska.

Elon Musk
Elon Musk
fot. FABRICE COFFRINI / AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • z czego wynikają ograniczenia prędkości systemów Starlink w Ukrainie;
  • jak komentuje tę sprawę Mariusz Cielma z "Nowej Techniki Wojskowej";
  • jakie działania podejmują firmy ICEYE i Nokia, by pomóc Ukrainie.

W ostatnim czasie należące do firmy SpaceX systemy Starlink i Starshield, oferujące usługę szybkiej łączności satelitarnej, działały w Ukrainie z ograniczeniem prędkości.

Prezydent USA Donald Trump poinformował w czwartek, że koncern Elona Muska przywrócił pełne funkcjonowanie sieci. Zaprzecza temu jednak doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do spraw technologii obronnych, który twierdzi, że nie zaobserwował zniesienia ograniczeń.

Redakcja poleca

Starlink "może zostać wyłączony w każdej chwili". Ukraina podpisała list intencyjny

O trudnym położeniu, w jakim znaleźli się Ukraińcy, mówił w "TOK360" Mariusz Cielma. - Ukraińcy nie znają dnia ani godziny, kiedy Starlink także ten stacjonarny, o który opiera się ich system łączności, po prostu może zostać nagle wyłączony. Nie da się ukryć, że byłby to wymarzony scenariusz dla Kremla - ocenił redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa" w rozmowie z Filipem Kekuszem.

W reakcji na te wydarzenia firmy ICEYE i Nokia podpisały w czwartek z Ukrainą list intencyjny dotyczący badania możliwości współpracy w sektorze kosmicznym. Ma to na celu wzmocnienie zdolności obronnych Kijowa w zakresie suwerennej łączności satelitarnej.

Źródło: TOK FM