,
Obserwuj
Polityka

Duda o "wykiwanym" Mentzenie i "nałogach" Nawrockiego". Co jeszcze powiedział prezydent?

4 min. czytania
26.05.2025 10:50
Człowiek, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych (...) nie może mieć takich nałogów, (...) które powodują, że nie w pełni świadomie będzie podejmował decyzje - tak Andrzej Duda skomentował zażycie przez kandydata PiS Karola Nawrockiego tzw. snusa podczas piątkowej debaty prezydenckiej. O czym jeszcze mówił prezydent w wywiadzie w Radiu Zet?
|
|
fot. youtube.com/Radio ZET

Trzaskowski i Sikorski na piwie z Mentzenem. "Bardzo sprytnie"

 

W poniedziałek rano ukazał się wywiad Andrzeja Dudy udzielony Bogdanowi Rymanowskiemu z Radia Zet. Podczas rozmowy prezydent RP odniósł się do głośnego spotkania przy piwie kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafała Trzaskowskiego i szefa MSZ Radosława Sikorskiego ze Sławomirem Mentzenem, do którego doszło tuż po dyskusji Mentzen-Trzaskowski.

Duda zacytował wyjaśnienia lidera Konfederacji, według których został on zaskoczony obecnością polityków KO w lokalu. - Panowie bardzo sprytnie, instrumentalnie potraktowali swojego młodszego kolegę, byłego kontrkandydata w wyborach prezydenckich i - krótko mówiąc - trochę go wykiwali (...). No tak to wynikało z tego tłumaczenia - ocenił. Jak dodał prezydent, nie wyklucza rozmów z politykami opozycji: - Do stołu tak, jeżeli trzeba byłoby rozmawiać. No nie są to moi koledzy (...), do piwa to niekoniecznie - stwierdził.

'Ile razy jeszcze Nawrocki to powie?'. To hasło kandydata PiS 'mocno nietrafione'

Odszedł od Dudy, teraz pracuje z Trzaskowskim. Prezydent o Jacku Siewierze

 

Duda skrytykował też decyzję Trzaskowskiego o podjęciu współpracy z Jackiem Siewierą, byłym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Skoro pan Rafał Trzaskowski bierze do swojego otoczenia mojego byłego współpracownika, to widocznie ta ławka jest bardzo krótka u niego - skomentował Duda.

Podkreślił jednak, że liczy na ponadpartyjną jedność w sprawach bezpieczeństwa. - Ja mam mimo wszystko nadzieję, że jeżeli chodzi o sprawy bezpieczeństwa, to w tej chwili głos sceny politycznej w Polsce jest jeden. I to nie ma specjalnego znaczenia, czy to jest obóz Platformy Obywatelskiej, Rafała Trzaskowskiego, czy to jest obóz Prawa i Sprawiedliwości - powiedział rozmówca Bogdana Rymanowskiego.

Duda broni Nawrockiego ws. ustawek i krytykuje używki

 

Prezydent odniósł się także do wyznania kandydata PiS Karola Nawrockiego, który podczas czwartkowej rozmowy ze Sławomirem Mentzenem, ujawnił, że brał udział w kibolskich ustawkach. - Każdy z nas miał swoją młodość, u jednego była bardziej burzliwa, u drugiego mniej. (...) Ja patrzę na to, jaki człowiek jest dzisiaj, na ile jest odpowiedzialny, w jaki sposób prowadzi sprawy, które są mu powierzone (...). Dlatego Karol Nawrocki jest moim kandydatem - mówił Andrzej Duda.

Od piątku media żyją również niecodziennym incydentem z udziałem Nawrockiego, który miał miejsce podczas debaty prezydenckiej. Gdy przemawiał Rafał Trzaskowski, kandydat PiS na prezydenta wsunął sobie coś pod wargę, zasłaniając jednocześnie usta. Dopytywany później przez dziennikarzy, tłumaczył, że była to guma. Szef sztabu Nawrockiego Paweł Szefernaker uściślił, że Nawrocki zażył tzw. snusa, którą to używkę kandydat PiS ma nazywać "gumą nikotynową".

Sławomir Mentzen i tajemniczy wpis. Co zrobi? 'Chce uniknąć takiego losu'

Zachowanie Nawrockiego wywołało małą aferę, na którą sztab kandydata PiS zareagował, zapraszając Rafała Trzaskowskiego, aby obaj poddali się testom na obecność narkotyków i innych substancji niedozwolonych w organizmie.

- Czasy są bardzo trudne i człowiek, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych (...) nie może mieć takich nałogów, (...) które powodują, że nie w pełni świadomie będzie podejmował decyzje - ocenił Andrzej Duda, komentując całą sytuację. Sam przyznał, że od lat nie pije alkoholu i rzucił palenie w 2017 roku: - Prowadzę bardzo sportowy tryb życia, właśnie po to, żeby utrzymywać się w dobrej formie, żeby być jak najlepiej przygotowanym do pełnienia funkcji o każdej porze dnia i nocy - zaznaczył.

Donald Trump przyjedzie do Hagi? Duda ostrzega przed "poważnym kryzysem"

 

W rozmowie z Radiu Zet poruszono także temat polityki międzynarodowej i zbliżającego się szczytu NATO w Hadze. - Jeżeli prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nie przyjedzie na szczyt NATO w Hadze, to będzie poważny kryzys - przestrzegł prezydent Duda. Jednocześnie wyraził przekonanie, że do obecności Trumpa na szczycie dojdzie, bo "sprawa jest rzeczywiście poważna".

Duda docenił działania prezydenta USA w sprawie Ukrainy: - Donald Trump bardzo spokojnie chce swoim zachowaniem pokazać światu, że on w żaden sposób żadnej eskalacji Rosji nie sprowokował - ocenił polityk. Zaznaczył też, że oczekuje bardziej zdecydowanych działań wobec Putina. - Spodziewam się, że prezydent Donald Trump te bardziej radykalne działania podejmie - wskazał.

Kto zyskał na piwie z Mentzenem? Jest najnowszy sondaż prezydencki

Prezydent przypomniał też, że zaproponował podniesienie wydatków na obronność krajów NATO do 3 proc. PKB i formalnie złożył odpowiedni wniosek sekretarzowi generalnemu Markowi Rutte. Pytany przez Rymanowskiego, czy nie poczuł się pominięty, gdy Trump nie zadzwonił do polskich władz po rozmowie z Putinem, odpowiedział: "Rozumiem amerykański pragmatyzm, który sprowadza się do tego, że Trump wie, że ja za kilka miesięcy już nie będę sprawował swojej funkcji".

W kwestii relacji z Ukrainą Duda skrytykował postulat Mentzena dotyczący sprzeciwu wobec akcesji Ukrainy do NATO. - Ja mam inne zdanie na ten temat (...). Warto przekonywać wszystkich, by Ukraina miała otwartą drogę zarówno do sojuszu północnoatlantyckiego, jak i do Unii Europejskiej -  podkreślił Andrzej Duda w rozmowie z Radiu Zet.

Posłuchaj: