,
Obserwuj
Polityka

Ziobro nie chce zrzec się immunitetu. Zostanie w Budapeszcie? "To byłoby skazanie się na margines"

Jacek Stawiany, PAP
4 min. czytania
03.11.2025 10:31

Zbigniew Ziobro zapowiedział, że nie zrzeknie się immunitetu ws. śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. - Niech wraca, niech stawi czoło. Jak nie chce się zrzec immunitetu, to niech przyjmie na klatę, że ten immunitet zostanie mu odebrany, niech walczy - mówił w TOK FM Wojciech Szeląg. 

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro
fot. Marysia Zawada/REPORTER
  • Zbigniew Ziobro zapowiedział, że nie zrzeknie się immunitetu ws. śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości;
  • Wojciech Szeląg w TOK FM stwierdził, że skoro Ziobro uważa się za niewinnego, będzie mógł tego dowieść przed sądem;
  • Zdaniem dziennikarza cała sprawa może zaważyć na politycznej przyszłości twórcy Solidarnej Polski.

"Niczego nie będę się zrzekał" - powiedział były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro pytany przez Polsat News o kwestię swojego immunitetu. Wnioskiem o jego uchylenie Sejm ma zająć się w czwartek; termin na ewentualne zrzeczenie się mija w poniedziałek. "Stawiane mi wymyślone zarzuty to determinacja przestępczej szajki rządzącej dziś Polską" - dodał Ziobro.

- To jest bardzo fajny cytat ze Zbigniewa Ziobro, ja pamiętam inny, który on lubił powtarzać i został mi w głowie: Niewinni nie mają się czego obawiać - przypomniał w "Poranku TOK FM" Wojciech Szeląg z TVP Info.

O przekazaniu do marszałka Sejmu liczącego 158 stron wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu byłemu szefowi MS poinformowała we wtorek rzeczniczka PG prok. Anna Adamiak. Chodzi przede wszystkim o sprawę defraudacji środków tzw. Funduszu Sprawiedliwości zarządzanego przez MS, z którego środki miały trafiać do ofiar przestępstw.

Według prokuratury członkowie grupy, którą miał kierować Ziobro, przyznawali dotacje tym podmiotom, które nie miały do nich prawa - na przykład dlatego, że nie spełniały wymogów formalnych. Zdarzało się też, że przekazane środki były wydawane na cele inne niż te, do których fundusz został powołany.

- No więc teraz sprawdzam. On uważa, że to jest przestępcza szajka, że jest prześladowany i tak dalej. Bardzo proszę, niech wraca, niech stawi czoło, jak nie chce się zrzec immunitetu, to niech przyjmie na klatę, że ten immunitet zostanie mu odebrany, niech walczy - mówił gość Dominiki Wielowieyskiej. - Jeżeli ma argumenty, to niech je przedstawi. Na litość boską, właściwie cóż prostszego? Chyba że on naprawdę zaczyna wierzyć w to, że świat sprzysiągł się, żeby za wszelką cenę posadzić go za kratki - dodał.

Przyklei się?

Prof. Sławomir Sawiński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego stwierdził, że Ziobro jest mistrzem budowania uwagi wokół siebie. - Czy zostanie w Budapeszcie? Moim zdaniem nie. Ziobro walczy o mocną pozycję na polskiej scenie politycznej. Polityczna emigracja to byłoby skazanie się na pewien margines - ocenił.

Dodał, że stwierdzenie, gdzie dokładnie było łamane prawo, jakie były konkretne nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, będzie trudne. - Ja bym chciał, żeby robiła to prokuratora, aparat sprawiedliwości nie dlatego, że musi coś politycznie dowieźć, w sensie dowożenia politycznych oczekiwań, tak że musi zaspokoić oczekiwania elektoratu, tak że musi być taką szansą, żeby obóz władzy wreszcie wyszedł do przodu, tylko żeby to robiło państwo w sposób apolityczny, żeby premier trzymał się od tego jak najdalej. To jest świat moich marzeń, moich ideałów - zaznaczył gość TOK FM.

Redakcja poleca

Szeląg zwrócił uwagę na konsekwencje całej sprawy dla kariery byłego ministra sprawiedliwości. - Ważą się w tej chwili losy Zbigniewa Ziobry w sensie politycznym. Polityk jeszcze młody metrykalnie, więc mógłby odegrać sporą rolę po prawej stronie sceny politycznej - zauważył.

- Ale jeżeli ta sprawa przyklei się do niego trwale, to biorąc pod uwagę nawet to, jak jest oceniany w samym PiS-ie, szansy na odegranie znaczącej roli po tej prawej stronie on nie będzie miał żadnej - ocenił Szeląg. - Jeżeli się wybroni i wróci triumfalnie, że "proszę bardzo, jestem niewinny", to może wtedy, ale to drugie jest mało prawdopodobne - skwitował dziennikarz.

Ziobro, Matecki, Romanowski

Na stronie internetowej sejmowej komisji regulaminowej napisano, że rozpatrzenie wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry będzie miało miejsce w czwartek o godz. 16.

W piątkowym oświadczeniu Kancelaria Sejmu przekazała natomiast, że marszałek Sejmu Szymon Hołownia wyznaczył Zbigniewowi Ziobrze trzydniowy termin na zrzeczenie się immunitetu - termin ten upływa w poniedziałek, 3 listopada.

Badaniem m.in. sprawy ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości zajmuje się powołany w lutym 2024 r. specjalny zespół śledczy nr 2 Prokuratury Krajowej. Prowadzi on wielowątkowe śledztwo, które toczy się m.in. w sprawie przekroczenia w ubiegłych latach uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości oraz urzędników resortu, którzy byli odpowiedzialni za pieniądze z funduszu.

W śledztwie podejrzanymi są m.in. były wiceszef MS, poseł PiS Marcin Romanowski, wobec którego sąd w grudniu ub.r. wydał decyzję o aresztowaniu. Romanowski otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Podejrzanym jest także poseł PiS Dariusz Matecki, który jest jedną z osób, wobec których Prokuratura Krajowa skierowała w czwartek do sądu akt oskarżenia.

Źródło: TOK FM