,
Obserwuj
Polska

Opóźnione pociągi i utrudnienia na kolei. Trwa protest maszynistów

3 min. czytania
11.09.2026 08:15

W piątek po godz. 10. pociągi na całej sieci kolejowej były opóźnione łącznie o ok. 13 tys. minut - poinformowały PAP Polskie Linie Kolejowe. PKP Intercity przekazało, że blisko 90 proc. pociągów ma opóźnienia, które wynoszą średnio 30 minut.

Peron na kolei
Peron na kolei
fot. Marek BAZAK/East News
  • Do południa potrwa protest maszynistów, którzy zwalniają do 20 kilometrów na godzinę przed przejazdami;
  • Kolejarze domagają się poprawy bezpieczeństwa po środowej tragedii na przejeździe koło Przysuchy;
  • Jakie są utrudnienia dla pasażerów i jak długo potrwają?

PKP PLK przekazały PAP, że do godz. 10 w piątek uruchomionych zostało 2 tys. 405 pociągów, z czego z opóźnieniem już z pierwszej stacji wyjechało 435 z nich. Łączne opóźnienie wszystkich pociągów wynosiło ok. 13 tys. minut.
Zarządca infrastruktury kolejowej podkreślił, że w piątek z powodu protestów przewoźnicy odwołali pięć pociągów.

Redakcja poleca

PKP Intercity przekazało z kolei, że do godz. 10. w piątek uruchomionych zostało 180 pociągów przewoźnika, z czego 158 z nich odnotowało opóźnienia z powodu trwającego protestu. O godz. 10. pociągi PKP Intercity były opóźnione o 4 tys. 825 minut, a średnie opóźnienie pociągu przewoźnika wynosiło 30 minut. Spółka podkreśliła, że nie odwołała żadnego pociągu.
Polregio poinformowało, że do godz. 10. uruchomiło 792 pociągi, jednak ze względu na akcję protestacyjną opóźnionych było 371 składów na łącznie ok. 7 tys. 300 minut. Przewoźnik również podkreślił, że w związku ze strajkiem nie odwołał żadnych pociągów ani nie wprowadził zastępczej komunikacji autobusowej.
Najwięcej opóźnień pociągów Polregio występuje na liniach jednotorowych w województwach warmińsko-mazurskim, podlaskim, podkarpackim i lubelskim.
Zgodnie z informacjami podanymi na Portalu Pasażera, ok. godz. 10.40. punktualność pociągów będących na trasie na całej sieci kolejowej wynosi 58 proc., zaś pociągów, które dojechały do końca trasy - 75 proc. Podano, że 90 proc. składów wyrusza w trasę punktualnie.

Jak mówił w TOK FM Adam Wawrzyniak z zarządu PKP InterCity, pociągów opóźnionych będzie przybywać, a skutki protestów mogą odczuć pasażerowie jeszcze po południu. 

Protest maszynistów po tragicznym wypadku na przejeździe koło Przysuchy

Piątkowy ogólnopolski protest maszynistów związkowcy zapowiedzieli w czwartek rano. Początkowo miał trwać przez cały piątek do godz. 24, ale ostatecznie Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych poinformował, że ma potrwać do piątkowego południa. Strajk jest przyczyną opóźnień wielu pociągów.

Akcja maszynistów jest konsekwencją wypadku na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie) niedaleko DK 12, do którego doszło w środę. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierujący pojazdem ciężarowym wjechał na tory pomimo nadawanego sygnału świetlnego zakazującego wjazdu, doprowadzając do zderzenia z pociągiem PKP Intercity relacji Lublin – Szczecin.

W wyniku wypadku wykoleiła się lokomotywa elektryczna oraz dwa pierwsze wagony składu, którym podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi. Zginęła jedna osoba, pasażerka pociągu.

Związkowcy liczą na szybką reakcję rządu w zakresie zwiększenia bezpieczeństwa na kolei. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zadeklarował m.in. rozpoczęcie prac nad projektem ustawy o czasie pracy maszynistów. Zapowiedział też wprowadzenie przepisów umożliwiających zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące każdemu kierowcy, który na czerwonym świetle wjedzie na przejazd kolejowy. Projekt zmian w przepisach ma być gotowy na następne posiedzenie rządu.

Związkowcy zaznaczyli, że oczekują "konkretnych decyzji i realnych działań, które będą efektem” deklaracji ministra.

Źródło: PAP/TOK FM