"PiS jest dziś na etapie, w którym nic mu nie wychodzi". Gorzkie słowa komentatorów
Afera kryptowalutowa rozpala media, ale wcale nie musi przełożyć się na trwałą zmianę nastrojów wyborców. W "Poranku TOK FM" komentatorzy postawili bezlitosną diagnozę: PiS ma dziś ogromny problem z przebiciem się ze swoim przekazem. Czy rząd będzie korzystać z tego zamieszania aż do wyborów?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto próbuje przykryć aferę Zondacrypto kotletami sojowymi w szkołach?
- Jak długo rząd może korzystać z ochronnego "parawanu afery kryptowalutowej"?
- PiS ma bardzo ograniczone możliwości przekierowania tej narracji na swoją korzyść. Uderzyło mnie, że kiedy przyszły, być może, premier rzucił hasło podniesienia wyprawki szkolnej, właściwie nigdzie się to nie przebiło. Wszystkie media żyją dziś sprawą afery kryptowalutowej. Nawet na poniedziałkowej konferencji PiS nie było widać żadnego przebudzenia. - opowiadał Rafał Kalukin z tygodnika "Polityka". Według dziennikarza PiS tak rozpaczliwie próbuje przekierować uwagę, że aż Przemysław Czarnek musiał zainteresować swoich wyborców dietą planetarną i kotletami sojowymi w szkołach, sprzedając je jako wielką aferę.
Polemizował z nim Leszek Jażdżewski z "Liberte!". Podkreślił, że skala medialnego zainteresowania nie musi oznaczać politycznego przełomu. Kryptowaluty dla dużej części społeczeństwa są wciąż odległym tematem, a wiele osób po prostu nie wie, o co dokładnie chodzi w aferze. W dodatku elektorat PiS jest mocno odporny na narrację drugiej strony, zwłaszcza gdy jednym z głównych reprezentantów sprawy jest Roman Giertych.
Jednocześnie goście Karoliny Lewickiej podkreślali, że rząd nie może za długo korzystać z wygodnego dla siebie tematu afery. Ceny paliw na stacjach czy rosnące koszty życia będą coraz silniej obecne w społeczeństwie i żaden "parawan z kryptowalut" nie zadziała przy urnach wyborczych.
Czy Zondacrypto wpłynie na wyniki wyborów w 2027 roku? O tym usłyszycie w pełnej rozmowie, dostępnej w naszej aplikacji.
Źródło: TOK FM