Polska sieć zamyka wszystkie markety we Wrocławiu. Klienci piszą petycję
We Wrocławiu (woj. dolnośląskie) polska sieć Hewea posiada trzy osiedlowe markety - przy pętli tramwajowej na Biskupinie, przy ul. Jackowskiego na Bartoszowicach oraz obok kampusu Politechniki Wrocławskiej przy ulicy Wittiga na Dąbiu. Do zamknięcia tego ostatniego ma dojść jeszcze w grudniu, pozostałe dwa mają działać do lutego.
Decyzję o zakończeniu działalności w stolicy Dolnego Śląska Hewea tłumaczy względami finansowymi, a konkretnie rosnącymi cenami wynajmu lokali, rachunków za energię oraz pensji dla pracowników.
Jak podał serwis tuwroclaw, Spółdzielnia Mieszkaniowa Biskupin już ogłosiła przetargi, w których szuka nowych najemców dwóch sklepów - przy Jackowskiego i Olszewskiego. Cena wywoławcza tego pierwszego - o powierzchni 798 metrów kwadratowych - to 39 tysięcy złotych miesięcznie, nie licząc pozostałych opłat jak vat i podatek od nieruchomości dla miasta. Lokal przy Olszewskiego spółdzielnia chce sprzedać za 26 tys. złotych.
Osiem szokujących prognoz na przyszły rok. To mogłoby wstrząsnąć światową gospodarkę
Klienci piszą petycję w obronie osiedlowych sklepów. "Walka z wiatrakami"
Klienci, chcąc ocalić swoje osiedlowe sklepy, zorganizowali petycję w ich obronie. Domagają się od spółdzielni, by obniżyła czynsz, dzięki czemu Hewea mogłaby nadal działać na wrocławskiej Wielkiej Wyspie.
- Obawiam się, że to niestety walka z wiatrakami. Świat się zmienia. Niekoniecznie tak jakbyśmy chcieli. Ale na pewne sprawy nic nie poradzimy. Wejdzie Dino albo ktoś, komu się będzie opłacać - skomentował jeden z mieszkańców w mediach społecznościowych.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>