Pingwiny z Wrocławia uratują swoich kolegów w Afryce? Rusza niezwykły projekt
- Wrocławskie zoo posiada jedną z największych kolonii pingwinów przylądkowych na świecie.
- Ptaki te są zagrożone wyginięciem. Badacze szacują, że pozostało im 4 tysiące dni do całkowitego wymarcia.
- Aby temu zapobiec, we Wrocławiu powstaje biobank, w którym przetrzymywany będzie materiał genetyczny pingwinów przylądkowych.
Kolonie pingwinów przylądkowych występują u wybrzeży Afryki Południowej: od Namibii do Mozambiku. - Za dziesięć lat tego gatunku może już nie być, a jest jedynym afrykańskim gatunkiem pingwina - mówi Paweł Borecki, opiekun pingwinów i ekspert Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
I podaje, że sto lat temu u wybrzeży Afryki można było spotkać około 4 mln tych osobników. Dziesięć lat temu ta liczba wynosiła już tylko około 50 tys., a dziś - jak wylicza ekspert - spadła poniżej 25 tys. - Jedną z historycznych przyczyn spadku populacji było masowe zbieranie jaj pingwinów. Były one uznawane za przysmak. Tylko z jednej wysypy u wybrzeży RPA rocznie zbierano około miliona jaj. Ten proceder został wstrzymany dopiero w latach '70 - informuje Borecki.
Dziś największym zagrożeniem dla tych zwierząt są przede wszystkim intensywne połowy ryb. W efekcie pingwinom brakuje jedzenia i są zmuszone do wypływania coraz dalej w poszukiwaniu pokarmu. Dużym zagrożeniem jest też zanieczyszczenie wód przybrzeżnych Afryki, zmiany klimatyczne, turystyka oraz ptasia grypa.
Biobank we Wrocławiu
Wrocławskie zoo posiada jedną z największych kolonii tych ptaków na świecie. W 2014 roku stado liczyło 55 osobników - po dziesięciu latach jest ich 114. W międzyczasie ponad 40 pingwinów wyjechało do innych ogrodów zoologicznych.
We Wrocławiu ma powstać też biobank, w którym przetrzymywany będzie materiał genetyczny tońców (gatunek pingwina). W jaki sposób będzie on pobierany? - Robimy pingwinom masaż grzebietowo-brzuszny i pobieramy nasienie. Potem to nasienie mrozimy - informuje Borecki. Zaznacza, że proces jest dość skomplikowany. - Używamy do tego ciekłego azotu i tak zamrożony materiał genetyczny można przechowywać bezterminowo - dodaje. Prace nad biobankiem trwają, eksperci skupiają się na dopracowaniu szczegółów.
In vitro szansą dla pingwinów
Badacze szacują, że pingwinom przylądkowym pozostało jedynie 4 tysiące dni do całkowitego wymarcia. Jeśli tak się stanie, to wtedy przyda się zamrożone nasienie pingwinów z wrocławskiego Afrykarium. Dzięki niemu możliwe będzie zapłodnienie in vitro, a to daje szansę na odbudowanie zdrowej populacji tońców.
Równolegle w Afryce aktywiści próbują zapobiegać wyginięciu tych ptaków. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) zmieniła ich status w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych z 'zagrożony' na 'krytycznie zagrożony wyginięciem'.
Dlatego Wrocławskie ZOO i Fundacja DODO ratują tońce również w miejscu ich występowania - wspierają południowoafrykańską organizację SANCCOB. Istnieje ona od 1968 roku i od początku swojej działalności wypuściła do natury ponad 100 tysięcy tych ptaków: aktywiści ratują osobniki pokrzywdzone w wyniku wycieków ropy naftowej, rehabilitują chore pingwiny, karmią porzucone pisklęta i wypuszczają je do oceanu.