To ma być przełom w leczeniu małych pacjentów. "Lekarze będą przychodzić do dzieci, a nie odwrotnie"
- Nowe centrum pediatryczne ma zacząć przyjmować pacjentów za trzy lata.
- Placówka ma zapewnić kompleksowe podejście do leczenia i dostęp do wielu specjalistów w jednym miejscu.
- W centrum znajdzie się 136 wieloprofilowych łóżek, kilkadziesiąt specjalistycznych poradni, pracowni diagnostycznych i oddział obserwacyjno-zakaźny.
- W nowym centrum pediatrycznym to lekarze będą przychodzić do dzieci, a nie dzieci będą jeździć do lekarzy - mówi profesor Robert Śmigiel, pediatra i genetyk z Uniwersyteckiego Centrum Chorób Rzadkich. - Wszyscy specjaliści będą w jednym miejscu. Mały pacjent nie będzie musiał wędrować po całym mieście czy nawet województwie, żeby znaleźć odpowiedniego lekarza - dodaje.
Trzeba jechać przez całe miasto
Lekarze podkreślają, że właśnie takie kompleksowe podejście do leczenia daje najlepsze rezultaty. Zintegrowane Centrum Pediatryczne (ZCP) to nie tylko nowy budynek. To przede wszystkim nowa koncepcja opieki pediatrycznej, która teraz realizowana jest w rozproszonych klinikach.
Pełnomocnik rektora ds. budowy ZCP Tomasz Pytrus podkreśla, że dziś dzieci leczone są w starych, nieprzystosowanych budynkach. - Niemcy, którzy 120 lat temu wybudowali te kliniki, nie przewidzieli, jakie będą potrzeby pediatrii w XXI wieku - żartuje. - I lekarze, i mali pacjenci potrzebują nowego miejsca, bo dziś odległość między niektórymi oddziałami to nawet 10 kilometrów. Trzeba przejechać przez całe miasto - podkreśla Pytrus, który jest też kierownikiem katedry pediatrii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Ta rozproszona baza klinik pediatrycznych wiąże się z koniecznością utrzymywania wielu budynków, które w dodatku wymagają ciągłych remontów. To także konieczność dublowania sprzętu medycznego. - Pacjenci leczeni w klinikach pediatrycznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego to osoby wymagające zaawansowanej opieki medycznej. Przyjmujemy ich nie tylko z Dolnego Śląska, ale także z innych części Polski i z zagranicy. Jedna lokalizacja to możliwość konsultacji i badań bez konieczności transportowania pacjentów. To większa skuteczność i komfort chorych - wyjaśnia Tomasz Pytrus.
136 łóżek, szkoła i relaks
Budynek powstanie tuż przy Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ulicy Borowskiej we Wrocławiu. Blisko więc będą kluczowe dziecięce oddziały: Chirurgii i Urologii, Laryngologii, Okulistyki, Ortopedii i Intensywnej Terapii Dziecięcej.
W nowym Centrum znajdą swoje miejsce wszystkie tzw. niezabiegowe oddziały specjalistyczne: endokrynologii dziecięcej i chorób metabolicznych, gastroenterologii dziecięcej, alergologii dziecięcej, kardiologii pediatrycznej, nefrologii pediatrycznej i chorób zakaźnych dzieci.
Budynek będzie mieć cztery piętra. Na powierzchni ponad 17 tysięcy metrów kwadratowych zaplanowano 136 wieloprofilowych łóżek, kilkadziesiąt specjalistycznych poradni, pracowni diagnostycznych i oddział obserwacyjno-zakaźny. Będzie też szkoła i miejsce do wypoczynku.
Do szpitala na jeden dzień
- Istotnym elementem będzie oddział jednodniowy - tam odbywać się ma ponad 60 procent hospitalizacji. To zmniejszy czas oczekiwania na wiele zabiegów i porad. I oszczędzi dzieciom oraz ich rodzicom stresu, bo wrócą na noc do domu, a nie będą musieli zostawać na dłużej w szpitalu - wyjaśnia pełnomocnik.
Dzieci, które będą pacjentami Centrum, to przede wszystkim pacjenci z wieloma chorobami przewlekłymi. - W ich wypadku taka skoordynowana opieka jest kluczowa. Dlatego mali pacjenci z Dolnego Śląska nie będą musieli już wyjeżdżać do innych szpitali na terenie Polski, które takie centra pediatryczne mają ( m.in. Warszawa, Łódź, czy Katowice). To zdecydowanie podniesie komfort chorych dzieci - przekonuje profesor Robert Śmigiel.
Centrum pediatryczne ma kosztować 223 miliony złotych. Pierwsi pacjenci zostaną tam przyjęci za trzy lata.