Kuriozalna akcja policji pod sklepem popularnej sieci. Padły strzały
Jak przekazała podkomisarz Ewa Kluczyńska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Jaworze, "w środku siedziała para, mężczyzna i kobieta." Policja ustaliła, że samochód, którego lokalizację wskazał GPS, był poszukiwanym pojazdem.
Policjanci zablokowali pojazd, ale kierowca nie chciał współpracować. "Policjanci podjechali radiowozem od tyłu, blokując możliwość ucieczki, ale mężczyzna nie chciał współpracować" - relacjonowała Kluczyńska cytowana przez "Gazetę Wyborczą".
"Kula najprawdopodobniej uderzyła rykoszetem"
Mężczyzna uruchomił silnik i uderzył na wstecznym w policyjny radiowóz. Wtedy padły strzały. "Policjanci użyli broni służbowej, próbując zatrzymać kierowcę. W trakcie tej akcji jeden z funkcjonariuszy został ranny w nogę - kula najprawdopodobniej uderzyła rykoszetem" - poinformowała rzeczniczka.
Według ustaleń „Gazety Wyborczej", w akcji brało udział sześciu funkcjonariuszy z Bolkowa. Ranny policjant służy od 11 lat. Najmłodszy z funkcjonariuszy pełni służbę od maja 2025 roku.
Po krótkim pościgu samochód wpadł do rzeki, a sprawcy zostali zatrzymani. Auto odholowano i zabezpieczono.
Prokuratura Rejonowa w Kamiennej Górze wszczęła dwa postępowania: jedno w sprawie czynnej napaści na funkcjonariuszy z użyciem "niebezpiecznego narzędzia" – samochodu, drugie w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy przy użyciu broni palnej.
Posłuchaj: