Toruń. Ceny biletów idą w górę. Drożej będzie też za parkowanie
Toruńscy urzędnicy przekonują, że w obliczu inflacji i stale rosnących kosztów utrzymania komunikacji miejskiej, podwyżki są nieuniknione. - Paliwo, energia elektryczna i płace rosną w tempie od nas niezależnym. Dziś olej napędowy kosztuje 8 złotych, a my kupowaliśmy - w pierwszym kwartale tego roku dla MZK - po 4,60 złotych - mówi prezydent miasta Michał Zaleski.
Jednorazowy bilet na autobus i tramwaj podrożeje o 40 groszy
Od 1 stycznia 2023 roku cena biletu jednorazowego komunikacji miejskiej w Toruniu ma wzrosnąć z 3,40 zł na 3,80 zł, czyli o 12 procent.
Bilet 90-minutowy będzie droższy o 80 gr (z 6 zł na 6,80). Podrożeje także bilet sieciowy (miesięczny). - Obecnie kosztuje 88 zł, a miałby kosztować 98 zł, więc jest to 11-procentowa podwyżka - wylicza Zaleski.
- W porównaniu do innych miast podobnej wielkości, te ceny są podobne. Na przykład w Olsztynie bilet jednorazowy kosztuje 4 złote, a sieciowy 100 złotych. W Bydgoszczy - jednorazowy to koszt 3,80 zł, a sieciowy - 112 złotych, zatem nie wychodzimy z podwyżkami przed szereg - dodaje samorządowiec.
Od przyszłego roku znacznie wzrosną też opłaty dodatkowe za jazdę na gapę. Dziś pasażer przyłapany bez biletu musi zapłacić 255 zł. W propozycji prezydenta - ma to być 380 zł.
Urzędnicy podkreślają, że koszty utrzymania komunikacji miejskiej z roku na rok są coraz wyższe. W 2022 roku wyniosą 87 mln zł, z czego wpływy z biletów to 31 mln zł. Przyszłoroczne podwyżki cen mają co prawda przynieść budżetowi miasta dodatkowe 4 mln zł, ale to wciąż za mało. - Pozostałe pieniądze gdzieś musimy znaleźć, dlatego między innymi podnosimy podatek od nieruchomości - wyjaśnia prezydent.
Za godzinę parkowanie na starówce nie 5 zł a już 6,20
Podwyżki dotkną też kierowców, którzy zostawiają swoje auta w toruńskiej strefie płatnego parkowania. Najdotkliwsze będą w śródmiejskiej strefie, obejmującej zabytkową starówkę. Tu za godzinę parkowania trzeba będzie zapłacić nie 5 zł, a 6,20 zł, czyli prawie o 25 procent więcej.
Drożej będzie także w pozostałych dwóch strefach A i B. - Im dalej od centrum, tym będzie taniej - zapewnia Michał Zaleski. - W strefie A godzina parkowania będzie kosztować 3,50 zł, zamiast 3 zł. W strefie B podrożeje o 10 groszy, czyli zamiast 1,50 zł zapłacimy 1,60 - wylicza prezydent. Podrożeje także abonament mieszkańca - z 30 zł do 36 zł miesięcznie, bez względu na strefę.
Urzędnicy szacują, że w tym roku dochody ze strefy płatnego parkowania wyniosą 6,8 mln zł. - Jeżeli podobna liczba parkujących byłaby w roku 2023, to spodziewamy się, że mielibyśmy wpływy o 1,5 mln zł większe - wylicza Zaleski.
Propozycje prezydenta muszą jeszcze zaakceptować radni na sesji Rady Miasta Torunia, która odbędzie się 20 października.