Jedną ręką kreślą budżety, drugą list do premiera. "Przygotowujemy się do obrony mieszkańców"
Włodarze wypracowali wspólne stanowisko na Konwencie Prezydentów Miast Województwa Kujawsko-Pomorskiego, który we wtorek odbył się w Muzeum Twierdzy Toruń. Podczas dwugodzinnego spotkania prezydenci rozmawiali m.in. o problemach samorządów z coraz większymi wydatkami i coraz niższymi wpływami do budżetów.
- Ostatnie dni października i pierwsze dni listopada to dla wszystkich samorządów w Polsce okres przygotowania planów finansowych na kolejny rok. Ja mogę powiedzieć, że jest to najtrudniejszy budżet, przy którym do tej pory pracowałem - mówił prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. - Wszystkie usługi, które kupujemy dla mieszkańców, są droższe o co najmniej 17 procent, bo taka jest inflacja. Mamy też bardzo silną presję płacową ze strony pracowników, którą też musimy uwzględnić w budżecie miasta na 2023 rok - dodał.
"W listopadzie ogłosimy plan oszczędności"
Z podobnymi problemami przy konstruowaniu budżetów borykają się inne duże miasta w Kujawsko-Pomorskiem. Prezydent Włocławka przyznał, że ma duże wątpliwości, jak samorząd poradzi sobie z dystrybucją węgla. - Musimy znaleźć pieniądze na jego zakup. W przypadku Włocławka jest to między 10 a 15 milionów złotych z budżetu miasta - wyliczał Marek Wojtkowski. - Dalej jest kwestia logistyki, transportu, zapewnienia miejsca, pracowników i tak dalej. Wyobraźmy sobie teraz, że dociera do nas węgiel złej jakości i zostaje nam na placu. To jest rzecz kuriozalna - grzmiał samorządowiec.
Na początku listopada prezydenci m.in. Torunia i Bydgoszczy ogłoszą mieszkańcom plan wprowadzania oszczędności. - Jesteśmy zobligowani do osiągnięcia 10 procent oszczędności w zakresie zużycia energii i moim zdaniem to jest dużo - oceniał Rafał Bruski. - W pierwszym tygodniu listopada będę chciał podzielić się z mieszkańcami informacją, jakie musimy podjąć działania redukujące zużycie energii. Nie jest to wina ani moja, ani rady miasta. To są niestety trudne decyzje, które będą skutkowały także niezadowoleniem części mieszkańców - dodał prezydent Bydgoszczy.
Szukaniem oszczędności zajmuje się też Grudziądz, w którym powstał zespół dotyczący kryzysu energetycznego. - Mamy inflację, kryzys energetyczny, dalej są też uchodźcy z Ukrainy, więc tych problemów do rozwiązania jest coraz więcej - przyznała wiceprezydent Róża Lewandowska. - To spotkanie daje nam jednak wiarę w to, że razem jesteśmy silni i możemy się wspierać - dodała.
Samorządowcy piszą list do premiera
W spotkaniu w Muzeum Twierdzy Toruń wziął udział także prezydent Inowrocławia. - Pan prezydent Torunia Michał Zaleski zamienił na dwie godzinę twierdzę toruńską w twierdzę samorządową - żartował Ryszard Brejza. - My się też przygotowujemy do obrony naszych mieszkańców w sytuacji kryzysowej. Mamy poczucie ogromnej odpowiedzialności za powierzone nam zadania, ale z drugiej wiemy, że ci, którzy odpowiadają za dostarczenie węgla Polakom, nie radzą sobie - powiedział.
Podczas konwentu prezydenci największych miast na Kujawach i Pomorzu wystosowali wspólny list do premiera Mateusza Morawieckiego.
"To stanowisko mówi o tym, że skala wzrostu cen energii, ciepła i gazu jest niespotykana i będziemy zmuszani do obniżania zużycia w miejscach wrażliwych społecznie. Jesteśmy zainteresowani otrzymaniem wsparcia, które pomogłoby samorządom w budowie własnych odnawialnych źródeł energii. Chcemy też, by zmiany legislacyjne miały charakter długofalowy" - cytował prezydent Torunia.
- Mam nadzieję, że to nasze wspólne stanowisko zostanie zauważone w rządzie - podsumował gospodarz spotkania.