,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Bydgoszcz. W końcu dobre informacje dla pasażerów komunikacji miejskiej

2 min. czytania
08.12.2022 07:29
Od 1 stycznia na ulice Bydgoszczy wyjedzie 50 nowych autobusów. Pojazdy dostarczy Mobilis, który wygrał przetarg na obsługę linii autobusowych, na których do tej pory pasażerów woziła firma Irex -Trans.
|
|
fot. ZDMiKP w Bydgoszczy

Bydgoszcz podpisała umowę z firmą Mobilis do 2031 roku. - Od stycznia zastąpi ona firmę Irex-Trans na 11 liniach autobusowych - informuje Tomasz Okoński, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. - Umowa tylko na 2023 rok opiewa na 27 milionów złotych - dodaje.

Autobusy z w-fi i klimatyzacją

Jednym z warunków do spełnienia w przetargu było dostarczenie miastu 50 nowych autobusów: 26 krótkich, 19 przegubowych oraz pięciu zapasowych. Większe pojazdy zabiorą na pokład 135 pasażerów, a mniejsze - co najmniej 90.

 

By zdążyć przed 1 stycznia, pracownicy Zarządu Dróg Miejskich rozpoczęli już ich certyfikację. - Sprawdzamy, czy każdy autobus został wyposażony zgodnie z zapisami umowy - wyjaśnia Okoński. - Pojazd musi mieć między innymi klimatyzację, system Wi-Fi, system ITS, system zapowiedzi głosowych czy porty USB do ładowania urządzeń mobilnych - wylicza rzecznik. Wszystkie autobusy muszą też być przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Od 1 stycznia Mobilis będzie wozić pasażerów na liniach nr 51, 53, 55, 56, 58, 62, 67, 69, 73, 76 i 85. Drugim przewoźnikiem w Bydgoszczy są Miejskie Zakłady Komunikacyjne, które obsługują wszystkie linie tramwajowe oraz 75 procent linii autobusowych: 30 dziennych, sześć nocnych i 13 międzygminnych.

Pasażerowie skarżą się na komunikację miejską

Nowe autobusy to chyba jedyna w tym roku dobra informacja dla pasażerów. Od kilku miesięcy Bydgoszcz ma bowiem poważne problemy z komunikacją miejską, o których wielokrotnie pisaliśmy na naszym portalu. W czerwcu strajkowali motorniczowie i kierowcy Miejskich Zakładów Komunikacyjnych, domagający się podwyżki. Spór z miastem trwał kilkanaście dni, a pasażerowie musieli w tym czasie jeździć mocno ograniczoną komunikacją zastępczą, co wzbudzało powszechną frustrację.

We wrześniu pasażerowie zaczęli z kolei skarżyć się, że autobusy i tramwaje coraz częściej wypadają z rozkładów jazdy. Powodem był brak ponad 40 kierowców MZK. Miasto podjęło decyzję, by od 1 października obciąć liczbę kursów autobusów i tramwajów.

Władze Bydgoszczy próbują też nakłonić kierowców, by korzystali z otwartych w październiku parkingów Park&Ride i przesiedli się właśnie do komunikacji miejskiej. Na razie jednak parkingi świecą pustkami, a kierowcy w mediach społecznościowych nie zostawiają na władzach Bydgoszczy suchej nitki. W komentarzach na profilu ZDMiKP czytamy między innymi:

Należałoby się zająć przepełnionymi tramwajami i autobusami i w momencie, gdy komunikacja będzie działać poprawnie, proponować takie rozwiązania. Nie wiem, kto ceniący sobie niezależność, jaką daje auto, zapłaci za ten parking, żeby wsiąść do śmierdzącego, przepełnionego tramwaju, nierzadko spóźnionego, aby odbyć nim trasę przez miasto i z powrotem - Kinga
Z uwagi na to, co się dzieje z komunikacją miejską... wątpię w sens systemu P&R - Rafał

W tym roku Bydgoszczy wydała na transport publiczny 264 mln zł, w przyszłym roku będzie to już 291 mln zł.