"Klątwa" Brejzów nad wojewodą. Raz przegrał z synem, raz z ojcem
Senator Krzysztof Brejza startował z trzeciego miejsca listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu bydgoskim i zdeklasował swoich rywali, zdobywając prawie 90 tysięcy głosów. Drugi wynik w okręgu - posła Łukasza Schreibera z PiS - jest o połowę mniejszy (44,4 tys.).
Polityk KO zamieni ławy senatorskie na poselskie. 'Dziękuję wszystkim, którzy zagłosowali za demokracją, dziękuję tym, którzy angażowali się w kampanię, tym, którzy z troską w sercach przez ostatnie miesiące i lata walczyli o lepszą Polskę' - napisał polityk w mediach społecznościowych.
Wojewoda przegrywa z Brejzą… po raz drugi
Do parlamentu dostał się także jego ojciec - Ryszard Brejza, który od 20 lat zasiada w fotelu prezydenta Inowrocławia. Wcześniej był posłem Akcji Wyborczej Solidarność (1997-2001), a także Marszałkiem Sejmiku Województwa Bydgoskiego.
Polityk pokonał w okręgu numer 10 wojewodę kujawsko-pomorskiego Mikołaja Bogdanowicza. 'Osiągnąłem rewelacyjny wynik: ponad 90 tys. głosów. Nie spodziewałem się tak dużej różnicy głosów z moim konkurentem. Udziela mi się olbrzymie wzruszenie' - czytamy w jego internetowym wpisie na portalu społecznościowym.
O pechu albo o 'klątwie Brejzów' może za to mówić Mikołaj Bogdanowicz. Wojewoda kujawsko-pomorski cztery lata temu także próbował dostać się do Senatu. Wówczas przegrał, ale z... Krzysztofem Brejzą. W tym roku - w starciu z ojcem - zdobył ponad 71 tysięcy głosów.
'Szanowni Państwo, nie udało mi się zdobyć mandatu senatora, ale bardzo chce podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie podczas tej kampanii wyborczej. Za każde dobre słowo, za możliwość umieszczenia moich materiałów wyborczych na Państwa posesjach, za aktywność w mediach społecznościowych.' - dziękuje w internecie polityk PiS.
Kto będzie rządził Inowrocławiem?
Wygrana Ryszarda Brejzy oznacza, że Inowrocław - podobnie jak Sopot - zostaje bez prezydenta. Do najbliższych wyborów parlamentarnych, które odbędą się wiosną, miastem będzie rządził komisarz, którego - na wniosek wojewody - powoła premier.
Rada Miasta Inowrocławia wystosowała już apel, by został nim wiceprezydent Wojciech Piniewski. - To osoba, która zna inowrocławskie realia i ma ogromne doświadczenie samorządowe - podkreśla przewodniczący rady Tomasz Marcinkowski. - Myślę, że taką roztropną decyzją byłoby niewyznaczanie kogoś, kto na przykład jest spoza Inowrocławia, nie zna tutejszych realiów i problemów mieszkańców. To byłby najgorszy scenariusz - uważa nasz rozmówca.
Samorządowcy liczą, że komisarz zostanie powołany jak najszybciej, by urząd miasta oraz rada mogły normalnie pracować i między innymi uchwalić budżet na 2024 rok.
Gamechanger z Sosnowca. Lokalny działacz z najlepszym wynikiem. 'To dobra wiadomość'