800 złotych za studniówkę? "Mamy nadzieję, że cena odzwierciedli jakość"
W pierwszy weekend stycznia na studniówce bawili się uczniowie I LO, IV LO oraz VI LO W Bydgoszczy. 13 stycznia bal mają uczniowie z Zespołu Szkół Budowlanych. Impreza na 250 osób odbędzie się w hotelu w centrum miasta. - Żegnamy kolejnych uczniów, których bardzo polubiliśmy i zżyliśmy się z nimi. Ten bal jest zwieńczeniem pięciu lat nauki - podkreśla dyrektorka Magdalena Popielewska. - Przyszły do nas 14-letnie dzieci, a teraz to są już dorośli ludzie. Wiem, że bardzo cieszą się z tego balu. Mieliśmy generalną próbę poloneza i myślę, że wyszła bardzo dobrze - dodaje z uśmiechem.
https://twitter.com/status/1745777569377501644
Ceny poszybowały. 'Raz można sobie pozwolić'
Za bal w hotelu w centrum miasta uczniowie bydgoskiej budowlanki zapłacili 470 złotych od osoby. Jeśli przyjdą z osobą towarzyszącą spoza szkoły, to koszt rośnie o kolejnych 200 złotych. - Jest drogo. Podobno to druga najdroższa studniówka w Bydgoszczy. Mamy nadzieję, że cena odzwierciedli jakość - liczą Mateusz i Antoni z 5C.
- Myślę, że to dużo, ale raz można sobie pozwolić - uważa z kolei Michalina. - Tym bardziej, że rodzice wpłacali na studniówkę przez cały rok, więc te koszty rozłożyły się w czasie - zauważa.
Kameralną studniówkę mieli uczniowie XII Liceum Ogólnokształcącego, gdzie do matury podejdzie tylko jedna klasa o profilu policyjnym. - W balu w Bydgoskiej Sali Bankietowej w Brzozie pod Bydgoszczą wzięło udział 30 osób plus 15 gości - wylicza dyrektor liceum Leszek Sobieraj.
Maturzyści z XII LO musieli zapłacić za bal 600 złotych od osoby lub 800 złotych za parę. - W cenę wliczony był także kamerzysta, fotograf i DJ. Wiadomo, że przy małej liczbie uczniów ten koszt zawsze będzie wyższy - tłumaczy nasz rozmówca. - Imprezę organizowała rada rodziców. Nie było pomysłu, by odbyła się w szkole. Myślę, że cały urok w tym, by bal odbył się w restauracji czy hotelu - dodaje.
Sukienka? Może być z wypożyczalni
Do kosztu samej zabawy trzeba jeszcze doliczyć strój. Michalina zaoszczędziła na sukience, bo zdecydowała się na wypożyczalnię sukien wieczorowych. - Rozglądałam się, jaka jest oferta w sklepach i nie ma tam nic okazałego. Do tego długa sukienka kosztuje od 600 do 800 złotych, a w wypożyczalni zapłaciłam 130 - wylicza maturzystka.
Używaną sukienkę będzie też miała koleżanka Michaliny. - Jest czarna, długa i klasyczna. Znalazłam ją w internecie. Kosztowała 250 złotych, więc nie było tak źle. Oczywiście musi też być czerwona podwiązka - podkreśla Sandra. - Włosy ułożę sobie sama. Pójdę jedynie do kosmetyczki zrobić sobie ładne paznokcie - dodaje.
Dla maturzystów sporym wydatkiem jest też garnitur. - Wszystko zależy, ile kto planuje wydać. Ja akurat miałem już jakieś spodnie z imprez, więc dokupiłem tylko koszulę i ładny krawacik, i zamknąłem się w 200 złotych. Buty wyszły także 200 i to trochę zabolało portfel, no ale cóż, na studniówce trzeba dobrze wyglądać - uważa Mateusz.
Niektórzy postawili też na bardziej oryginalny strój. - Mój garnitur będzie w nietypowym kolorze, bo różowym. Zamówiłem w Internecie i pasuje idealnie - cieszy się Filip. - Liczę, że zrobimy sobie dużo fajnych zdjęć i będzie co wspominać - dodaje z uśmiechem.