,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Bociany w kłopocie? "Widać, że dzieje się coś niepokojącego"

Paweł Radzewicz, TOK FM
3 min. czytania
08.01.2025 08:00
W ciągu ostatnich 20 lat liczba bocianów białych spadła w województwie kujawsko-pomorskim aż o 36 procent - wynika z międzynarodowego spisu tych ptaków. - Widać, że dla tego gatunku dzieje się coś niepokojącego - alarmuje bydgoska ornitolożka.
|
|
fot. Monika Wójcik-Musiał

Jak wygląda spisywanie bocianów?

Pierwszy spis bociana białego odbył się w Polsce w 1934 roku, potem dopiero w 1958 roku. - Ówczesne spisy nie wyglądały tak jak dzisiaj - opowiada Monika Wójcik-Musiał, przyrodniczka, ornitolożka, wiceprezeska Towarzystwa Przyrodniczego "Kawka" oraz pracowniczka Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. - Miały formę ankiet rozsyłanych m.in. do sołtysów, organów administracyjnych we wsiach, często też do nauczycieli wiejskich szkół, dlatego nie pozwalały na precyzyjne określenie liczebności bociana białego na terenie naszego kraju - tłumaczy.

Kolejne spisy odbywały się już co 10 lat - w 1974, 1984, 1994-1995, 2004, 2014 roku i ostatni - w ubiegłym roku. - Ich celem jest poznanie aktualnego rozmieszczenia gniazd bociana białego, ustalenie, które zostały zajęte oraz liczby wyprowadzonych przez pary lęgowe młodych - wyjaśnia.

Zajrzeli do bocianiego gniazda a tam… pończochy

Ostatni VIII Międzynarodowy Spis Bociana Białego odbył się latem 2024 roku. Wzięli w nich udział przyrodnicy z Polski i Europy. Nasza rozmówczyni obserwowała i zliczała ptaki w dwóch kujawsko-pomorskich gminach: Łabiszyn i Barcin. Przygotowania zaczęła już późną zimą, gdy na drzewach jeszcze nie było liści i można było wychwycić gniazda schowane gdzieś wysoko, w koronach drzew.

Latem, podczas dwóch tygodni spisu, trzeba już było zajrzeć w każdy zakamarek gminy. - Objeżdżamy każdą najmniejszą uliczkę, najmniejszą drogę, każdy zakątek w całej gminie, bo gniazda zlokalizowane są w rozmaitych miejscach, schowane gdzieś za wysypiskami - opowiada Wójcik-Musiał. - Do tego pytamy mieszkańców, czy widzieli bociany, ile, czy były też w ubiegłym roku - dodaje.

Monika Wójcik - Musiał
Monika Wójcik - Musiał
Monika Wójcik - Musiał

Ornitolodzy używają również dronów, z których - w bezpiecznej odległości - obserwują młode w gniazdach. - To na pewno ułatwia nam pracę i pozwala dostrzec te ptaki, które jeszcze się nie wychylają - tłumaczy. Spis jest też okazją do podejrzenia bocianich zwyczajów. Pani Monika miała okazję zajrzeć do gniazda, które było uszkodzone. - Znaleźliśmy w środku damskie... pończochy, a nasi koledzy w Czechach - elementy strojów kąpielowych, z których można by spokojnie złożyć kilka kompletów - śmieje się nasza rozmówczyni.

Bocianie gniazda ważą średnio około pół tony, a bywa że i więcej. Rekordziści dorastają do trzech metrów wysokości i mogą służyć ptakom nawet 40-50 lat, choć nie zawsze tym samym parom.

36 procent mniej par lęgowych, niż 20 lat temu

Wyniki spisu bociana białego w Kujawsko-Pomorskiem, gdzie już udało się podliczyć wszystkie dane, niestety nie napawają optymizmem. W ostatnich 10 latach populacja zmniejszyła się o 20 procent, a w porównaniu do 2004 roku - aż o 36 procent!

- Aktualnie mamy w naszym regionie 1600 par lęgowych - wylicza Wójcik-Musiał. - Widać, że dla tego gatunku dzieje się coś niepokojącego. Danych z całego kraju jeszcze nie mamy, ale wstępne szacunki mówią o zmniejszeniu populacji w stosunku do 2014 roku o jakieś 10 procent - dodaje.

Spadek wynika z wielu czynników, m.in. ze zmiany warunków do gniazdowania. - Bociany białe korzystały niegdyś np. z płaskich lub lekko skośnych dachów pokrytych strzechą, potem eternitem. Powierzchnie te dawały możliwość gniazdowania, nie były za strome ani za śliskie. Dziś spotykamy je już coraz rzadziej. Poza tym z krajobrazu znikają budynki z ceglanymi kominami - tłumaczy ornitolożka. - Jakieś 50 lat temu bocianie gniazda bardzo rzadko można było zobaczyć na słupach energetycznych czy na montowanych specjalnych platformach, jak ma to miejsce dzisiaj - dodaje.

Zmiany w klimatyczne i… w rolnictwie

Nie bez znaczenia są też zmiany w polskim rolnictwie. - Jego mechanizacja, intensyfikacja, hodowle przemysłowe, przez które spadła liczba wypasanych krów. Do tego dochodzi sztuczne osuszanie terenów podmokłych, które w połączeniu z odnotowanymi w ostatnich latach długotrwałymi suszami spowodowanymi zmianami klimatycznymi, stanowią ogromne zagrożenie dla populacji bociana białego. Łąki i pastwiska są coraz mniej przyjazne ptakom - ubolewa nasza rozmówczyni. - Do tego młode osobniki giną na skutek porażenia prądem na słupach czy kolizji z przewodami linii napowietrznej - dodaje ze smutkiem.

Monika Wójcik-Musiał
Monika Wójcik-Musiał
Monika Wójcik-Musiał

Najwięcej bocianów białych występuje w północnej i wschodniej Polsce, czyli na Warmii, Mazurach i Podlasiu, gdzie warunki do gniazdowania i wykarmienia młodych są najlepsze.