,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Śnieg na ferie nie dopisał. Zamiast ciągnąć sanki, uczą się jazdy hulajnogą elektryczną

Paweł Radzewicz, TOK FM
3 min. czytania
21.01.2025 18:38
- Najczęstsze błędy to jazda po jezdni, gdzie dopuszczalna prędkość jest powyżej 30 km/h. Najwięcej osób łamie właśnie ten przepis - mówią strażnicy miejscy z Bydgoszczy, którzy w ferie przeszkolą ponad 200 dzieci z bezpiecznego poruszania się hulajnogą elektryczną i rowerem.
|
|
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Bydgoszcz. Nie ma śniegu, więc musieli szukać alternatywy

W sali gimnastycznej Pałacu Młodzieży w Bydgoszczy, w którym odbywają się zimowe półkolonie, strażnicy miejscy rozstawili wielkie miasteczko rowerowe - z sygnalizacją świetlną, rondem, przejazdem kolejowym i sygnalizacją świetlną.

- Nie mamy w Bydgoszczy śniegu, więc postanowiliśmy nauczyć dzieci zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym - wyjaśnia starszy inspektor Zbigniew Białkowski, koordynator programów profilaktycznych w Straży Miejskiej w Bydgoszczy. - Każde dziecko, które ma w Pałacu Młodzieży półkolonie, będzie mogło skorzystać z jazdy rowerem czy hulajnogą. Będziemy uczyć przestrzegania znaków, prawidłowego przechodzenia na pasach czy światłach - wymienia.

Zanim uczniowie wsiedli na rowery i hulajnogi, w sali kinowej Pałacu Młodzieży obejrzeli film edukacyjny. Potem jeszcze raz usłyszeli, jak przygotować się do bezpiecznej jazdy. - Muszę zapiąć kask, potem sprawdzić stan roweru - czy ma sprawne hamulce, światła i czy działa dzwonek - przypominał jeden ze strażników miejskich, który przejechał po miasteczku jako pierwszy.

Potem swoich sił mogli spróbować uczniowie - wyposażeni w kaski oraz kamizelki odblaskowe. - Ja wiem, jak się zachować bezpiecznie. Jak jest światło zielone, to można iść, jak pomarańczowe, to trzeba być gotowym, żeby się zatrzymać, a na czerwonym trzeba już stać - tłumaczył 10-letni Michał. - Mam kurtkę odblaskową i takie przypinane odblaski, żeby być widoczną na drodze - dodawała 9-letnia Ania.

Hulajnogi elektryczne bywają niebezpieczne

Koloniści mogli też pojeździć na hulajnogach elektrycznych, które w bydgoskich szkołach są coraz bardziej popularne. - Widzimy, że niektórzy jeżdżą na nich przez cały rok - zauważał Białkowski. - Dlatego będziemy mówić o tym, gdzie wolno, a gdzie nie wolno na nich jeździć - dodawał.

Nasz rozmówca podkreślał, że hulajnogi elektryczne mogą być dla młodszych użytkowników bardzo niebezpieczne, jeśli używają ich nierozsądnie. - Najczęstsze błędy to jazda po jezdni, gdzie dopuszczalna prędkość jest powyżej 30 km/h. Najwięcej osób łamie właśnie ten przepis. Poza tym, zabieranie innej osoby na hulajnogę. Nie może rodzic przewozić dziecka czy kolega kolegi - to jest zabronione - przypominał.

Kierujący hulajnogami elektrycznymi często jeżdżą też za szybko, co może doprowadzić do wypadku. - Musimy pamiętać, że na chodniku to pieszy ma pierwszeństwo. Z kolei przed przejściem dla pieszych z hulajnogi trzeba zejść, jeśli nie ma wyznaczonego przejazdu dla rowerów - podkreślał nasz rozmówca.

Warto przypomnieć, że do kierowania hulajnogą elektryczną przez osoby w wieku od 10 lat do 18 lat wymagane jest posiadanie tych samych uprawnień, co w przypadku kierowania rowerem, czyli karty rowerowej lub prawa jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Dla osób, które ukończyły 18 lat, dokument taki nie jest wymagany.

Poruszanie się hulajnogą elektryczną po drodze publicznej przez dziecko do 10 lat jest zabronione (również pod opieką osoby dorosłej). Dzieci w wieku do 10 lat mogą poruszać się hulajnogą elektryczną jedynie w strefie zamieszkania, pod opieką osoby dorosłej.

Strażnicy miejscy w Bydgoszczy planują podczas ferii przeszkolić ponad 200 osób.