,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

W tym regionie jest o 20 procent więcej zgonów z powodu nowotworów. "Badajcie się!"

Paweł Radzewicz, TOK FM
3 min. czytania
04.02.2025 16:16
W ciągu ostatnich 20 lat aż o 20 procent wzrosła na Kujawach i Pomorzu liczba zgonów z powodu nowotworów. Raport - z okazji Dnia Walki z Rakiem - opublikował Urząd Statystyczny w Bydgoszczy. - Apelujemy do wszystkich, badajcie się! Rak wcześnie wykryty to rak uleczalny - przekonują amazonki z Bydgoszczy.
|
|
fot. Agnieszka Wynarska TOK FM
  • Światowy Dzień Walki z Rakiem obchodzony jest 4 lutego;
  • Lekarze alarmują: Polacy po prostu nie chcą się badać i dotyczy to wszystkich typów nowotworów;
  • Dzięki wczesnemu wykryciu nowotworu szansa na całkowite wyleczenie jest bardzo duża.

W całej Polsce z rozpoznaną chorobą nowotworową żyje 1,2 mln osób. Roczna liczba zachorowań w naszym kraju wzrosła do 185 tysięcy, a liczba zgonów sięga prawie 100 tysięcy. Na Kujawach i Pomorzu z powodu raka umiera o 20 procent więcej pacjentów, niż 20 lat temu - wynika z danych opublikowanych przez Urząd Statystyczny w Bydgoszczy.

Co siódma kobieta zgłasza się na badania

Wpływ na większą liczbę zgonów miała m.in. pandemia koronawirusa, która mocno ograniczyła dostęp do leczenia. Ale Polacy też po prostu nie chcą się badać i dotyczy to wszystkich typów nowotworów - od raka piersi, raka szyjki macicy przez nowotwory prostaty czy jelita grubego.

Boimy się diagnozy i samego leczenia. - Zapraszamy wszystkie panie w wieku 25-59 lat na badanie cytologiczne, które można wykonać co trzy lata - zachęca prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy. - Ze smutkiem mogę stwierdzić, że zgłaszalność wynosi około 12 procent. To znaczy, że tylko co siódma-ósma kobieta w tym przedziale wiekowym korzysta z bezpłatnych badań - rozkłada ręce dyrektor.

Ta choroba za chwilę stanie się gigantycznym problemem. 'Wzrost zachorowań nawet o 80 procent'

Dzięki wczesnemu wykryciu nowotworu szansa na całkowite wyleczenie jest bardzo duża i sięga niemal 100 procent. W zaawansowanym stadium, 5-letnia przeżywalność w nowotworze raka szyjki macicy dotyczy już tylko 20 procent pacjentek. - To jest nowotwór zapobiegalny. To znaczy, że można się zaszczepić przeciwko wirusowi HPV i nie zachorować - wyjaśnia kujawsko-pomorska konsultant ds. onkologii klinicznej dr Adrianna Makarewicz. - Na zachodzie Europy szczepienia te są powszechne i tam lekarze nie widzą nowotworu w tak zaawansowanym stadium, jak często bywa u nas - dodaje lekarka.

'Apelujemy do wszystkich, badajcie się! '

W walce z nowotworami bardzo ważna jest profilaktyka i regularne badania. - Rak to nie jest wyrok, wcześnie wykryty jest uleczalny - przekonuje Gabriela Brzozowska, prezeska bydgoskiego Stowarzyszenia Amazonek Łuczniczka, która na raka piersi zachorowała 13 lat temu. - Ja wiem, że w małych miasteczkach czy wsiach jeszcze pokutuje taka opinia, że jak pójdę, to mi coś wykryją i na pewno umrę. To jest błędne myślenie! - podkreśla nasza rozmówczyni.

Lidia Sobolewska z Bydgoszczy jest 27 lat po całkowitej mastektomii lewej piersi. - Trafiłam do lekarza, bo miałam grypę. Powiedziałam też, że wyczułam zgrubienie w piersi, choć szczerze - myślałam, że to nic groźnego. Po badaniach u ginekologa i w Centrum Onkologii, okazało się, że to rak - wspomina. - Leżałam miesiąc w szpitalu, miałam sześć cykli chemioterapii. To o było 27 lat temu. Do dziś jest dobrze, dlatego apeluję do wszystkich: badajcie się - zachęca amazonka.

Bezpłatne badania w programach profilaktycznych

Jak podaje Urząd Statystyczny w Bydgoszczy, w 2023 roku w 46 poradniach onkologicznych w województwie kujawsko-pomorskim udzielono niemal 189 tysięcy porad.

Narodowy Fundusz Zdrowia przypomina, że Pacjenci mogą korzystać z bezpłatnych badań profilaktycznych. - W ubiegłym roku w naszym regionie w takich badaniach wzięło udział 290 tysięcy osób - wylicza Barbara Nawrocka, rzeczniczka Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Najwięcej pań korzysta z profilaktyki raka piersi, bo to są badania stacjonarne, w mammobusie, który dojeżdża w różne części województwa. Ale rzeczywiście ciągle nie są to liczby, które nas satysfakcjonują. Chcielibyśmy, żeby więcej osób korzystało z takich programów. Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć - podsumowuje nasza rozmówczyni.