,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Nie tylko po 35. roku życia. Tak zmiany w NFZ wpłynęły na przyszłe matki

Paweł Radzewicz, TOK FM
3 min. czytania
15.02.2025 10:30
W Polsce znacznie wzrosła liczba badań prenatalnych, wykrywających wady płodu. Od 1 czerwca 2024 r. skorzystać z nich mogą wszystkie chętne pacjentki, a nie - jak do tej pory - tylko po 35. roku życia lub ze zwiększonym ryzykiem. - Widzimy bardzo duże zainteresowanie - przyznają lekarze z Bydgoszczy.
|
|
fot. Agnieszka Wynarska TOK FM

Czym są badania prenatalne? To bardzo ważny element opieki nad kobietami w ciąży, pozwalający na wczesne wykrywanie wad genetycznych, rozwojowych oraz innych zagrożeń dla zdrowia matki i dziecka. W ubiegłym roku Ministerstwo Zdrowia wprowadziło istotne zmiany w systemie finansowania i dostępności badań prenatalnych, które mają poprawić jakość opieki nad pacjentkami.

Jak było wcześniej? Przed wprowadzeniem zmian w czerwcu 2024 roku, dostęp do badań prenatalnych w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) był ograniczony głównie do kobiet spełniających określone kryteria. Do grupy uprawnionych zaliczały się:

 

  • kobiety w wieku 35 lat i starsze,
  • kobiety, które w poprzednich ciążach miały dzieci z wadami genetycznymi,
  • kobiety, u których w rodzinie występowały choroby genetyczne,
  • kobiety, u których badania USG lub biochemiczne wskazywały na zwiększone ryzyko wad płodu.

 

Dla kobiet niespełniających powyższych kryteriów badania prenatalne były dostępne tylko w ramach prywatnej opieki zdrowotnej, a to wiązało się z wysokimi kosztami. Wiele pacjentek nie było na nie stać, więc ich po prostu nie robiły.

Co się zmieniło? Od 1 czerwca 2024 roku z bezpłatnych badań może skorzystać każda kobieta w ciąży, niezależnie od wieku i historii medycznej. NFZ rozszerzył też katalog badań objętych refundacją - są to m.in. badania biochemiczne, usg, ale też testy wolnego DNA płodowego (NIPT) w określonych przypadkach.

Nieświadome matki rodzą dzieci z HIV. 'Mamy kilkulatki chore na AIDS'

Jakie są skutki tych zmian? Zmiany przyniosły bardzo duży skok w liczbie wykonywanych badań. W województwie kujawsko-pomorskim, przez siedem miesięcy 2024 roku przebadano 5 tysięcy kobiet, czyli tyle, co przez cały 2023 rok. - Jest bardzo duże zainteresowanie. Pacjentki dzwonią do nas, pytają o szczegóły i umawiają się na badania - przyznaje dr Marta Sekielska-Domanowska, która wykonuje badania prenatalne w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 w Bydgoszczy. - Od czerwca wystarczy tylko skierowanie od lekarza prowadzącego, nic więcej nie potrzeba - podkreśla nasza rozmówczyni.

Agnieszka Wynarska TOK FM
Agnieszka Wynarska TOK FM
Agnieszka Wynarska TOK FM

Na badania do Bydgoszczy przyjechała pani Natalia, która jest w 30. tygodniu ciąży, oczekuje trzeciego dziecka. - Strasznie się stresuję, bo drugie dziecko miało mikrodziurkę w sercu, ale na szczęście się zagoiło. Dobrze, że są takie badania, bo można sprawdzić, czy wszystko jest w porządku - mówiła tokfm.pl tuż po wyjściu z gabinetu.

Co dają badania prenatalne? Badania te polegają na diagnostyce ciąży. - Sprawdzamy, jak maluch się rozwija, czy nie ma wad genetycznych, czy nie ma wad rozwojowych, anatomicznych - wyjaśnia dr Sekielska-Domanowska. - Dzięki temu, że jest to test złożony, czyli połączenie badań z krwi oraz badania usg, też możemy oszacować ryzyko powikłań ciążowych, na przykład zahamowania wzrastania masy ciała płodu czy powikłań w postaci ciężkiego nadciśnienia tętniczego - dodaje.

Zdaniem lekarki umożliwienie badań wszystkim kobietom, bez względu na wiek, to krok w bardzo dobrą stronę. - Oczywiście, u pacjentek powyżej 35. roku życia częściej występują wady genetyczne natomiast nie można zapominać o tym, że są one także u pacjentek młodszych, których relatywnie jest dużo więcej niż tych ciężarnych po 35. roku życia - tłumaczy nasza rozmówczyni. - Dodatkowo oprócz ryzyka wad genetycznych, patrzymy też na anatomię płodu, a wady rozwojowe występują w każdej kategorii wiekowej - dodaje.

"Chcemy, by dzieci miały szansę na dobry start"

Dr Sekielska-Domanowska podkreśla, że to bardzo ważne, by matki wiedziały, czy dziecko rozwija się prawidłowo. W razie kłopotów, maluch - jeszcze przed urodzeniem - może trafić do specjalistycznej placówki leczącej np. wady serca.

- Takie pacjentki kierujemy do szpitala o wyższym stopniu referencyjności, gdzie jest kardiochirurgia dziecięca. Gdyby maluch przyszedł na świat w naszej placówce, miałyby mniejsze szanse - tłumaczy. - Chcemy, by dzieci miały szansę na dobry start - dodaje lekarka. - dr Marta Sekielska-Domanowska

Eksperci podkreślają, że wprowadzenie powszechnej refundacji badań prenatalnych może przyczynić się do poprawy wskaźników zdrowotnych w Polsce, zmniejszenia liczby powikłań ciążowych oraz podniesienia jakości opieki nad kobietami ciężarnymi.