,
Obserwuj
Łódzkie

Nagłe przyspieszenie w sanatoriach. "Takiej okazji nie mogłam przepuścić"

Katarzyna Giedrojć
4 min. czytania
24.01.2024 07:47
Każdego dnia z pobytu w sanatorium w Łódzkiem rezygnuje nawet 80 osób. Te miejsca mogą wykorzystać kolejni oczekujący. Pod warunkiem, że są gotowi na wyjazd nawet z dnia na dzień. Niektórym już się udało.
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Pani Danuta Janczyk dostała skierowanie na kurację do sanatorium ponad pół roku temu. Miała pojechać do Rabki Zdrój. - Taki dostałam przydział. Początkowo bardzo mi się to podobało, bo lubię góry. Wyjazd miał się jednak odbyć w lutym, a wtedy - jak się okazało - w tym rejonie jest straszny smog. Znajomi mówili, że - będąc w sanatorium - nie będę mogła nawet otworzyć okna, a co dopiero wychodzić na dwór i spacerować - opowiada.

Pani Danuta zdecydowała więc, że zmieni miejsce wyjazdu - nad morze. - Miałam świadomość, że mogę czekać jeszcze nawet kolejne pół roku - mówi. Została jednak miło zaskoczona. Zaproponowano jej wyjazd do Świnoujścia już 22 stycznia. - Nie mogłam w to uwierzyć. Okazało się, że jadę jeszcze szybciej niż to było zaplanowane. Musiałam szybko się zorganizować, ale takiej okazji nie mogłam przepuścić - opowiada.

To nie jedyny taki przypadek

Okazuje się, że łódzki NFZ w okresie zimowym otrzymuje bardzo dużo zwrotów skierowań na leczenie uzdrowiskowe. - To około 80 miejsc dziennie, które zwalniają się w różnych sanatoriach. Mieszkańcy rezygnują bardzo często z powodu choroby, co w tym okresie nie dziwi. Inny powód to na przykład silne mrozy, które dla wielu są przeszkodą. Niektórzy informują, że nie mogą jechać z przyczyn rodzinnych, bo muszą zaopiekować się bliską osobą - wyjaśnia Anna Leder, rzeczniczka łódzkiego oddziału NFZ.

Tzw. zwroty są do wykorzystania w różnych miejscowościach na terenie całej Polski, np. w rejonach nizinnych - takich jak Ciechocinek i Nałęczów, górskich - Krynica Zdrój, Lądek Zdrój, Szczawnica, podgórskich - Duszniki Zdrój, Kudowa Zdrój, Ustroń i nadmorskich np. Kołobrzeg.

- Szczególnie zainteresowane skorzystaniem ze zwrotów powinny być osoby, dla których priorytetem jest szybkie podjęcie leczenia w uzdrowisku - mówi Leder. - Trzeba się na bieżąco dowiadywać, co i w jakim terminie się zwolniło. W tym przypadku trzeba też szybko podejmować decyzję - przestrzega. Może się okazać, że termin kuracji wypadnie z dnia na dzień.

Lista uzdrowisk, do których można wyjechać, cały czas się zmienia. Aby dowiedzieć się więcej, należy kontaktować się z Działem Leczenia Uzdrowiskowego. - Codziennie do około 20 osób trafiają takie zwrócone skierowania. Jeśli jednego dnia nie ma dostępnego miejsca, którym jesteśmy zainteresowani, warto poczekać. Możliwe, że pojawi się za kilka dni - twierdzi rzeczniczka.

In vitro w Łodzi. Jeszcze tylko pół roku miejskiego programu. A co potem?

Informację o możliwości skorzystania ze zwrotów można uzyskać, telefonując - od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16 - na numery: (42) 275-40-83 lub (42) 275-40-89, a także na sali obsługi klientów w Łodzi i w delegaturach. W Łodzi NFZ ma siedzibę przy ul. Targowej 35. Delegatury znajdują się w Piotrkowie Trybunalskim, Sieradzu i w Skierniewicach.

Kto może skorzystać ze zwrotów?

Z wcześniejszego wyjazdu - ze zwrotu - może skorzystać osoba, której skierowanie zostało już rozpatrzone pozytywnie i która ma swój numer na liście oczekujących. - Aby móc wykorzystać zwrócone skierowanie, musi ono odpowiadać profilowi leczenia. Oznacza to, że jeśli będzie dostępne skierowanie ze zwrotu na pobyt w górach w sanatorium o danym profilu leczenia, nie będzie mogła go wykorzystać osoba, której stan zdrowia nie pozwala na wyjazd w góry - wyjaśnia rzeczniczka.

Z propozycji wcześniejszego wyjazdu mogą korzystać osoby, którym już upłynęło 18 miesięcy od powrotu z sanatorium.

Tysiąc mieszkańców

W tym roku na kurację do sanatorium Łódzki NFZ skieruje 28 tys. mieszkańców regionu. To dobra wiadomość, bo oznacza, że miejsc jest więcej niż w roku ubiegłym o 1 tys. Skrócił się także czas oczekiwania na wyjazd wcześniej planowany. Teraz mieszkańcy regionu poczekają ok. 9 miesięcy na trzytygodniową kurację w uzdrowisku, a na leczenie poszpitalne jeszcze krócej. Szybciej na leczenie wyjeżdżają także malutkie dzieci, czyli te które nie ukończyły 6 miesięcy.

Od 1 lipca 2023 roku skierowania do sanatoriów w Polsce są wystawiane tylko w formie elektronicznej. Każdy kuracjusz swoje e-skierowanie znajdzie na Internetowym Koncie Pacjenta lub w aplikacji mojeIKP.

Zabiegi i świeże powietrze

Pani Danuta od kilku dni jest w sanatorium w Świnoujściu. Mieszka z koleżanką w trzyosobowym pokoju. Codziennie chodzi na spacery nad morze. Skierowano ją na rehabilitację, więc codziennie ma pakiet zabiegów. Nie narzeka na jedzenie ani na nudę. - Nie jestem pierwszy raz w sanatorium. Spędzę tutaj łącznie trzy tygodnie. Cieszę się, że ostatecznie przyjechałam nad morze, bo mam możliwość nawdychać się jodu. Tym bardziej że pogoda sprzyja, bo jest bardzo wietrznie - opowiada.