,
Obserwuj
Łódzkie

Oni za HiT-em płakać nie będą. "Mocno się zawiodłam"

Katarzyna Giedrojć
3 min. czytania
27.04.2024 10:00
- Historia niech zostanie na historii. Chcemy wiedzieć, jak się odnaleźć w społeczeństwie i jak kreować swoją przyszłość jako obywatele państwa - słyszymy od uczniów IV LO w Łodzi. Na nowy, zapowiedziany przez ministrę Barbarę Nowacką przedmiot, patrzą pozytywnie, choć nie wszyscy.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

- Od 1 września planujemy wprowadzić przedmiot edukacja obywatelska, który będzie obowiązywał w drugich klasach szkół ponadpodstawowych - poinformowała niedawno ministra edukacji Barbara Nowacka. Doprecyzowała, że EO zostanie wprowadzona zamiast słynnego HiT-u, czyli historii i teraźniejszości. Ten przedmiot będzie z kolei nauczany jedynie do zakończenia cyklu kształcenia przez uczniów klas II liceów ogólnokształcących i klas II/III technikum, którzy już rozpoczęli jego naukę.

Czego dokładnie młodzież będzie się uczyła na edukacji obywatelskiej - na razie nie wiadomo. Szczegóły mają zostać opracowane w najbliższych miesiącach przez specjalnie powołany przez MEN zespół.

Edukacja obywatelska zamiast HiT

- HiT pojawił się nagle i nagle znika, a wszelkie zmiany nagle wprowadzane nie są dobre - twierdzi Arkadiusz Dąbrowski, nauczyciel historii oraz historii i teraźniejszości w VI Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi. Do edukacji obywatelskiej ma na razie ostrożne podejście. - Według mnie lepszy byłby jeden przedmiot nauczany przez cztery lata [liceum], czyli wiedza o społeczeństwie. Tam jest polityka, podstawy prawa, jest też ekonomia, politologia i elementy historii. Jest wszystko to, co młody człowiek powinien wiedzieć o funkcjonowaniu społeczeństwa i w społeczeństwie - tłumaczy. Zaznacza, że jeśli pod nową nazwą będą kryły się właśnie takie treści, "wszystko wróci do normy, a młodzież dostanie dawkę potrzebnej wiedzy".

Dąbrowski przyznaje, że nie był wielkim fanem HiT-u. Niektóre treści, jak wyjaśnia, były powtórzeniem tego, czego uczniowie dowiadują się chociażby na historii. Podręcznik też pozostawiał wiele do życzenia i "nie spełniał oczekiwań młodzieży". Forma wprowadzania przedmiotu - zdaniem naszego rozmówcy - wzbudzała dodatkową niechęć. - To, co medialnie działo się wokół podręcznika, też nie sprzyjało - twierdzi.

Przypomnijmy, autorem jednego z podręczników do historii i teraźniejszości jest prof. Wojciech Roszkowski. Publikacja wywołała liczne kontrowersje, dotyczące chociażby komentarzy metodzie in vitro. "Skłania to do postawienia zasadniczego pytania: kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci? Państwo, które bierze pod swoje skrzydła tego rodzaju ‘produkcję’?" - pytał autor podręcznika. Słowa wywołały oburzenie - szczególnie wśród rodziców dzieci urodzonych dzięki in vitro. Proces o naruszenie dóbr osobistych złożył Kamil Mieszczankowski, znany na Twitterze jako Bezczelny Lewak.

Nowy przedmiot zamiast HiT. Co na to uczniowie?

Wśród uczniów łódzkiego LO zdania na temat HiT-u oraz spodziewanej edukacji obywatelskiej są podzielone. - Nie chciałbym zamiany HiT-u na inny przedmiot. Z drugiej strony nie chciałbym też dodatkowego przedmiotu, bo i tak mamy ich dużo. Myślę, że teraz żadna zmiana nie jest nam potrzebna - mówi Ihar Miachkou, uczeń klasy pierwszej VI LO. - HiT jest dobrym przedmiotem, uczy nas więcej o świecie współczesnym i o tym, co było - dodaje Julia Binkowska, uczennica pierwszej klasy VI LO.

To jednak nieliczne głosy "za" historią i teraźniejszością. Większości nie podoba się ten przedmiot i nie boją się o tym mówić. - Nie wszystko, co omawiamy na tym przedmiocie, jest nam potrzebne. Aktualności - tak, ale historia niech zostanie na historii. Chcemy wiedzieć, jak się odnaleźć w społeczeństwie i jak kreować swoją przyszłość jako obywatele państwa. Jeśli edukacja obywatelska będzie podobna do WOS-u, to myślę, że ten przedmiot będzie mi się bardziej podobał - słyszymy od uczennicy Natalii Cymerman.

W podobnym tonie wypowiada się Oliwia. - Na historii i teraźniejszości mocno się zawiodłam. Sama idea tego przedmiotu nie jest dla zrozumiała, bo te treści były w ósmej klasie. Edukacja obywatelska jest na pewno lepszym pomysłem. Mam nadzieję, że będzie tam również praktyczna wiedza, która przyda mi się w codziennym życiu - mówi.