Potrójna królowa. Kanały już zdobyła, teraz chce atakować Cieśninę Gibraltarską
Z ostatnich Mistrzostw Świata w Zimowym Pływaniu Internatiinal Winter Swimming Association w Tallinie Aleksandra Bednarek przywiozła dwa medale. Zdobyła srebro na 200 metrów stylem klasycznym oraz brąz na 100 metrów stylem klasycznym. Rywalizowała z blisko 1400 zawodnikami. - Nie było łatwo, ale byłam dobrze przygotowana - mówi 26-letnia pływaczka.
Podczas Mistrzostwa Świata temperatura wody wynosiła od 0,9 do 1,7 stopnia Celsjusza. Tym sukcesem zawodniczka zakończyła międzynarodowe starty w zakończonym już sezonie zimowym. Teraz weszła w sezon letni.
Zdobywczyni potrójnej korony
Choć Aleksandra Bednarek pasjonuje się w pływaniu zimowym, to jednak latem też na brak zajęć nie narzeka. Pływa wtedy na wodach otwartych. W chłodnej wodzie musi wytrzymać dużo dłuższe dystanse. - Zimowe pływanie jest na odcinkach od 25 metrów do jednego kilometra, czyli nie są to długie odległości. Wśród zimowych pływaków jest też takie osiągnięcie, które nazywa się 'zimową milą', czyli płynie się na jeden kilometr 800 metrów. Inaczej jest latem. Wtedy pływanie nie ma granic. Możemy zaczynać od 300 metrów, bo takie są starty dla początkujących, a potem pływać na przykład po 25 kilometrów - wyjaśnia.
Największym wyzwaniem dla Aleksandry było pływanie kanałowe. - Tutaj dystans wyznacza odległość między miejscami, które chcemy przepłynąć - tłumaczy. Są akweny, które mają 30, 50 czy nawet 100 kilometrów. - Tylko ludzki mózg jest granicą do pokonywania barier - podkreśla moja rozmówczyni.
Aleksandra Bednarek zdobyła kanał La Manche. W linii prostej jest to 36 kilometrów. Uważa to za swój największy sukces. - Jak nas prądy gdzieś zepchną, to dystans jest dużo dłuższy - mówi. - Ale płyniesz i nie możesz się poddać. Były kryzysy, nawet kilka. Woda tam miała między 16 a 17 stopni, do tego temperatura była zmienna. Co chwila dostawałam inny bodziec. Mimo, że to jest zaledwie 1 stopień różnicy, nasze ciało jest już na tyle wychłodzone, że trudno sobie wyobrazić, jak to się odczuwa. Ja musiałam spędzić w tej wodzie 10 godzin. Byłam bardzo dobrze przygotowana do tego wyzwania, więc to osiągnęłam - opowiada.
Kanał La Manche zdobyła 22 lipca 2021 r. Potem były kolejne. Aleksandra Bednarek to zdobywczyni Potrójnej Korony w Pływaniu na Wodach Otwartych, czyli kanałów: La Manche, Catalina i Manhattan.
W planach ma przepłynięcie Cieśniny Gibraltarskiej. Zamierza to zrobić w czerwcu 2025 roku. Tutaj można płynąć w grupie 4-osobowej.
Działalność społeczna
Aleksandra Bednarek otworzyła Polskie Stowarzyszenie na Wodach Otwartych. Jego głównym celem jest promowanie tej aktywności oraz pokazywanie Polaków pływających na wodach otwartych. Pierwszym krokiem było zorganizowanie certyfikowanych przepraw wpław przez Zatokę Gdańską. - Jest na ten sezon zgłoszonych dziewięciu zawodników. Są to przeprawy indywidualne. W zależności od warunków pogodowych musimy zorganizować łódkę, sędziego oraz zabezpieczenie medyczne - mówi.
W Łodzi też można pływać w zimnej wodzie. Aleksandra Bednarek zorganizowała w ubiegłym roku zawody w Aguaparku "Fala", w których wystartowało 130 zawodników. Odbyły się zimą. Woda miała temperaturę między 5 a 8 stopni. W tym roku chce je zorganizować ponownie. Mają się odbyć na początku grudnia.
Zimowo będzie również przygotowywać się do Mistrzostw Świata International Ice Swimming Association, które w styczniu 2025 roku odbędą się we włoskim Molveno.
Jak zacząć?
Pytana, jak zacząć przygodę z takim pływaniem, wskazuje, że najpierw trzeba wyrobić metraż pływając na zwykłym basenie. - Fizyczną pracę zrobiłam z moim trenerem na basenie, gdy jeszcze trenowałam w klubie. Do tego dochodzi też drobna siłownia, ale nie jest to rzecz najważniejsza. Trzecia sfera, czyli termiczna, jest bardzo istotna. Początkowo pływałam w wodzie chłodnej - takiej około 13-14 stopni - dystanse do 5 kilometrów. I oczywiście dochodzi sfera mentalna. Takie sukcesy odnosi się głównie głową - twierdzi zawodniczka.
Aleksandra regularnie spotyka się z psychologiem sportowym. Do tego medytuje. - To jest skala wyczynu, która trwa wiele godzin i tutaj z pojawiającymi się kryzysami trzeba sobie radzić. Dzięki temu podczas płynięcia potrafiłam wyjść z kryzysu. Na przykład znalazłam rysę na swoich okularach i najlepiej można było ją ujrzeć gdy chowałam głowę do wody. Przekierowałam na to swoje myśli i to mi pomogło - wspomina.
Ola prowadzi stronę internetową i stronę na Facebooku: Wpław przez świat . Tam opisuje swoje sukcesy, wstawia artykuły poradnikowe i informuje o wydarzeniach związanych z zimnych pływaniem.