,
Obserwuj
Łódzkie

Tutaj uciekają, gdy wali im się świat. Zaglądamy do Domu Samotnej Matki w Łodzi

Katarzyna Giedrojć
2 min. czytania
23.06.2024 09:00
Do Domu Samotnej Matki w Łodzi najczęściej trafiają kobiety, które zabierają dzieci i uciekają z toksycznego domu. Często wychodzą z jedną reklamówką i bez pieniędzy. W ośrodku dostają pomoc - od własnego kąta i jedzenia, po psychoterapię i opiekę.
|
|
fot. zbiory własne Domu Samotnej Matki w Łodzi

Do Domu Samotnej Matki w Łodzi trafiają kobiety, które - razem z dziećmi - nie mają gdzie się podziać. Często uciekają ze swoich domów. Z różnych powodów. Czasami są z nich wyrzucane, innym razem stają się ofiarami przemocy fizycznej czy psychicznej. - Przyczyną w dziewięćdziesięciu procentach jest właśnie przemoc - potwierdza siostra Magdalena, która pracuje w Domu Samotnej Matki.

Jedną z podopiecznych tego miejsca była pani Katarzyna. Trafiła tu kilka lat temu. Wychowywała córkę i niepełnosprawnego syna swojej siostry. W Domu Samotnej Matki dostała pokój i pomoc terapeuty. Dzięki temu udało jej się 'pozbierać' po trudnej przeszłości i zacząć nowe życie. Dostała pracę w ośrodku jako kucharka. - Co ciekawe, kiedy do nas przyszła, nie umiała nawet ugotować makaronu. Teraz jest w pełni samodzielną kobietą, która zna swoją wartość - cieszy się Agnieszka Krawczyk, dyrektorka Domu Samotnej Matki w Łodzi.

- To jest piękne widzieć, jak te kobiety się zmieniają - zarówno fizycznie, jak i od wewnątrz. Jak stają się bardziej świadome siebie, swoich praw i jak ostatecznie potrafią wyjść na zewnątrz i zacząć nowe, lepsze życie - dodaje.

Śmierć noworodka z Gorzowa Wielkopolskiego. Prokuratura podała nowe informacje

Największe takie miejsce w Polsce

W Domu Samotnej Matki kobiety mogą przebywać rok, a w szczególnych przypadkach do półtora roku. Dom prowadzony jest przez Zgromadzenie Sióstr Antonianek. To największe tego typu miejsce w Polsce. Jest przygotowane na przyjęcie 60 osób: matek i ich dzieci. Podopieczni otrzymują wszechstronną pomoc. Nie tylko dach nad głową i jedzenie, ale też pomoc psychologia i psychiatry, położnej oraz pracowników socjalnych.

- To pełen wachlarz świadczonych usług i jeśli kobieta odpowiednio go wykorzysta, to efekt może być zdumiewający. Dajemy możliwość przepracowania wszystkiego od strony emocjonalnej, czyli traum, z którymi konkretna osoba się zjawia - mówi psycholożka Marzena Pawlusińska.

Ważnym aspektem jest też pomoc w sprawach urzędowych (uregulowanie różnego rodzaju świadczeń) czy zdrowotnych. - Zdarzają się kobiety, które - będąc w dziewiątym miesiącu ciąży - mieszkają w pustostanach i są zupełnie pozbawione dostępu do lekarza. Gdy do nas przychodzą, okazuje się, że nie miały wykonanych dotąd żadnych badań - mówi nam jedna z sióstr.

Odzyskują siebie

Kobiety mieszkające w Domu Samotnej Matki biorą udział w warsztatach o bardzo różnym charakterze. Uczą się np. tego, jak napisać CV i poradzić sobie na rozmowie o pracę, ale też tego, jak ubrać i uczesać - siebie i dziecko.

Zdarza się, że w Domu Samotnej Matki jednocześnie przebywa 40 dzieci. - Trudno sobie wyobrazić, ile jest potrzeb bieżących - mówi Marzena Pawlusińska. - Dlatego często organizowane są zbiórki darów. Potrzebujemy konkretnych rzeczy, czyli na przykład mleka w proszku dla dzieci, pieluch, kaszek i słoiczków dla maluchów - dodaje. Do finansowego wspierania Domu Samotnej Matki powołano Fundację Służby Rodzinie 'Nadzieja'. Pomagają też darczyńcy.