Szybciej z Łodzi do Warszawy i nie tylko. Wielkie kopanie ruszyło z impetem
Podziemny tunel w Łodzi to największa inwestycja kolejowa finansowana z pieniędzy unijnych. Została wstrzymana za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Powód był jeden - brakowało pieniędzy. - Zwoływałem różne komisje, aby się sprawą zainteresować. Teraz, po zmianie władzy i po rozmowie z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem, udało się znaleźć dodatkowe fundusze. Mam nadzieję, że tarcza się nie zatrzyma i tunel będzie drążony do samego końca - mówi Dariusz Joński, wybrany w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Wielkie drążenie trwa
Większa maszyna TBM wznowiła pracę kilka dni temu. Tarcza 'Katarzyna' drąży kluczowy odcinek na trasie kolejowego tunelu średnicowego pod Łodzią. Na dobę jest w stanie przekopać od 7 do kilkunastu metrów. Powinno jej to zająć od 6 do 8 miesięcy, jeśli nie będzie przerw. Na razie pracuje non stop na trzy zmiany. - Tarcza drążąca ten tunel przechodzi teraz pod aleją Włókniarzy. Nie będzie jednak z tego powodu utrudnień dla kierowców na żadnym etapie, bo idzie pod ziemią. Tak przynajmniej twierdzą kolejarze i ta informacja nas bardzo cieszy - przekazuje rzecznik Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi Tomasz Andrzejewski.
Wcześniej wykonawca wzmocnił grunt na trasie tunelu. Przez specjalne komory w podłoże wtłaczane było cementowe spoiwo, które pozwoli zminimalizować wpływ drążenia na budynki. - Jesteśmy cały czas w kontakcie z wykonawcą, bo choć inwestycja jest prowadzona przez PKP, to jednak dotyczy tkanki miejskiej - dodaje rzecznik.
Abp Jędraszewski odchodzi, ale i tak będzie 'dyszał w kark' następcy. 'Trudna sytuacja'
Druga, mniejsza tarcza 'Faustyna' drąży równocześnie cztery jednotorowe tunele rozprowadzające ruch pociągów w kierunku Sieradza (linia na Wrocław) i Kutna (Poznań, Toruń). Powstają też konstrukcje trzech podziemnych stacji - Śródmieście (u zbiegu ul. Kościuszki i ul. Zielonej), Polesie (przy Manufakturze) i Koziny (u zbiegu al. Włókniarzy i ul. Drewnowskiej).
- Stacja Śródmieście to będzie taki centralny węzeł przesiadkowy między transportem publicznym i kolejowym - twierdzi rzecznik ZDiT-u. - Wprost z podziemnego tunelu wysiądziemy na przystanki tramwajowe na ulicy Zielonej lub też, przechodząc przez jedno przejście dla pieszych, znajdziemy się na przystankach tramwajowych na ulicy Zachodniej dla tych tramwajów kursujących z Bałut do centrum - wyjaśnia dalej.
Obecnie prace, które są prowadzone przy przystanku Łódź Polesie powodują zamknięcie ul. Ogrodowej, która jest nieprzejezdna dla kierowców przy Manufakturze.
Jakie to ważne
Dla mieszkańców Łodzi to podwójnie ważna inwestycja, bo nie tylko usprawni transport z Łodzi do Warszawy, ale również wpłynie na połączenia wewnątrz miasta. Może skrócić przejazd np. z Widzewa na Teofilów do 10 minut. - Kolej naprawdę może stać się takim 'łódzkim metrem'. Jeśli w kilka minut przejedziemy z jednej dzielnicy do centrum, a dalej możemy podróżować autobusem czy tramwajem, to będzie to naprawdę spójna i funkcjonalna siatka połączeń - twierdzi Tomasz Andrzejewski.
Zdecydowanie ma się skrócić czas podróży między Łodzią a stolicą. - To oznacza, że w niedalekiej przyszłości będziemy mogli jeździć co 15 minut do Warszawy i do tego pociąg będzie jeździł w tempie 55-65 minut. Mają też być takie pociągi, które będą to robić w 35 minut. To będzie połączenie dwóch wielkich miast, czyli pierwszy duopolis - opowiada poseł Dariusz Joński.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak, który odwiedził ostatnio Łódź i był na budowie tunelu średnicowego, zapewnił, że inwestycja zyskała stabilne finansowanie i nic nie powinno przerwać prac maszyny 'Katarzyny'. - Tylko przeszkody techniczne mogłyby spowodować wstrzymanie drążenia tunelu - twierdzi Joński.
Tarcza ma do wydrążenia jeszcze ok. 1 km 400 metrów. Inwestycja ma być gotowa w połowie 2026 roku.