Kontrowersyjne wystąpienie Macierewicza w jeden ze szkół. Nowacka żąda kontroli
- Te wydarzenia i te tradycje muszą być dla nas wszystkich, ale zwłaszcza dla was, dla uczniów, punktem odniesienia i zrozumienia tego, co właśnie się teraz dzieje. Teraz, czyli tego czasu, którego symbolem jest zbrodnia smoleńska, w której zamordowano całą polską elitę narodową po to, żeby umożliwić sojusz rosyjsko-niemiecki - mówił do uczniów Antoni Macierewicz.
Były minister obrony 2 września uświetnił swą obecnością rozpoczęcie roku szkolnego w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim. To wspominając wybuch drugiej wojny światowej i podpisanie porozumień sierpniowych nawiązał do katastrofy smoleńskiej.
Starosta "prawą ręką Macierewicza"
Macierewicz odwiedził szkołę na zaproszenie starostwa. Na jego czele stoi Mariusz Węgrzynowski z PiS. Radny Mariusz Strzępek w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdził, że to "prawa ręka Macierewicza w terenie". - Przyjeżdża do nas przy każdej nadarzającej się okazji. Było dziesiątki przecinań wstęg, konferencji prasowych. Czego by się nie zrobiło w powiecie, to zaraz był Macierewicz, choć nie miał z tym nic wspólnego - zaznaczył.
Jak pisze Onet, radni powiatu tomaszowskiego żądają teraz wyciągnięcia konsekwencji wobec władz placówki. Do kuratorium wezwano jej dyrektora, a w samej szkole ruszyła kontrola. Ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała natomiast, że zwróciła się z prośbą o interwencję do łódzkiego kuratora oświaty.
Tymczasem sam Macierewicz w rozmowie z Polsat News stwierdził: Mamy ukrywać prawdę przed polską młodzieżą?
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>