To najbardziej "dochodowe" rondo w Polsce. 3,5 mln złotych w rok
- W 2024 roku systemy "Red Light" rejestrujące przejazd na czerwonym świetle namierzyły blisko 60 tys. kierowców łamiących przepisy - wynika z danych GITD;
- Miejscem, w którym odnotowano najwięcej tego typu wykroczeń, jest rondo Inwalidów w Łodzi;
- Systemy "Red Light" działają obecnie w 44 miejscach w Polsce.
Patrole policjantów drogówki mają swoje ograniczenia, jednak z pomocą przychodzą im automatyczne rejestratory przejazdu na czerwonym świetle, czyli system "Red Light". To technologiczne rozwiązanie działa obecnie w 44 miejscach w Polsce.
- System jest bardzo dokładny i uruchamia się dopiero w momencie, w którym zapala się czerwone światło mówi - tłumaczyła Monika Niżniak z GITD w rozmowie z reporterem TOK FM Bartoszem Kondziołką.
Dzięki "Red Light" w ubiegłym roku namierzono 60,5 tys. kierowców łamiących przepisy. Przejechanie na czerwonym świetle to 500 zł kary, co oznacza, że w ubiegłym roku kierowcy zapłacili za to wykroczenie w sumie ponad 30 mln zł.
'Czerwone strefy' na Dolnym Śląsku. Skąd i kiedy będą wysiedlać mieszkańców?
Uwaga na czerwone światło. To rondo w Łodzi jest rekordzistą
W Łodzi systemami "Red Light" objęto już cztery duże skrzyżowania: al. Włókniarzy z ul. Drewnowską; ul. Obywatelskiej i al. Jana Pawła II, rondo im. Biłyka oraz rondo Inwalidów, gdzie krzyżują się ze sobą ulice Rokicińska i Puszkina. To ostatnia lokalizacja bije rekordy wśród nieostrożnych kierowców. W ubiegłym roku kierowcy przejechali tam na czerwonym świetle 6833 razy., za co otrzymali mandaty o łącznej kwocie prawie 3,5 mln złotych.
Ośmioramienny koszmar w Łódzkiem. W Europie są tylko dwa takie skrzyżowania
Na drugim i trzecim miejscu pod względem wykroczeń zarejestrowanych przez systemy "Red Light" są dwa skrzyżowania w Krakowie.
Posłuchaj: