,
Obserwuj
Lubelskie

Marsz Równości w Lublinie tym razem bez zakazu i z patronatem Młodzieżowej Rady Miasta. ''To dla nas bardzo ważne''

3 min. czytania
01.09.2022 11:22
Marsz Równości w Lublinie odbędzie się już po raz czwarty. Przejdzie ulicami miasta w najbliższą sobotę. Organizatorzy - inaczej niż dwukrotnie w latach poprzednich - nie muszą walczyć o wydarzenie przed sądem. Prezydent nie zakazał bowiem organizacji marszu.
|
|
fot. tko

Organizatorzy tegorocznego Marszu Równości w Lublinie chcą, by osoby LGBTQ były w społeczeństwie widoczne i nie bały się być sobą. Stąd pomysł na fluorescencyjne kolory wydarzenia. 'W ten wyjątkowy dzień z dumą wyjdziemy wspólnie na ulice i pokażemy siebie takimi, jakimi jesteśmy. W końcu wszyscy i wszystkie jesteśmy 'Dumni z bycia sobą'' - piszą organizatorzy. 'Dumne z bycia sobą' to hasło tegorocznego marszu.

W tym roku prezydent Lublina Krzysztof Żuk nie wydał zakazu organizacji Marszu Równości (jak było w roku 2018 i 2019). - To dla nas bardzo ważne. Uważamy, że małymi kroczkami zmieniamy Lublin. Uważamy, że jest to możliwe, żeby kiedyś pan prezydent poszedł z nami w marszu i mamy nadzieję, że to się wydarzy - mówi Honorata Sadurska ze stowarzyszenia Marsz Równości w Lublinie.

Prezydent Lublina - inaczej niż np. w Warszawie czy Rzeszowie - nie dał wydarzeniu swojego patronatu. Organizatorzy podkreślają, że w tym roku o niego nawet nie poprosili, bo urząd miasta ich ubiegł. W wypowiedziach medialnych pracownicy biura prasowego ratusza podkreślali, że prezydent nie obejmuje patronatami takich wydarzeń jak marsze.

Swój patronat dała natomiast Młodzieżowa Rada Miasta. - To przełomowa decyzja, ponieważ przeszliśmy od walki w sądzie o uchylenie zakazu organizacji marszu aż do momentu, gdzie jednostka miasta udziela nam swojego patronatu. To ważne dla nas i dla całego Lublina. Z dużą nadzieją patrzymy w przyszłość, bo w przyszłym roku Lublin jest Europejską Stolicą Młodzieży, więc liczymy bardzo na współpracę z miastem w tym zakresie - mówi Sadurska.

Wsparcie dla Ukrainy

W Marszu Równości w Lublinie pójdą też Ukrainki i Ukraińcy, którzy dotarli do miasta w obliczu wojny. - Współpracujemy z Kijów Pride i będziemy iść razem z nimi - podkreślają organizatorzy. Zachęcają, by w sobotę mieć ze sobą ukraińskie flagi, banery i hasła wspierające Ukrainki i Ukraińców w walce z rosyjskim agresorem.

- Chcemy się skupić na dumie z bycia sobą. Chodzi nam o to, by nie bać się być sobą, by tego nie ukrywać i celebrować to, że nie jest ze mną nic złego, a jestem wartościowym człowiekiem i się tego nie wstydzę - mówi Adrianna Kurek, współorganizatorka marszu.

Zgłoszono kontrmanifestację

Nad bezpieczeństwem podczas całego wydarzenia czuwać ma policja. To niezwykle istotne, bo pierwszy Marsz Równości w Lublinie został zaatakowany przez środowiska związane ze skrajną prawicą. W uczestników marszu rzucano m.in. pomidorami. W ruch poszły też płyty chodnikowe. Drugi marsz przebiegł bezpiecznie, choć pojawiły się na nim osoby, które miały ze sobą materiały wybuchowe. Zostały zatrzymane przez policję.

- W tym roku jest zgłoszona jedna kontrmanifestacja. Natomiast oczywiście liczymy się z tym, że będą nielegalne kontrmanifestacje czy próby blokady naszego marszu, ale - jak co roku - współpracujemy z policją, na bieżąco się z nimi komunikujemy. Policja już wie, z czym ma do czynienia. Wie, jak reagować, czego się spodziewać, dlatego z roku na rok jest coraz lepiej - mówi Honorata Sadurska. Organizatorzy spodziewają się około tysiąca osób. - W zeszłym roku było bardzo bezpiecznie. Mamy nadzieję i wierzymy, że tak samo będzie też w sobotę - dodaje Adrianna Kurek.

Marsz Równości wyruszy w sobotę o godz. 13 z Alej Racławickich - sprzed Centrum Spotkania Kultur. Przejdzie ulicami Lipową, Narutowicza, Głęboką, Sowińskiego, Poniatowskiego i zakończy się na ul. Popiełuszki, przed Galerią Labirynt.