,
Obserwuj
Lubelskie

Lublin. Coraz droższe pływanie. "Powinniśmy podnieść ceny biletów o kilkaset procent"

Mateusz Stanicki
2 min. czytania
03.10.2022 10:58
Podwyżki nie ominęły miejskich pływalni w Lublinie. W górę idą ceny biletów jednorazowych i karnetów. Pomimo wzrostu kosztów, MOSiR nie zamierza jednak rezygnować z popularnego lodowiska.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Lubelski Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Lublinie prowadzi trzy obiekty basenowe. To tzw. stara pływalnia, Strefa H2O przy Al. Zygmuntowskich, ale też nowy obiekt na jej tyłach, czyli aquapark Aqua Lublin. Do tego dochodzi basen przy Łabędziej. Wszędzie wszedł już w życie nowy cennik biletów, zakładający niemałe podwyżki.

- Średnio wynoszą one 35 procent - mówi nam rzecznik MOSiR Miłosz Bednarczyk. I tak dla przykładu: na Aqua Lublin, czyli największym miejskim obiekcie, najtańszy 75-minutowy bilet normalny, na wejście od poniedziałku do piątku, kosztuje teraz 39 zł. Jeszcze niedawno było to o 10 zł mniej. Więcej zapłacimy też za możliwość korzystania z działającego na obiekcie saunarium. W tygodniu to koszt 47 zł wobec wcześniejszych 35 zł. A warto wiedzieć, że ta strefa - ze względu na oszczędności - jest teraz czynna tylko od czwartku do niedzieli.

Przy Łabędziej dwie godziny pływania - od poniedziałku do piątku - w przypadku biletu normalnego kosztują 26 zł (przed podwyżką było to 19 zł). W strefie H2O natomiast godzinny bilet normalny to 15 zł, a nie 11 zł. Zmieniły się też godziny otwarcia. Basen nie jest już czynny od godziny 8, a dopiero od 14.

Podwyżki cen to efekt wyższych rachunków

Zmiany cen to efekt wyższych kosztów, z jakimi musi liczyć się MOSiR - przede wszystkim wyższych rachunków za prąd. Dotychczas spółka płaciła za elektryczność 3,7 mln złotych rocznie, zaś najnowsze prognozy wskazują, że będzie to aż 10 mln.

Zapowiada się wzrost płacy minimalnej, wyższe rachunki za ogrzewanie i wodę. W sumie MOSiR liczy, że dodatkowe koszty wyniosą około 14 mln złotych. - Gdybyśmy patrzyli tylko na bilans finansowy i na skalę podwyżek, która nas dotknęła, powinniśmy podnieść ceny biletów o kilkaset procent - kwituje Bednarczyk. Ale dodaje, że to niemożliwe, bo wtedy nikt na baseny by nie przyszedł.

Dlatego MOSiR wprowadził cały plan oszczędnościowy. Zakłada on między innymi podwyżki czynszów w prowadzonych przez spółkę obiektach. Mowa na przykład o powierzchniach biurowych na Arenie Lublin. Więcej zapłacą prowadzący sklepy czy restauracje przy Alejach Zygmuntowskich. Spółka zamierza też oszczędzać na ogrzewaniu, ograniczając temperaturę w pomieszczeniach.

Co z lodowiskiem?

Pytany o popularne lodowisko, Bednarczyk uspokaja - Ice Mania ruszy, mimo podwyżek rachunków - głównie za prąd. Zwykle lodowisko jest czynne od połowy października. Jak będzie w tym sezonie, jeszcze nie wiadomo.

W całym Lublinie urzędnicy szukają oszczędności, gdzie się tylko da. Kilka dni temu pisaliśmy o wycofaniu z ulic części trolejbusów. Z wyliczeń ZTM wynika bowiem, że wysłanie w ich miejsce zwykłych autobusów jest tańszą opcją. Wcześniej oszczędzanie ogrzewania i światła w szkołach zapowiedział też prezydent Krzysztof Żuk.

Latarnie 'świecą' krócej, bo miasto musi oszczędzać. Prezydent Lublina: Dokłada nam się zadań, na które nie mamy pieniędzy