Senator Bury przed kopalnią Bogdanka: Gdzie jest ten węgiel? Rząd robi szopkę
Prezes PGE Wojciech Dąbrowski mówił w Lublinie, że zakontraktowana jest dostawa około 10 milionów ton węgla z Ameryki Południowej. Jak wyjaśnił, trzy z 10 milionów ton trafią do odbiorców indywidualnych, a reszta do elektrociepłowni i grup energetycznych. Wskazał również, że dostawy są przewidziane do końca kwietnia, na cały sezon grzewczy.
Rząd nakłania samorządy do tego, by zajęły się dystrybucją węgla wśród mieszkańców. Pomysł budzi emocje, bo gminy nie mają ani miejsc do przechowywania węgla, ani np. wag do jego rozważania. - Ja pytam, gdzie jest ten węgiel, który samorządy mają dystrybuować? Chciałbym go zobaczyć. Płynie? Jedzie? Na razie go po prostu nie ma - mówił przed kopalnią węgla kamiennego Bogdanka senator Jacek Bury.
"Cel jest jeden - zrobienie szopki"
Przekonywał, że zrzucenie na samorządy obowiązku dzielenia węgla dla mieszkańców, jest nieracjonalne. - Cel jest jeden: zrobienie szopki i pokazanie ludziom, że samorząd nie chce pomóc i dowieźć węgla. W mojej ocenie wielu samorządowców chciałoby pomóc, ale nie mają jak. Bo siła sprawcza jest po stronie rządu - powiedział Jacek Bury.
Dodał, że państwo ma system dystrybucji węgla i z niego w pierwszej kolejności warto byłoby skorzystać. - Węgiel to nie jest wynalazek ostatniego roku czy coś, co się właśnie objawiło z kosmosu. Węgiel w Polsce był dystrybuowany przez wiele lat. Mamy kanały dystrybucji, są przecież składy węgla. Te wszystkie firmy można wykorzystać do tego, aby dystrybucja szła normalnie. Nie trzeba wskazywać, że samorządy to mają robić - mówił Bury. - Rządzący już rok temu wiedzieli, że może być kryzys energetyczny. Ale mamy rząd patałachów - dodał senator.
Polityk Polski 2050 przyjechał specjalnie przed kopalnię Bogdanka, bo - jak twierdzi - odzywają się do niego pracownicy i związkowcy, którzy chcą pozostać anonimowi. - Piszą do mnie: 'Proszę nie mówić, skąd pan to wie, ale tu się bardzo źle dzieje i boimy się o nasze miejsca pracy'. Mówią, że w kopalni, zamiast dbania o rozwój, jest walka o stołki - podawał Bury. Jak dodał, w polskich domach może być zimno, bo rządzący są "nieudacznikami".
Rząd zapowiedział zmianę prawa umożliwiającą gminom kupowanie węgla i odsprzedawanie go swoim mieszkańcom. Korporacje samorządowe dostały do konsultacji projekt tych zmian. Chodzi przede wszystkim o wyłączenie zapisów ustawy o zamówieniach publicznych i wydłużenie terminu zapłaty za surowiec.
Kopalnia Węgla Bogdanka jeszcze we wrześniu sprzedawała węgiel dostawcom hurtowym i odbiorcom indywidualnym. Najpierw były gigantyczne kolejki przed kopalnią, potem wprowadzono system zapisów, by kolejki zlikwidować. Tyle, że zapisy skończyły się w pierwszych dniach września i do dziś nic się nie zmieniło.