W lubelskiej Platformie zaczęło się szukanie winnych. "Listy były źle przygotowane"
W wyborach do sejmiku województwa lubelskiego Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 47,17 proc. głosów, podczas gdy Koalicja Obywatelska - 19,18 proc. Sejmik to 33 radnych. PiS-owi przypadło 21 mandatów, co oznacza, że partia ta będzie rządzić samodzielnie. Na razie nie wiadomo, kto wejdzie w skład zarządu i czy Jarosław Stawiarski - czyli obecny marszałek - utrzyma swoją funkcję. Tym bardziej, że do sejmiku weszło wiele nowych osób.
To m.in. były wojewoda lubelski Lech Sprawka, który startował z okręgu obejmującego Lublin. Wchodzi do sejmiku razem z prof. Mieczysławem Rybą, znanym m.in. z tego, że za 'dobrej zmiany' często występował jako komentator w TVP. Trzeci mandat dla PiS z Lublina otrzymuje wicemarszałek Lubelszczyzny Zbigniew Wojciechowski. Do sejmiku nie dostała się natomiast była kurator oświaty, bliska współpracownica Przemysława Czarnka Teresa Misiuk.
Wyniki wyborów w Lublinie. Kiepski wynik PO
W okręgu obejmującym Lublin do 'zgarnięcia' było łącznie pięć mandatów - poprzednio zawsze wygrywała tu Koalicja Obywatelska, tym razem zwyciężyło PiS. Jak mówi posłanka Platformy Obywatelskiej Marta Wcisło, to przytłaczająca porażka i nie ma co tego ukrywać.
- Wynik, który uzyskaliśmy, absolutnie mnie nie cieszy, ale daje do myślenia. Powinniśmy dokładnie przeanalizować, co się takiego wydarzyło od 15 października, że przegrywamy nawet w samym Lublinie. W mojej ocenie duży wpływ na taki wynik mieli nasi koalicjanci, którzy nie czuli woli grania do jednej bramki w wielu kwestiach i próbowali walczyć indywidualnie, na siebie. Po drugie, prosiłam szefa regionalnych struktur Platformy Obywatelskiej, by listy do sejmiku wyglądały inaczej. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale w mojej ocenie były one źle przygotowane i trzeba to powiedzieć otwarcie. W efekcie mamy to, co mamy - mówi Marta Wcisło, przypisując porażkę liderowi PO w województwie lubelskim Stanisławowi Żmijanowi. On też startował do sejmiku, ale się nie dostał.
Syn posłanki został radnym. Twierdzi, że znane nazwisko czasem mu przeszkadzało
Marta Wcisło w rozmowie z TOK FM dodaje, że utrata jednego mandatu w okręgu lubelskim na rzecz PiS to bardzo zła wróżba. - Podobnie jest w regionie. Nie wykorzystano potencjału członków Platformy czy środowisk, które nam sprzyjają. Popełniono wiele błędów. Mówię to szczerze i uczciwie, nie mam zamiaru niczego owijać w bawełnę - dodaje nasza rozmówczyni.
Wyniki wyborów. Kto się dostał do sejmiku?
Z Lublina Platforma wprowadza do sejmiku dotychczasową radną Bożenę Lisowską, która dała się poznać m.in. jako walcząca z nietolerancją i dyskryminacją. Od początku głośno mówiła 'nie' strefom wolnym od LGBT. Drugi mandat zdobyła Iwona Nabożna (startowała z miejsca 4.), piłkarka ręczna, była reprezentantka Polski, dziś nauczycielka WF w jednej ze szkół. W przeszłości brała udział w mistrzostwach Europy i świata. Jest utytułowaną zawodniczką - przed laty była też najlepszym sportowcem województwa lubelskiego.
W sejmiku swoje miejsce znajdzie m.in. Radosław Brzózka z PiS. To jeden z najbliższych współpracowników Przemysława Czarnka. Najpierw, gdy Czarnek był wojewodą, Brzózka był jego rzecznikiem prasowym, potem - gdy został ministrem - Brzózka trafił razem z nim do MEiN. Z kolei jako radny powiatu świdnickiego był jednym ze współtwórców i orędownikiem uchwał anty-LGBT.
W sejmiku jest też wielu radnych, którzy pełnili tę funkcję także w poprzedniej kadencji. To m.in. Jarosław Stawiarski, Marek Wojciechowski czy Jerzy Szwaj, a także Michał Mulawa czy Zofia Woźnica. Swoje miejsce w sejmikowych ławach zajmie też jeden radny z Konfederacji.
Wyniki wyborów w Lublinie. Rozczarowana Trzecia Droga
Krzysztof Żuk (PO) - który wygrał wybory na prezydenta Lublina już w pierwszej turze - podkreślał, że trzeba będzie podjąć współpracę z nowym zarządem województwa z PiS. - Trzeba rozmawiać i trzeba komunikować się wzajemnie, bo - tak jak do tej pory - wychodzimy z założenia, że zarówno to, co robimy w Lublinie, jak i to, co jest realizowane przez zarząd województwa i przez sejmik w regionie, musi być z sobą powiązane - powiedział Żuk, odpowiadając na pytanie TOK FM.
Dialog jest tym bardziej konieczny, że to właśnie teraz do podziału będą ogromne pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy, w tym na inwestycje, na które bardzo liczą władze Lublina.
Tu Koalicja 15 października poszła do wyborów razem. Opłaciło się. 'Jesteśmy jedynym miastem'
Rozczarowany wynikiem wyborów do sejmiku województwa lubelskiego jest też szef lokalnych struktur Trzeciej Drogi Jacek Bury. - Mam nadzieję, że PiS będzie dbało o mieszkańców Lubelszczyzny, a nie o swoją partię. Liczę, że nie zaimportują tutaj do nas wszystkich przegranych z całej Polski, żeby dać im jakieś stanowiska w sejmiku czy w podległych marszałkowi instytucjach - stwierdził Bury w rozmowie z TOK FM.
Jeśli chodzi o osoby, które w wyborach do sejmiku województwa lubelskiego zdobyły najwięcej głosów i dostały mandat, to są to: Jarosław Stawiarski - 53.832 głosy, Michał Mulawa - 38.049, Bożena Lisowska - 24.544 głosy, Mieczysław Ryba - 21.779 głosów, Kamila Grzywaczwska - 21.742, Jerzy Szwaj - 18.794, Piotr Breś - 18.094, Ryszard Szczygieł 16.725 głosów. Większość osób z najwyższymi wynikami to politycy Zjednoczonej Prawicy.