,
Obserwuj
Lubelskie

Fala upałów. Pod Lublinem zaczyna brakować wody. Będą mandaty za marnowanie?

2 min. czytania
16.07.2024 09:04
Samorządowcy z Lubelszczyzny apelują, by oszczędzać wodę. Przez ostatnie upały w wielu miejscach zaczyna jej brakować, bo zużycie wzrasta nawet trzykrotnie. - Na razie niestety nie widać, by mieszkańcy jakoś szczególnie przejęli się naszymi apelami. Będziemy zmuszeni jeździć i sprawdzać, czy ktoś nie podlewa trawnika - mówią urzędnicy.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

"W związku z wysokimi temperaturami oraz zwiększonym poborem wody z sieci wodociągowej, apeluję o racjonalne wykorzystywanie wody z wodociągu gminnego" - to apel władz gminy Konopnica pod Lublinem. Chodzi w szczególności o niepodlewanie trawników, ogródków działkowych czy kwiatów wokół domu, gdy na zewnątrz temperatury przekraczają 30 stopni.

- Mamy coraz większy problem - przyznaje w rozmowie z TOK FM Łukasz Pietrzak, szef działu gospodarki komunalnej w Urzędzie Gminy Konopnica. - Mieliśmy już takie weekendy, gdy zużycie wody wzrastało o 200, a nawet 300 procent. Ostatnio, na jednym ujęciu wodnym dwukrotnie już zabrakło nam wody. Po godzinie 20, przez około 20 minut, ujęcie nie chodziło. W efekcie mieszkańcy nie mieli wody - dodaje gość TOK FM.

Przekonuje, że należy zmienić podejście i mentalność, bo klimat się zmienia i mieszkańcy muszą "przeorganizować" przyzwyczajenia. - Nie ma się co oszukiwać, że to się nie dzieje i że nas to nie dotyczy. Dlatego apelujemy o racjonalne korzystanie z naszych zasobów wodnych i niepodlewanie trawników. Bo inaczej mieszkańcy - na końcówkach sieci wodociągowej - nie będą mieli wody choćby do wykąpania dzieci - zwraca uwagę Pietrzak.

Fala upałów. Będą kary za marnowanie wody?

Podobne apele pojawiają się w coraz większej liczbie miast i wsi, m.in. w gminie Ludwin - też na Lubelszczyźnie. "Wprowadza się, do odwołania, zakaz podlewania ogrodów, upraw polowych oraz trawników. Szczególnie apelujemy do posiadaczy działek letniskowych o powstrzymanie się od wymienionych praktyk tak, by wody wystarczyło dla wszystkich użytkowników sieci wodociągowej" - napisali urzędnicy.

Apele dotyczą oszczędzania wody nie tylko poprzez niepodlewanie trawników, ale chodzi też o powstrzymanie się od napełniania przydomowych basenów czy mycia samochodów na posesjach. "Oszczędzanie wody jest również niezbędne w celu zapewnienia odpowiedniego ciśnienia w hydrantach na potrzeby ochrony przeciwpożarowej" - napisali w apelu urzędnicy z Gielniowa.

Część gmin nie tylko apeluje o oszczędzanie wody w upały, ale też dopuszcza karanie mieszkańców za podlewanie trawników czy działek. - My też nie wykluczamy, że jeśli problem będzie się pogłębiał, zaczniemy kontrole w terenie i będziemy sprawdzać, kto zużywa wodę w sposób nieuprawniony - mówi Łukasz Pietrzak z Konopnicy. Za podlewanie trawników można dostać mandat do 500 zł - wcześniej odpowiednie przepisy powinna wprowadzić rada danej gminy.

- Na razie niestety nie widać, by mieszkańcy jakoś szczególnie przejęli się naszymi apelami - przyznaje Łukasz Pietrzak. Na co dzień - również z domu - ma dostęp do zużycia wody w gminie. I na bieżąco w internecie widzi, gdy zaczyna się pojawiać problem. - Będziemy zmuszeni jeździć i sprawdzać, czy ktoś nie podlewa trawnika - dodaje nasz rozmówca.