Czy nowa ustawa uratuje finanse samorządów? "Przyszły rok będzie okresem próby"
- Sytuacja finansowa samorządów jest trudna - nie kryje w rozmowie z TOK FM prezydent Lublina Krzyztof Żuk, który jest też współprzewodniczącym Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu. Chodzi o lata rządów Prawa i Sprawiedliwości, w czasie których odebrano gminom i powiatom znaczną część dochodów. Taki był efekt wprowadzonych przez 'dobrą zmianę' zmian podatkowych i tzw. Polskiego Ładu. Jak słyszymy, przez wszystkie te zmiany Lublin stracił rocznie z PIT ponad 300 milionów złotych. To ogromne środki, których brakuje.
Teraz sytuacja ma się zmienić, ale...
Prezydent Andrzej Duda podpisał w poniedziałek Ustawę o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Zakłada ona m.in., że finanse nie będą zależały od zmian w systemie podatkowym, ale od tego, jakie dochody mają mieszkańcy danego miasta czy gminy. Nowe zasady mają zwiększyć realne wpływy do budżetu, lecz już wiadomo, że tylko w części zrekompensują dotychczasowe ubytki w kasie miasta. Nie da się naprawić problemu z dnia na dzień czy nawet z miesiąca na miesiąc. W przypadku Lublina rekompensata wynikająca z nowej ustawy ma wynieść nieco ponad 130 milionów, a to tylko część potrzebnych środków. Prezydent Krzysztof Żuk nie kryje, że rok 2025 wcale nie będzie łatwy.
- Większość samorządów w tym roku - nie licząc tej 10-miliardowej kroplówki od rządu, która ma do nich niebawem trafić - generowała stratę generacyjną, nie miała nadwyżek. Do tego dochodzą rosnące wydatki związane z kosztami energii, rosną koszty transportu zbiorowego, do tego cały czas mamy rażąco niedofinansowane wydatki na oświatę - to wszystko spowodowało, że samorządy dzisiaj są na drodze, by utracić zdolność do finansowania swojego rozwoju - podkreśla Krzysztof Żuk w rozmowie z TOK FM.
Jak mówi, to dobrze, że wejdzie w życie nowa ustawa i że zasady dotyczące dochodów się zmienią, ale nikt nie wie, czy ten nowy system rzeczywiście do końca się sprawdzi. - Daliśmy sobie - z ministrem finansów - czas na to, by na tę nową ustawę spojrzeć w trakcie realizacji budżetu w przyszłym roku i powiedzieć, co jest źle, a co jest dobrze. Jeśli system nie będzie działać tak jak powinien, być może trzeba będzie zmienić kryteria alokacji środków w taki sposób, by bardziej zwiększyć dochody własne jednostek samorządu terytorialnego i doprowadzić do nadwyżek operacyjnych - dodaje gość TOK FM.
Dlaczego nadwyżki są ważne? Bo wszystkie banki - udzielając samorządom kredytów czy pożyczek na rozwój - analizują, czy mają takie nadwyżki. - Dlatego ten przyszły rok będzie okresem próby, czy te zapisy ustawowe - oczywiście oparte o określone wskaźniki i kryteria - będą wystarczające - dodaje Krzysztof Żuk.
Co z pieniędzmi z Krajowego Planu Odbudowy i innym środkami europejskimi?
Prezydent nie kryje, że temat jest trudny, bo czasu na wykorzystanie środków będzie mało, a poza tym - są to głównie pożyczki z KPO. - Niskooprocentowane, ale jednak pożyczki, które trzeba spłacić z 1% oprocentowaniem. One będą się liczyły do limitu długu każdej gminy czy miasta. Wolelibyśmy dotacje. Części samorządów nie będzie na takie pożyczki stać - słyszymy.
Prezydent Lublina zwraca uwagę na coś jeszcze - pieniądze z KPO mają iść na określone priorytety, nie zawsze zgodne z priorytetami samorządów. Lublin chciałby np. zrewitalizować trzy parki, ale w tym przypadku na unijne dofinansowanie się nie załapie. - Tym niemniej, spróbujemy odnaleźć w tej puli środków te pieniądze, które możemy wykorzystać w realizacji naszej strategii lokalnej. I w ciągu kilku miesięcy będziemy mogli powiedzieć więcej o tym, czy złapaliśmy ten wiatr w żagle, czy nie i rezygnujemy z pewnych zadań i określonych środków - tłumaczy Krzysztof Żuk.
Samorządy zabiegały, by część środków z KPO można było rozliczyć za te inwestycje, które już zostały wykonane wcześniej. - KPO pozwala rozliczać takie inwestycje, a my mamy takie przykłady choćby w Lublinie. Ale na poziomie rządowym przyjęto inną formułę alokacji tych środków i takiej możliwości rozliczenia tego, co już zrobiliśmy, nie będzie. W efekcie, jak rozumiem, przyspieszania rozliczania już wykonanych inwestycji - też nie będzie. Pożyjemy, zobaczymy, co z tego wyniknie. Ale w mojej ocenie, na dzień dzisiejszy ten zakres wykorzystywania środków z KPO na poziomie samorządów, ale też przedsiębiorstw, jest niewystarczający, aby spokojnie myśleć o wykorzystana całej puli środków - mówi Krzysztof Żuk, który jest nie tylko prezydentem Lublina i wiceprzewodniczącym Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, ale również doświadczonym ekonomistą.