,
Obserwuj
Lubelskie

Od miesięcy czekają na pieniądze. Urzędnicy rozkładają ręce. "Są opóźnienia"

4 min. czytania
26.11.2024 16:27
Próbowałem się dodzwonić, ale to jest prawie nierealne - ubelowa pan Wojciech, który od kilku miesięcy czeka na pieniądze ze świadczenia wspierającego. Urzędnicy rozkładają ręce, bo zostali zasypiani wnioskami w takich sprawach. - Ustawowy termin na rozpoznanie wniosku wynosi trzy miesiące, ale możemy wprost stwierdzić, że ten okres jest za krótki - przyznają.
|
|
fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Pan Wojciech jest osobą z niepełnosprawnością, ma dziecięce porażenie mózgowe, porusza się na wózku. Ma również problem związany z padaczką. Sam nie jest w stanie funkcjonować. Na co dzień musi mieć wsparcie drugiej osoby. Pomaga mu mama, ale sama też jest schorowana i nie ma już tyle siły, co kiedyś. Pan Wojciech liczył, że dostanie świadczenie wspierające i dzięki niemu, będzie mógł zapłacić opiekunce. Choć za kilka godzin. Złożył wniosek już dawno i wciąż czeka. - Próbowałem się dodzwonić, ale to jest prawie nierealne. W każdym razie mnie się nie udało, choć próbowałem wiele razy. Ciągle jest zajęte - opowiada. Jak dodaje, ma kontakt z wieloma innymi osobami, które też od wielu miesięcy czekają.

'żarty się skończyły'. Mają dość bezczynności rządu Tuska. 'Nie możemy dłużej czekać'

Świadczenie wspierające zostało uchwalone przez PiS. Ustawa weszła w życie od 1 stycznia 2024 roku. Prawo do świadczenia uzależnione jest od uzyskania decyzji ustalającej tzw. poziom potrzeby wsparcia - ustawodawca określił, że wsparcie przysługuje, gdy osoba z niepełnosprawnością uzyska od 70 do (maksymalnie) 100 punktów. Wniosek o wydanie takiej decyzji składa się do zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności przy wojewodzie. Kwota świadczenia nie jest mała, bo wynosi od 40% renty socjalnej (w przypadku ustalenia poziomu potrzeby wsparcia między 70 a 74 punkty) aż do 220% renty socjalnej, czyli ponad 4 tysięcy zł (w przedziale od 95 do 100 punktów).

"Ten okres jest za krótki"

Wojewódzki Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Lublinie został wprost zalany wnioskami. Do teraz wpłynęło ich prawie 30 tysięcy, a cały czas wpływają kolejne. Rozpoznano niespełna 10 tysięcy, czyli jedną trzecią. - Ustawowy termin na rozpoznanie wniosku wynosi trzy miesiące, ale możemy wprost stwierdzić, że ten okres jest za krótki. Staramy się jak najbardziej to przyspieszyć, ale są opóźnienia. W tym roku zatrudniliśmy około 10 osób plus te, które są na umowach zlecenie i które pomagają nam przy określonych czynnościach. W przyszłym roku w budżecie są też zaplanowane pieniądze na kolejne etaty - mówi Hubert Korniszuk, przewodniczący lubelskiego zespołu.

Jak dodaje, na razie rozpoznano wnioski o świadczenie wspierające dopiero z I kwartału 2024 roku. - We wnioskach jest sporo błędów i to również ma na pewno odzwierciedlenie w tym, że termin rozpoznania wniosku się wydłuża. Chodzi m.in. o to, że część wniosków nie jest wypełniona rzetelnie, ludzie nie wpisują orzeczeń lub podają ich kilka. Jeśli przy składaniu wniosku jest wyznaczona osoba do reprezentowania danej osoby z niepełnosprawnością, to do wniosku powinno być dołączone upoważnienie, a tego w wielu przypadkach brakuje - tłumaczy w TOK FK Hubert Korniszuk. - To, że są opóźnienia wynika też z faktu, że wiele komisji musi odbywać się w domach osób, które występują o świadczenie wspierające, bo tak zaznaczają we wnioskach. Komisje muszą dojechać do takiej osoby i zbadać jej sytuację, a to też trwa. Bywa, że we wnioskach wpisywane jest np., że dana osoba ma problemy z poruszaniem się, a na miejscu widzimy coś zupełnie innego - dodaje nasz rozmówca.

Jeśli chodzi o najczęściej przyznawaną na Lubelszczyźnie liczbę punktów, to były to punktacje w przedziale od 0 do 69 punktów - nieco ponad 3 tysiące decyzji oraz w przedziale 95-100 punktów - prawie 3 tysiące orzeczeń. Bardzo dużo orzeczeń przyznających świadczenie dotyczy osób starszych, często zamkniętych w czterech ścianach swoich domów. Lubelski zespół na razie orzeka w siedzibie przy ul. Bazylianówka - prawdopodobnie w przyszłym roku przeniesie się do centrum miasta.

Co istotne, ustawodawca przewidział trzy etapy wypłaty świadczenia: I etap to rok 2024, gdy świadczenie wspierające powinno być dostępne dla osób z najwyższymi poziomami potrzeby wsparcia, tj. od 87 do 100 punktów. Kolejne grupy, czyli niższy poziom wsparcia są przewidziane na kolejne lata - 2025 i 2026. Świadczenie wypłaca ZUS, po otrzymaniu decyzji z Wojewódzkiego Zespołu Orzekającego o przyznaniu wsparcia.

Jak przekazała nam rzeczniczka lubelskiego ZUS, Małgorzata Korba, do nich od stycznia do końca października wpłynęło 4169 wniosków o świadczenie wspierające. "Prawo do świadczenia otrzymało 2,9 tysiąca osób. Kwota wypłaconych świadczeń wspierających wyniosła niemal 90,6 mln zł. Najwięcej było wypłat w najwyższej dostępnej kwocie, czyli 220 proc. renty socjalnej (59,8 mln zł), w drugiej kolejności 180 proc. renty socjalnej (22,4 mln), 120 proc. renty socjalnej (8,3 mln zł), 80 proc. renty socjalnej (20,7 tys. zł), 60 proc. renty socjalnej (10,2 tys. zł)" - przekazała nam Małgorzata Korba.

To było do przewidzenia

Jak mówi w TOK FM Monika Wiszyńska-Rakowska, pełnomocniczka Rzecznika Praw Obywatelskich do spraw osób z niepełnosprawnościami, od początku było wiadomo, że zespoły orzekające zostaną zalane wnioskami od osób z niepełnosprawnościami i seniorów. Taka uwaga pojawiła się już na etapie oceny skutków regulacji. Problem w tym, że urzędy nie były na to przygotowane - zbyt mało pracowników, szkoleń, problemy z dojazdami. W efekcie, czas oczekiwania jest bardzo długi.

Pełnomocnik rządu do spraw osób niepełnosprawnych, Łukasz Krasoń w odpowiedzi dla Rzecznika Praw Obywatelskich stwierdził, że do wojewódzkich zespołów ds. orzekania o niepełnosprawności wpłynęło ok. 383 tysięcy wniosków o wydanie decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia. "Opóźnienia w ich rozpoznaniu wynikają z wielu aspektów i powinny być analizowane nie jedynie przez pryzmat realizowania zadań przez wojewódzkie zespoły, ale również prawidłowego składania wniosku przez osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Permanentnie czynione są starania dla poprawy mobilności organów orzekających, zarówno w aspekcie zwiększenia zasobów kadrowych, jak i podniesienia efektywności organizacyjnej" -

napisał minister Krasoń.

Posłuchaj podcastu!