Za chwilę to będzie choroba masowa. "Wzrost zachorowań nawet o 80 procent"
- Coraz więcej Polaków zapada na raka jelita grubego;
- To podstępna choroba, która często przez długi czas nie daje charakterystycznych objawów i dlatego jest wykrywana w późnym stadium zaawansowania;
- A można temu zapobiec. Służy temu profilaktyka i badanie w postaci kolonoskopii. - Badajmy się - apeluje chirurg dr Paweł Polski, bo jak podkreśla, do szpitali z rakiem jelita grubego trafiają już 40 czy 45-latkowie.
Badania naukowe pokazują, że ponad 90 procent przypadków chorób nowotworowych zależy od czynników zewnętrznych. Chodzi o dietę, styl życia, codzienne spacery czy inne formy aktywności. Niezwykle ważne są też badania profilaktyczne, a z tymi - mamy problem. - Profilaktyka ma bardzo duże znaczenie - przede wszystkim badania przesiewowe. Natomiast, niestety, w Polsce to mocno kuleje. Pacjenci coraz później zgłaszają się na badania. Dopiero wtedy, gdy zaczynają pojawiać się objawy, a nie wtedy, gdy powinni i mogliby - zgodnie ze wskazaniami NFZ - skorzystać z profilaktyki - mówi dr Paweł Polski z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Leczenia Żywieniowego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie.
Burza po zwolnieniu związkowca. 'Zostałem bez środków do życia'
Jak słyszymy, coraz większym problemem staje się rak jelita grubego. To jeden z najczęściej występujących nowotworów złośliwych. W początkowym stadium zaawansowania choroba nie powoduje charakterystycznych objawów i jest wykrywana podczas badań przesiewowych. Chodzi o kolonoskopię z której można skorzystać w ramach profilaktyki. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia, kwalifikują się do niej osoby bez objawów klinicznych sugerujących nowotwór jelita grubego, które nie miały wykonanej kolonoskopii w ciągu ostatnich 10 lat oraz spełniają kryterium wiekowe 50-65 lat lub 40-49 lat, jeśli w najbliższej rodzinie rozpoznano nowotwór jelita grubego.
Coraz młodsi pacjenci na stołach operacyjnych
- Trafiają do nas coraz młodsi pacjenci z tym rodzajem nowotworu. Rośnie liczba chorych poniżej 50 roku życia. Przeciętnie, miesięcznie, mamy 2-3 takich młodych pacjentów na stole operacyjnym - przyznaje dr Paweł Polski. - Niestety, stopień zaawansowania u takich młodych pacjentów jest najczęściej dość duży i bardzo często są to już zmiany z kilkoma przerzutami w wątrobie, które też najczęściej usuwamy. Trzeba jednak podkreślić, że jest to najczęściej zbyt późne rozpoznanie tej choroby - dodaje gość TOK FM.
Chirurg przyznaje, że są przypadki, gdy chorzy zgłaszają się do swoich lekarzy rodzinnych, a nawet do specjalistów - zwłaszcza w mniejszych miejscowościach - kiedy słyszą: "Nie, nie ma się co obawiać. Jesteś za młody na nowotwór". - Zdarza się, że pacjent trafia do przychodni z bólami brzucha i jest leczony na te dolegliwości, a nie ma diagnostyki w kierunku nowotworu. Uważam, że warto nakłonić pacjentów, ale też lekarzy, by częściej i bardziej powszechnie wysyłali chorych na kolonoskopię, gdy mają do czynienia z objawami, które są niepokojące - mówi dr Polski. Jak dodaje, w trakcie takiego zabiegu można usunąć niegroźnego polipa, który - pozostawiony na miejscu - w przyszłości mógłby wymagać poważnej operacji chirurgicznej. Badania przesiewowe raka jelita grubego są wykonywane m.in. w kilkunastu przychodniach na Lubelszczyźnie. Ich lista jest TUTAJ.
Kolejny duży problem na horyzoncie
Eksperci ostrzegają, że w niedalekiej przyszłości Polacy mogą też masowo cierpieć z powodu innego nowotworu. - Prognozy są takie, że jeśli chodzi o nowotwory prostaty, to w 2050 roku możemy się spodziewać wzrostu zachorowań nawet o 80 procent. Nie jesteśmy w stanie w całości odwrócić tego trendu, ale możemy się przygotować na ewentualne leczenie, terapie, wczesne wykrywanie tych nowotworów, tak by nie miały szansy rozwinąć się do zaawansowanego stadium - mówi prof. Magdalena Skórzewska, kierownik Oddziału Onkologii Klinicznej i Chemioterapii Uniwersyteckiego Szpitala nr 4 w Lublinie.
Rozmówczyni TOK FM dodaje, że dziś leczenie nowotworów jest zupełnie inne, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Pacjenci w zaawansowanym stadium raka - po leczeniu - żyją kilka, a nawet kilkanaście lat. - My dziś możemy zaproponować naszym pacjentom leczenie na poziomie europejskim i światowym. Jakość leczenia w Polsce nie odstaje od innych krajów. Dostępność leków, w tym programów lekowych, jest rzeczywiście bardzo duża. Jeszcze kilkanaście lat temu chorzy, którzy mieli rozpoznanie czwartego stadium zaawansowania choroby nowotworowej, to był dla nich w pewnym sensie wyrok. Dziś ten trend się odmienił - chory w czwartym stadium nie ma już przed sobą tylko kilku tygodni czy kilku miesięcy życia. Oni są leczeni przez lata, dajemy naszym pacjentom dużo większe możliwości i nadzieję na kolejne lata życia - dodaje pani profesor.
Badania, badania i jeszcze raz badania
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w Polsce prawie 1,2 miliona ludzi żyje z chorobą nowotworową. Lekarze podkreślają, że dzisiaj rak nie jest już jednak wyrokiem, choć ciągle to właśnie nowotwory są przyczyną ponad 25 procent zgonów w naszym kraju. Liczba chorych - jak mówią prognozy - będzie rosnąć, dlatego tak ważne, abyśmy się badali i korzystali z profilaktyki. Mowa o kolonoskopii, ale też takich badaniach, jak choćby mammografia czy cytologia.
Izrael dozbraja Ukrainę? Tropy wiodą do lotniska w Polsce. 'Niedopowiedzenia'
Ważne jest również szczepienie nastolatków (dziewcząt, ale i chłopców) przeciwko HPV. Są one obecnie w Polsce ogólnodostępne i bezpłatne. HPV to wirus brodawczaka ludzkiego. Na zachodzie Europy - dzięki szczepieniom - kobiety rzadko już chorują na raka szyjki macicy. Tymczasem w Polsce, jak czytamy na stronie Państwowego Zakładu Higieny, mamy jeden z najwyższych w Europie wskaźników zachorowalności i umieralności z powodu raka szyjki macicy. Codziennie sześć Polek dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a cztery Polki umierają z powodu tej choroby.
Wirus HPV to jednak nie tylko rak szyjki macicy, ale również choroby sromu, pochwy, odbytu, a nawet przełyku i nosogardzieli. - To wirus odpowiedzialny za wiele nowotworów, w związku z czym zdecydowanie zalecamy szczepienia - mówiła w TOK FM ginekolożka ze Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie, dr Karolina Frąszczak.
Posłuchaj podcastu!