Po tym Czarnek chciał wycofać się z kampanii Nawrockiego. Rewolucja w CSK w Lublinie
"Przemek jeździ po Polsce, a Stawiarski robi za jego plecami co chce"
Marek Krakowski, dyrektor Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, został zmuszony przez marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego (PiS) do podpisania rezygnacji ze stanowiska - ustalił Michał Dybaczewski z portalu Jawny Lublin. Stoi to w sprzeczności z treścią pisma, jakie działające w CSK związki zawodowe otrzymały z Urzędu Marszałkowskiego - wynika z niego, że rezygnacja Krakowskiego była dobrowolna.
TV Republika w natarciu. Widzowie odsłaniają kulisy jej sukcesu
Ruch marszałka miał "wywołać wściekłość" u Przemysława Czarnka - dawnego szefa resortu edukacji, posła Prawa i Sprawiedliwości, a od listopada 2024 roku szefa PiS w okręgu lubelskim. Polityk ponoć nawet groził, że przestanie angażować się w kampanię prezydencką Karola Nawrockiego. "Przemek jeździ po Polsce, a tu Stawiarski robi za jego plecami co chce i z kim chce" - skomentował informator lokalnego medium.
Mąż 'dwutygodniowej' ministry nowym dyrektorem CSK?
Wiadomo już, kto najprawdopodobniej zastąpi Marka Krakowskiego w Centrum Spotkania Kultur. To Michał Chorosiński - aktor znany m.in. z filmu "Smoleńsk", czy serialu "M jak miłość", a prywatnie mąż Dominiki Chorosińskiej - ministry kultury w "dwutygodniowym" rządzie Mateusza Morawieckiego.
Kaczyński puszcza oko. PSL siń ugnie? 'To są bujdy na resorach'
Michał Chorosiński w 2022 roku - mimo przegranej w konkursie i sprzeciwu związków zawodowych - został dyrektorem Teatru Jaracza w Łodzi. Jego rządy nie zostały najlepiej zapamiętane przez pracowników teatru - ci na łamach Onetu zarzucali mu m.in. "rozbijanie zespołu", nierealizowanie obietnic artystycznych oraz zatrudnianie kolegów i znajomych o bliskich sobie poglądach. We wrześniu 2024 roku Chorosiński złożył wniosek o odwołanie z pełnionej funkcji.
Prawdopodobny następca Krakowskiego, który obecnie jest związany z Teatrem Polskim we Wrocławiu, nie potwierdził ustaleń Jawnego Lublina. "Jeżeli to się wydarzy, to będzie mi bardzo miło, ale jeszcze się nie wydarzyło. Jak się wydarzy, to wtedy możemy porozmawiać" - powiedział Chorosiński.
Posłuchaj: