,
Obserwuj
Lubuskie

Wracają kontrole na granicach. Burmistrz Gubina: Nie odczuwamy fali uchodźców

3 min. czytania
06.07.2025 19:06
W nocy z niedzieli na poniedziałek na granicy polsko-niemieckiej i polsko-litewskiej rozpoczną się tymczasowe kontrole Straży Granicznej. - Jak coś nowego wchodzi, to lepiej się do tego przygotować - stwierdził w TOK FM burmistrz Gubina, mówiąc o tym, czego powinni spodziewać się tamtejsi mieszkańcy.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Od poniedziałku na granicy z Niemcami i Litwą będą obowiązywać czasowe wyrywkowe kontrole;
  • Na co powinni przygotować się mieszkańcy przygranicznych miejscowości?
  • "My nawet nie zauważamy, kiedy przekraczamy granicę. Nasze życie toczy się po obu stronach" - podkreślał w TOK FM burmistrz Gubina Zbigniew Bołoczko.

Kontrole na granicy z Niemcami i Litwą zostaną przywrócone od 7 lipca na 30 dni. a granicy z Niemcami wytypowano 52 miejsca prowadzenia kontroli granicznej, w 16 miejscach będą prowadzone tam kontrole stałe. Na granicy z Litwą wytypowano 13 miejsc prowadzenia kontroli, z czego w dwóch miejscach będą prowadzone kontrole stałe.

O sytuacji na miejscu i nastrojach wśród lokalnych mieszkańców w związku z wprowadzeniem kontroli mówił w "Poranku TOK FM" burmistrz Gubina (województwo lubuskie) Zbigniew Bołoczko.

"Nie zauważamy, kiedy przekraczamy granicę"

- Jak coś nowego wchodzi, to lepiej się do tego przygotować. Podejrzewam, że pierwszy dzień to będzie dzień rozpoznawczy, jak to będzie funkcjonowało - odpowiedział, zapytany, czy ludzie wyjeżdżający w poniedziałek rano do pracy powinni zaplanować sobie na dojazd więcej czasu.

Jak zwrócił uwagę, "my nawet nie zauważamy, kiedy przekraczamy granicę". - Biorąc pod uwagę, że nasze miasto jest podzielone na pół i po drugiej stronie jest taki sam ośrodek gospodarczy, nasze życie toczy się po obu stronach - wskazywał.

Na niektórych odcinkach granicy polsko-niemieckiej pojawiają się osoby związane z tzw. Ruchem Obrony Granic, powołanym przez działacza środowisk narodowych Roberta Bąkiewicza. Członkowie tego ruchu deklarują, że "pilnują granicy przed osobami próbującymi ją nielegalnie przekroczyć".

"Nie ma takiej sytuacji"

Rozmówca Szymona Kępki zaznaczył, że takie samozwańcze patrole nie powodują strachu wśród mieszkańców Gubina, będącymi obywatelami Polski, ale "gorzej jest z pracownikami innych narodowości, którzy pracują w naszych zakładach". - U pracowników o innym kolorze skóry, którzy nie potrafią się porozumieć po polsku, pewnie to wzbudza większe obawy - dodał.

- Nie odczuwamy, że jest fala uchodźców, która przetacza się przez Gubin. Nie ma takiej sytuacji - dodał burmistrz miasta.

Szef MSWiA: Jesteśmy gotowi

Szef MSWiA Tomasz Siemoniak podczas briefingu z udziałem wiceministrów Czesława Mroczka i Macieja Duszczyka, komendanta głównego SG gen. dyw. Roberta Bagana i komendanta głównego policji nadinsp. Marka Boronia powiedział, że z otrzymanych meldunków płynących m.in. od wojewodów oraz służb wynika pełna gotowość do wprowadzenia od północy tymczasowych kontroli na granicach z Niemcami oraz Litwą.

- 800 funkcjonariuszy Straży Granicznej, 300 policjantów, 200 żandarmów, 500 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej jest w pełnej gotowości, by od północy przystąpić do działań - przekazał.

Szef MSWiA powiedział, że służby będą starały się, by kontrole były jak najmniej dotkliwe i odczuwalne oraz zaznaczył, że ich wprowadzenie jest konieczne, by zapewnić "absolutną szczelność naszych granic" w walce z nielegalną migracją. Zaapelował też do Polaków o wsparcie dla funkcjonariuszy SG i policji. - Oni reprezentują polskie państwo, tylko oni mogą kontrolować granice, tylko oni mogą kontrolować obywateli - zaznaczył Siemoniak.

Jest apel do premiera o reakcję ws. 'obrońców granic'. 'Ostatni dzwonek, zanim wydarzy się tragedia'