,
Obserwuj
Małopolskie

Słynne kolorowe schody przemalowane na biało-czerwono. Urzędnicy poszli na policję

Paulina Nawrocka-Olejniczak
3 min. czytania
06.09.2025 14:45

Nieznany sprawca przemalował na biało-czerwono słynne kolorowe schody w krakowskiej dzielnicy Podgórze. Urzędnicy o sprawie zawiadomili policję, a w mieście rozgorzała dyskusja - czy to patriotyzm, czy wandalizm? No i przede wszystkim - co dalej ze schodami? 

fot. Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O jakie schody chodzi?
  • Jak to się stało, że kolorowe schody są dziś przemalowane na biało-czerwono?
  • Jak na tę sytuację zareagowały władze miasta?
  • Co o tym sądzą mieszkańcy?

Schody przy ulicy Tatrzańskiej w krakowskim Podgórzu stały się kolorowe w 2013 roku przy okazji festiwalu ArtBoom. Na stopniach, które pomalowano w intensywnych kolorach, pojawiły się cytaty Kornela Makuszyńskiego, Czesława Miłosza czy Wisławy Szymborskiej, które miały prowokować przechodniów do uśmiechu i chwili refleksji podczas codziennego spaceru. Miejsce zaczęło pojawiać się w przewodnikach i na listach ciekawostek do zobaczenia w Krakowie, a przy schodach chętnie fotografowali się turyści.

Z biegiem lat farba się wytarła, a schody straciły na uroku. W 2020 roku, w ramach projektu sfinansowanego z budżetu obywatelskiego, schody odnowiono, ale efekt nie utrzymał się zbyt długo.

Kolorowe schody przemalowane na biało-czerwono

Sprawy w swoje ręce postanowił wziąć anonimowy mieszkaniec, który schody pomalował samodzielnie - ale już nie na kolorowo, a na biało-czerwono.

Oglądaj

- Kłopot polega na tym, że ten ktoś, kto to zrobił, był łaskaw nie zapytać o zgodę - mówi Krzysztof Wojdowski z Zarządu Dróg Miasta Krakowa. - Dlatego niespecjalnie możemy się zgodzić na takie praktyki. Nagle by się okazało, że wszyscy wszędzie mogą malować na wszelkie możliwe kolory. Po otrzymaniu informacji nasz inspektor pojechał tam, dokumentował, zrobił zdjęcia, a sprawa została zgłoszona na policję. Zadziałaliśmy analogicznie jak wtedy, gdy zgłasza się na przykład nielegalne graffiti na murach domów - tłumaczy.

W międzyczasie za mycie schodów zabrali się pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania.

Lepsze kolorowe? Czy biało-czerwone?

Zdjęcia biało-czerwonych schodów obiegły sieć, a w mieście zawrzało. Nowy wygląd wzbudza mieszane odczucia wśród przechodniów.

- Poprzednie były ładniejsze! - mówi napotkana przeze mnie kobieta. - Wolę kolorowe i wolę z tymi napisami. Żaden to patriotyzm teraz tylko wandalizm - dodaje. - No nie podobają mi się - kręci głową mieszkający po sąsiedzku student. - Wolałem wersję sprzed czterech lat - kolorowe, wesołe, w smętne dni wprawiały w pozytywny nastrój.

Redakcja poleca

- Ładne, patriotyczne! - chwali za to mężczyzna, którego zaczepiłam z mikrofonem. - Przede wszystkim byłoby dobrze, gdyby miasto odnowiło schody, najlepiej z tymi cytatami. Jeśli ta akcja sprawi, że miasto rzeczywiście odnowi schody, to być może to jest dobra inicjatywa? - zastanawia się.

Co dalej ze schodami?

Paweł Kubisztal, lokalny aktywista ze stowarzyszenia Podgórze.pl zwraca uwagę, że choć pięć lat temu na ponowne malowanie schodów miasto wydało 60 tysięcy złotych, to efekt nie utrzymał się długo.

- Najlepszy komentarz, jaki pojawił się u nas na stronie, to chyba taki, że po prostu zostały przemalowane bez dziesiątek tysięcy złotych, które miasto by na to wydało. Schody są jednak raczej traktatem tranzytowym niż popularną atrakcją turystyczną w Podgórzu, choć ludzie chętnie się tam fotografują. Prawda jest taka, że schody po prostu co roku, po każdej zimie i kilogramach sypanej soli, były coraz mniej czytelne - przyznaje. - Najważniejsze, by schody były zadbane, a napisy czy cytaty ciekawe i mądre. To był projekt artystyczny, który - jak każdy taki projekt w przestrzeni publicznej - żyje własnym życiem. Jak wiele murali, które znikają w pewnym momencie przykryte przez inną sztukę czy wandalizm - dodaje.

Zarząd Dróg Miasta Krakowa podkreśla, że zadaniem instytucji jest zdanie o to, by schody były bezpieczne. - Jeśli chodzi o wyraz artystyczny, to nie są już nasze kompetencje - mówi Krzysztof Wojdowski.