,
Obserwuj
Małopolskie

W Krakowie "rozpadł się" nowy zbiornik retencyjny. "Nie tak to powinno wyglądać"

Aleksandra Gruszczyńska
2 min. czytania
16.09.2024 14:51
Południe Polski walczy z powodzią. Najbardziej zagrożone są województwa opolskie, dolno śląskie i śląskie. Nieustające opady sprawiły, że Małopolska również zaczęła przygotowywać się na ewentualną wielką falę. Niestety, jeden z nowych zbiorników już zdążył się rozpaść.
|
|
fot. / MAREK LASYK/REPORTER

Południe Polski walczy z powodzią. Zalanych zostało, w różnym stopniu, wiele miast, miasteczek i wsi, w tym Głuchołazy, Kłodzko, Bystrzyca Kłodzka, Wleń, Jelenia Góra, Stronie Śląskie czy Lądek-Zdrój. W poniedziałek władze Wrocławia przyznały, że nie doszacowały prognoz i przygotowują się na wodę wyższą, niż ta, która przeszła na Odrze w 2010 roku. Na nadejście fali kulminacyjnej szykuje się też Opole. Premier Donald Tusk zapowiedział już, że powodzianie nie zostaną pozbawieni sami sobie i otrzymają niezbędna pomoc.

W związku z obecną sytuacją na południu Polski zaczynają pojawiać się pytania o stan powodziowej infrastruktury w mieście. W Krakowie nowy zbiornik retencyjny w Nowej Hucie... nie wytrzymał sobotnich opadów.

W lipcu miasto informowało, że nowy zbiornik przy ulicy Folwarcznej, który może przyjąć 600 tys. litrów wody, jest prawie na ukończeniu. Po sobotnich ulewach uległ uszkodzeniu - brzegi zapadły się, część konstrukcji popękała, a zbiornik nie wypełnił się wodą, tak jak powinien.

'Olbrzym' z Raciborza przyjął już miliardy litrów wody. To on ma ocalić polskie miasta od powodzi

Jak mówi TOK FM prezydent Krakowa Aleksander Miszalski przyczyny tego zdarzenia będą analizowane.

- Mamy informacje dziś z rana, nie wiemy, czy to były błędy techniczne powstałe przy budowie zbiornika. Na pewno nie tak to powinno wyglądać - podkreślił Miszalski.

Wyjaśnienia sytuacji chce także poseł PiS Łukasz Kmita, który już zapowiedziałzłożenie interpelacji w tej sprawie.

- Jeszcze przed oficjalnym zakończeniem inwestycji zbiornik po prostu się rozpadł. Chcemy dokonać wizji i przeprowadzić inspekcję, tym bardziej że osoba odpowiedzialna za tę budowę została teraz szefem wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska - podkreślił Kmita.

Budowa dwóch zbiorników retencyjnych w Krakowie kosztowała miasto 11 mln złotych. Drugi na szczęście nie ucierpiał.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>