,
Obserwuj
Małopolskie

W Krakowie ruszył proces dwóch Rosjan. Mieli działać na rzecz Grupy Wagnera

3 min. czytania
16.10.2024 15:50
Przed Sądem Okręgowym w Krakowie rozpoczął się w środę proces dwóch Rosjan oskarżonych o nabór do Grupy Wagnera, o udział w międzynarodowym związku o charakterze zbrojnym i o działanie na rzecz obcego wywiadu.
|
|
fot. Beata Zawrzel/REPORTER/East News

Andriej G. i Aleksiej T. mieli rozkleić w Krakowie i Warszawie kilkaset naklejek werbunkowych, dzięki którym można było nawiązać kontakt z osobami odpowiedzialnymi za rekrutację w Grupie Wagnera, a także rozprowadzić w polskich miastach oraz w Berlinie i Paryżu plakaty wyśmiewające politykę Unii Europejskiej.

Andriej G. nie przyznaje się do winy. Tak tłumaczył się przed sądem

Podczas środowej rozprawy prokurator Piotr Krupiński odczytał akt oskarżenia. Śledczy zarzucili Andriejowi G. i Aleksiejowi T. prowadzenie naboru do wojskowej służby najemnej zakazanej przez prawo międzynarodowe oraz udział w zorganizowanym związku zbrojnym o charakterze terrorystycznym. Trzeci zarzut dotyczy działalności szpiegowskiej na rzecz wywiadu Federacji Rosyjskiej (Służby Wywiadu Zagranicznego) poprzez prowadzenie tzw. wojny hybrydowej, w tym działań propagandowych w celu destabilizacji sytuacji politycznej.

Andriej G. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. W wyjaśnieniach składanych przed prokuraturą, które sąd odczytał podczas środowej rozprawy, mówił, że nie miał zamiaru prowadzić działań propagandowych, ale zarobić pieniądze i nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji swoich działań.

'Nasi są w wielkim niebezpieczeństwie'. Gen. Skrzypczak bije na alarm. 'Mamy prawo'

Przyznał, że jego zadaniem było rozklejenie ulotek o Grupie Wagnera w Krakowie i Warszawie, ale zaprzeczał, by współpracował z Grupą Wagnera i ze służbami specjalnymi Rosji. Kontakt z osobą, która kierowała tymi działaniami miał nawiązać m.in. w rosyjskim środowisku kibicowskim. Przed sądem nie chciał jednak odpowiadać na pytania dotyczące swoich wyjaśnień z postępowania przygotowawczego.

Wyjaśnienia drugiego oskarżonego Aleksieja T. sąd planuje odebrać podczas rozprawy 4 listopada.

Rozklejali ulotki Grupy Wagnera w polskich miastach. Grozi im do 10 lat więzienia

Prokurator: Treść wyjaśnień oskarżonego wskazuje na powiązania ze służbami specjalnymi

Obrona na tym etapie nie chciała komentować sprawy. Prok. Piotr Krupiński ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że treść wyjaśnień oskarżonego wskazuje na powiązania ze służbami specjalnymi. Według prokuratury kwestia zarobkowa była też tylko jedną z motywacji, jakie przyświecały Andriejowi G.

- Mówił o wielu innych zadaniach, które wykonywali na terenie Francji i Niemiec, związane z destabilizacją krajów UE - wskazał Krupiński.

W Polsce powstaje Legion Ukraiński. Można zarobić nawet 4,5 tys. dolarów

Według wyjaśnień złożonych przed prokuraturą naklejki werbujące do Grupy Wagnera oskarżeni rozwiesili m.in. w toaletach fast-foodów i kawiarni w pobliżu krakowskiego rynku, w Muzeum Lotnictwa Polskiego, okolicach Muzeum Schindlera i na Kazimierzu, a w Warszawie m.in. w kawiarniach przy Starówce, w parkach i przy mostach nad Wisłą.

Oskarżeni mieli także raportować o miejscach, w których zostawili naklejki. Zdaniem prokuratury takie informacje były skierowane do wywiadu rosyjskiego.

Andriej G. i Aleksiej T. zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sierpniu 2023 r. w Warszawie. Oskarżonym grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu do 1 stycznia 2025 r. pozostają w areszcie.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>