,
Obserwuj
Małopolskie

W tym mieście prysznic weźmiesz tylko do 22. "Bez pomocy z zewnątrz tego nie udźwigniemy"

2 min. czytania
25.10.2024 12:28
W Mszanie Dolnej wprowadzono reglamentację wody. Jej bardzo niski poziom w jednym z ujęć powoduje, że część mieszkańców nie może korzystać z kranów od 22 do 6. - Stan potoków górskich i susza się pogłębiają, więc musimy myśleć nad nowymi ujęciami - mówił gość TOK FM. Miasta jednak na to nie stać.
|
|
fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

Mszana Dolna (woj. małopolskie) od kilku dni zmaga się z ograniczonym dostępem do wody, która przestaje płynąć z kranów w godzinach nocnych. Problem dotyczy ponad 1000 osób z około 400 domów.

Suche krany

Mieszkańcy, którzy chcą np. wziąć prysznic, muszą się spieszyć. W nocy ze środy na czwartek woda była niedostępna od godz. 22 do godz. 6. Jak mówił w TOK FM Tomasz Dul - dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej, następnej nocy woda została przywrócona o godzinę wcześniej.

- Przez ostatnie dwie noce zdołaliśmy na tyle odbudować zasoby wody w zbiornikach, że możemy skrócić ten czas ogromnej niedogodności dla naszych mieszkańców - wyjaśnił gość "TOK360"

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Przyczyną kryzysu w Mszanie Dolnej jest bardzo niski poziom wody w jednym z ujęć, które zaopatruje miasto. Jak tłumaczył Dul, wynika to z suszy hydrologicznej, zmian klimatycznych, ale przede wszystkim z wyjątkowo skąpych opadów deszczu w tym regionie i niekorzystnej budowy geologicznej.

- To wszystko wpływa na to, że jest u nas mało źródeł wody - podkreślił w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Afera w Poznaniu. Oburzeni decyzją parafii. 'Gdzie mam umrzeć?'

Problem z brakiem wody wrócił po 10 latach. "Musimy dążyć do jego rozwiązania"

Ostatnio mieszkańcy zmagali się z podobną sytuacją w 2014 roku. Rok później w Mszanie Dolnej wybudowano nowe stacje uzdatniania wody oraz nowe ujęcia.

- W tej chwili mamy siedem ujęć wody i cztery stacje uzdatniania. Pozwoliło to mniej więcej na dziewięć lat niezakłóconego zasilania mieszkańców w wodę. Niestety, stan potoków górskich i susza się pogłębiają, więc musimy myśleć nad nowymi ujęciami, aby zabezpieczyć dostawy wody - wskazał Tomasz Dul

A to - jak mówił dyrektor ZGK w Mszanie Dolnej - koszt rzędu kilkunastu milionów złotych.

- Rozmowy już się rozpoczęły, musimy dążyć do rozwiązania tego problemu. Bez pomocy z zewnątrz tego nie udźwigniemy. Jeżeli tej inwestycji nie będzie, nie przewiduję całkowitego wyłączenia wody, ale i tak może się zdarzyć - powiedział gość TOK FM.