Dorożki w Krakowie zostają, ale na nowych zasadach. Aktywiści oburzeni
Krakowski magistrat nie zamierza rezygnować z usług dorożkarskich. Urząd Miasta Krakowa ogłosił 30 października przetarg na wynajem miejsc postojowych dla 26 dorożkarzy.
Jednocześnie zaostrzone zostały przepisy dotyczące przewozu konnego. Jak tłumaczył w rozmowie z TOK FM Kamil Popiela z krakowskiego ratusza, zgodnie z nowymi zasadami, w upalne dni konie nie będą pracować w godzinach największego nasłonecznienia, czyli od 12 do 18.
- Dodatkowo zlikwidowany zostanie postój przy Barbakanie. Dorożki będą mogły co do zasady jeździć co drugi dzień, w parzyste dni jedni, w nieparzyste drudzy przedsiębiorcy - przekazał Popiela.
Nagranie z drogi na Morskie Oko wywołało burzę. Nowe ustalenia prokuratury
Dorożki zostają na Rynku Głównym w Krakowie. Aktywiści oburzeni
Oburzeni decyzją miasta są obrońcy zwierząt - ich zdaniem nowe wytyczne wcale nie rozwiązują problemu. Jak przekonywała Agnieszka Wypych z Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt, konie to czujące istoty, które nie powinny być wykorzystywane jako środek transportu.
- Końskie kopyta ślizgają się po miejskim bruku. Konie są również zwierzętami bardzo wrażliwymi, płochliwymi, dlatego - również ze względów psychicznych - kompletnie nie nadają się do tego, by pracować w centrum wielkiego miasta, w hałasie, w stresie, w korkach - wskazała działaczka.
Według nowych przepisów każda para koni będzie mogła pracować nie więcej niż dwanaście godzin.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>