,
Obserwuj
Małopolskie

GW: Szóstka z zachowania za udział we mszy. Rodzice się skarżą, szkoła mówi o "tradycji"

3 min. czytania
06.11.2024 11:28
Dzieci ze zkoły podstawowej w Wieliczce (woj. małopolskie) są nagradzane szóstkami z zachowania za uczestniczenie w mszy świętej na początek i koniec roku szkolnego. - To jest świecka szkoła, ale dzieje się w niej tak, jakby była ultrakatolicką placówką - mówiła "Gazecie Wyborczej" matka jednego z uczniów. Dyrekcja nie zamierza nic zmieniać, a trwające praktyki tłumaczy "tradycją".
|
|
fot. Reporter/East News/ Marta Dąbrowska

Do Fundacji Wolność od Religii zgłosili się rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 im. Kazimierza Wielkiego w Wieliczce (woj. małopolskie), którzy mają dość praktyki trwającej od lat w placówce. Jak poinformowali, szkoła nagradza szóstkami z zachowania dzieci, które uczestniczą w mszach świętych odprawianych z okazji początku i końca roku szkolnego.

Lekcje bez modlitwy i znaku krzyża? 'To nieładnie'

- Nikt nie pyta, czy dzieci idące w poczcie sztandarowym są wierzące, czy nie. (...) Dyrekcja i nauczyciele tłumaczą, że msza (...) to szkolna uroczystość, za udział w której należy się nagroda - mówiła 'Gazecie Wyborczej' matka jednego z uczniów.

Kościół jest także miejscem, w którym wręcza się stypendia najzdolniejszym uczniom. Nagrody noszą imię Jana Pawła II. - Nikogo nie interesuje, że zdolny uczeń może być niewierzący. Naprawdę w Wieliczce jest wiele miejsc, w których można byłoby dzieciom wręczać gminne stypendia. Nie trzeba tego robić przed ołtarzem - usłyszała 'GW' od zirytowanego rodzica.

Wielki kłopot Kościoła w Polsce ujawniony. Wszystko przez papieża Franciszka

Dzieci uczące się w szkole podstawowej w Wieliczce są zmuszane do uczestniczenia w praktykach religijnych także na inne sposoby. W placówce organizowane są dni papieskie, na które wszyscy uczniowie są zobowiązani przyjść w strojach galowych i brać udział w apelu organizowanym w trakcie lekcji. Nieobecność na apelu wymaga usprawiedliwienia od rodzica.

Władze szkoły chciały też, by uczniowie przed lekcjami robili znak krzyża i modlili się. Gdy kilkoro rodziców wyraziło swój sprzeciw, ich dzieci usłyszały od nauczycielki, że to 'to nieładnie i że może pójdą do piekła'. - To jest świecka szkoła, ale dzieje się w niej tak, jakby była ultrakatolicką placówką - podsumowała matka ucznia.

Były burmistrz Wieliczki: Nie należy robić krzywdy swojemu Kościołowi

Dyrekcja szkoły i nauczyciele - mimo skarg rodziców i jasnego stanowiska MEN, które stwierdziło, że stawianie ocen z zachowania za uczestnictwo w mszy narusza zasady równości szans - nie zamierzają nic zmieniać. Jak odpowiadają, uczestnictwo w praktykach religijnych to 'kultywowanie tradycji' a zaprzestanie oceniania uczestnictwa uczniów w mszy świętej byłoby dla nich 'karą'.

Głos w sprawie zabrał także Artur Kozioł, były burmistrz, dziś przewodniczący rady miasta. - Nie należy robić krzywdy swojemu Kościołowi, a takie praktyki ją niestety robią. Jeśli do rady miasta wpłynie skarga na szkołę, to my się nią zajmiemy - skomentował. Co do wręczania stypendiów najzdolniejszym uczniom w świątyni, samorządowiec tłumaczył, że to 'kwestia ciągłości pewnej tradycji'

Mają dość takich lekcji religii. Prezydentka się tłumaczy

Fundacja Wolność od Religii zamierza skierować do małopolskiego kuratorium oświaty prośbę o interwencję w wielickiej podstawówce. Na razie jednak zwróciła się do samej szkoły.

Ilona Dziuba - dyrektorka szkoła podstawowa nr 1 w Wieliczce, a w 2010 roku - kandydatka na radną z listy Prawa i Sprawiedliwości - ma zamiar odpowiedzieć organizacji, ale dopiero za dwa miesiące. 'Powodem opóźnienia są trudności organizacyjno-kadrowe występujące w szkole' - napisała.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. W ejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>