Abp Marek Jędraszewski znalazł chętnych na kościół. Nie posłuchał zakazu papieża
- Kościół św. Łazarza w Krakowie (woj. małopolskie) pozostanie miejscem sakralnym - poinformowała 'Gazeta Wyborcza'. Po tym, jak były prezydent Krakowa odmówił archidiecezji krakowskiej sprzedaży świątyni za 2 proc. wartości, abp Marek Jędraszewski zdecydował się podpisać umowę najmu z miastem i przekazać świątynię tradycjonalistom odprawiającym msze po łacinie;
- Według jednego z duchownych abp Jędraszewski nie chciał przejmować kościoła. "Wiernych nam ubywa, wpływy z tacy maleją, a zabytek to droga rzecz w utrzymaniu" - mówił duchowny cytowany przez 'Wyborczą'.
- Eksperci przewidują wzrost desakralizacji świątyń w Polsce. "Lepiej się przyzwyczajajmy, że w kościele będziemy mieli ściankę wspinaczkową" - skomentowała dla "GW" dr Barbara Uherek-Bradecka.
Abp Jędraszewski nie chciał kościoła, "bo ma dość własnych". Uległ naciskom
Archidiecezja Krakowska od kwietnia wynajmuje od miasta kościół św. Łazarza przy ul. Kopernika. Choć początkowo nie była zainteresowana jego przejęciem, teraz będzie płacić 15 tys. zł miesięcznego czynszu, opłaty za media i ewentualne remonty.
Kościół będący dawną kaplicą przyszpitalną, trafił w ręce miasta pięć lat temu, gdy Kraków odkupił od Szpitala Uniwersyteckiego 9-hektarowy teren za 283 mln zł. Samą świątynię wyceniono na 7,7 mln zł, a wraz z przylegającymi budynkami - na ok. 24 mln zł. Kuria początkowo próbowała przejąć świątynię za 2 proc. wartości, jednak ówczesny prezydent Jacek Majchrowski odmówił.
"Kuria wcale nie chciała przejmować tego kościoła, bo ma dość własnych, z którymi już jest kłopot. Wiernych nam ubywa, wpływy z tacy maleją, a zabytek to droga rzecz w utrzymaniu" - mówi duchowny cytowany przez "Wyborczą". Jego zdaniem działania abp. Marka Jędraszewskiego były efektem nacisków prawicowych środowisk, które "grzmiały o desakralizacji".
Impulsem do ponownego zainteresowania się kościołem była oferta Katolickiego Kościoła Narodowego. "Przyszli z księdzem ekonomem i poinformowali, że nie wyobrażają sobie, by kościół na Wesołej miał trafić w inne ręce" - relacjonował rozmowy Jan Pamuła, były prezes Agencji Rozwoju Miasta.
Czatachowa ma dość 'sekty' ks. Galusa. 'Są coraz bardziej agresywni'. Kuria rozkłada ręce
"Kuria chciała zachować twarz". Nie pamiętała o zakazie papieża
Na mocy umowy kościół pozostanie miejscem sakralnym. Zarządzać nim będzie parafia św. Mikołaja wraz z kapelanią szpitalną i środowiskiem tradycjonalistów odprawiających msze trydenckie. Możliwe będą również koncerty "z poszanowaniem charakteru miejsca".
Duchowny komentuje: "W naszych kręgach mówi się, że kuria chciała zachować twarz (...), jednak zawiadywać tym kościołem będą tradycjonaliści, a to nie jest główny nurt w Kościele katolickim. Papież Franciszek dość jednoznacznie wypowiada się o odprawianiu mszy po łacinie i księżach stojących tyłem do wiernych". Rzeczywiście, papież w 2021 roku zakazał odprawiania w kościołach parafialnych mszy po łacinie w liturgii przedsoborowej.
Desakralizacji będzie więcej
Eksperci przewidują dalszy wzrost liczby desakralizacji. "Nawet w centrum Rzymu połowa kościołów stoi pusta" - zauważa religioznawca Konrad Bączka. Jak wskazał, "laicyzacja przyspieszyła w trakcie pandemii", a młode pokolenie "wychowuje się już bez religii".
"Lepiej się przyzwyczajajmy, że w kościele będziemy mieli ściankę wspinaczkową, warsztat samochodowy czy też dyskotekę" - powiedziała "Wyborczej" dr Barbara Uherek-Bradecka, która badała zjawisko desakralizacji. Przypominała przykłady adaptacji świątyń w Europie: kościół w Dublinie zamieniony w pub, w Viareggio - w pizzerię, w Glasgow - w centrum wspinaczkowe.
Dla kogo jest ośrodek w Czerwonym Borze? 'Nawet politycy nie do końca rozumieją'
W Krakowie już dziś funkcjonują świeckie obiekty w dawnych kaplicach: bar w gotyckiej kaplicy św. Jadwigi w Hotelu Stradom Hause oraz luksusowy apartament w dawnym klasztorze sióstr Koletek, którego salon mieści się w zdesakralizowanej kaplicy.
Watykan dopuszcza desakralizację. W 2018 r. kard. Gianfranco Ravasi zaznaczał, że nie jest ona zakazana, o ile nie dochodzi do profanacji. Papież Franciszek mówił: "Należy to przyjąć nie z niepokojem, ale jako znak czasu".
Zgodnie z procedurami, z kościoła przeznaczonego do desakralizacji należy usunąć naczynia liturgiczne, szaty i obrazy, a jeśli ołtarzy nie da się przenieść - powinny zostać zniszczone.
Posłuchaj: