,
Obserwuj
Małopolskie

Kraków zwiększa ochronę po tragicznych incydentach. "Już z tym sprzętem chodzą"

3 min. czytania
22.05.2025 09:32
W odpowiedzi na niedawne akty przemocy - śmiertelny atak na lekarza w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie oraz atak siekierą na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego, władze Krakowa zdecydowały o podniesieniu poziomu bezpieczeństwa w urzędach - poinformował serwis RMF24.pl.
|
|
fot. East News/Wojciech Olkuśnik
  • W reakcji na brutalne ataki w Krakowie i Warszawie, władze Krakowa zdecydowały o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa w urzędach. Ochroniarze zostali wyposażeni w pałki i gaz, a procedury reagowania na agresję będą zaktualizowane;
  • Miasto planuje również obserwację potencjalnie niebezpiecznych osób oraz wdrażanie rozwiązań bezpieczeństwa w innych instytucjach publicznych, takich jak szkoły, przedszkola i szpitale;
  • Sekretarz miasta podkreślił, że mimo wielu wcześniejszych pogróżek nie chce wzbudzać paniki, ale niedawne tragiczne wydarzenia wymagają zdecydowanych działań prewencyjnych.

Zmiany obejmują wyposażenie ochroniarzy w pałki i gaz oraz modyfikację procedur reagowania na agresję ze strony petentów.

"Miasto nie tylko planuje, ale już pewne czynności w stosunku do ochrony urzędu wykonało. Te wzmocnienia dotyczą m.in. tego, że ochroniarze, którzy są w urzędach, są wyposażeni w dodatkowy sprzęt i już z tym sprzętem chodzą. Ma to efekt prewencyjny" - zaznaczył w rozmowie z RMF24.pl Antoni Fryczek, sekretarz Miasta Krakowa.

Fryczek zapowiedział również zmiany w procedurach reagowania urzędników na przejawy agresji, także słownej: "Będziemy też korygować procedury reagowania urzędników na wszelkie przejawy agresji, również słownej - tak, żebyśmy mieli wiedzę i mogli ją przekazywać do odpowiednich organów. Żeby te właściwe organy mogły nawet w niektórych przypadkach obserwować podejrzane osoby, które na swoim koncie mają już podobne incydenty" - wyjaśnił urzędnik.

Jeśli Putin zaatakuje Polskę, spuści na nas deszcz tych maszyn. 'Zostań kupy gruzu'

Sekretarz miasta zaznaczył, że działania nie dotyczą wyłącznie urzędów. "Miasto Kraków to nie tylko urząd, ale też szkoły, przedszkola, żłobki, trzy szpitale miejskie, 17 szpitali ogółem, miejskie jednostki, instytucje kultury. To naprawdę wielki obszar i tu wychodzimy z założenia, że podstawowe propozycje rozwiązań będą wychodziły od dyrektorów" - podkreślił.

Choć Fryczek przyznał, że w ostatnich latach urzędnicy otrzymywali wiele pogróżek, także dotyczących podłożenia ładunków wybuchowych, to - jak zaznaczył - "nie chciałby siać zbędnej paniki i tworzyć atmosfery niebezpieczeństwa." Zaznaczył jednak, że ostatnie makabryczne zdarzenia uzasadniają zdecydowaną reakcję władz miasta.

Śmiertelne ataki na pracowników Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie i UW

Przypomnijmy, 29 kwietnia w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie doszło do śmiertelnego ataku nożownika na lekarza ortopedę Tomasza Soleckiego. 35-letni funkcjonariusz Służby Więziennej Jarosław W., który miał być niezadowolony ze swojego leczenia, wtargnął do gabinetu, wdał się w kłótnię z medykiem, po czym zadał mu kilkadziesiąt ciosów nożem. Zaatakował także pielęgniarkę. 47-letni lekarz natychmiast trafił na stół operacyjny, gdzie 20-osobowy zespół lekarzy przez dwie godziny walczył o jego życie. Obrażenia okazały się jednak zbyt rozległe.

Nieco ponad tydzień później Mieszko R., 22-letni student prawa na Uniwersytecie Warszawskim, zaatakował siekierą portierkę, która zamykała drzwi do Auditorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku i zmarła na miejscu. Na pomoc kobiecie ruszył pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał dotkliwe rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala; w środę 14 maja poinformowano, że został wypisany do domu. Zmarła tragicznie pracownica uczelni została pośmiertnie odznaczona przez prezydenta RP Andrzej Dudę Złotym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz społeczności lokalnej.

Posłuchaj: