Pilne informacje w sprawie Tadeusza Dudy. Policja wydała komunikat
- "Stanowczo dementujemy informację, że ciało poszukiwanego pozostawało niezauważone przez dłuższy czas" - podała policja;
- Jak poinformowała PAP Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu, nie ujawnia ona szczegółów sekcji zwłok do czasu otrzymania pełnego protokołu z zakładu;
- Tadeusz Duda był podejrzany o zamordowanie swojej 26-letniej córki i 31-letniego zięcia oraz usiłowanie zabójstwa swojej teściowej.
Jak poinformowała policja, ze wstępnych oględzin wynika, że zgon Tadeusza Dudy nastąpił tuż przed odnalezieniem jego zwłok, we wtorek około godziny 20.30, w lesie przy drodze powiatowej między Limanową a Kamienicą. Ciało z raną postrzałową głowy wypatrzyli funkcjonariusze z radiowozu, kilkanaście metrów od drogi. Przy zmarłym znaleziono broń.
"Oświadczamy, że zwłoki 57-latka zostały odnalezione przez policjantów patrolujących rejon poszukiwań. Stanowczo dementujemy informację, że ciało poszukiwanego pozostawało niezauważone przez dłuższy czas" - poinformowała w czwartek małopolska policja w oficjalnym komunikacie.
Sprawa Tadeusza Dudy. Odbyła się sekcja zwłok
W środę przeprowadzono sekcję zwłok 57-latka w Zakładzie Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak poinformowała PAP Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu, nie ujawnia ona szczegółów sekcji do czasu otrzymania pełnego protokołu z Zakładu.
Policja: Tadeusz Duda nie był policjantem
Policja zdementowała również informację, jakoby Tadeusz Duda był w przeszłości policjantem. "To kłamstwo, taka osoba nigdy nie była w szeregach polskiej policji" - przekazała w mediach społecznościowych.
Tragiczne zdarzenie w Starej Wsi i wielkie poszukiwania
Tadeusz Duda był podejrzany o zamordowanie swojej 26-letniej córki i 31-letniego zięcia oraz usiłowanie zabójstwa swojej teściowej, która z ciężkimi ranami trafiła do szpitala. Do tragedii doszło w piątek 27 czerwca rano w Starej Wsi koło Limanowej.
Potem mężczyzna uciekł do pobliskiego lasu. Przez pięć dni trwała zakrojona na ogromną skalę obława z udziałem kilkuset policjantów, żołnierzy, strażaków i pograniczników. W akcji użyto m.in. śmigłowców, dronów i noktowizji. We wtorek wieczorem zakończyła się odnalezieniem ciała mężczyzny.
Śledczy badają, czy ktoś pomagał Dudzie w ukrywaniu się i skąd miał broń i amunicję. W tej sprawie zatrzymano jednego mężczyznę, u którego znaleziono nielegalną broń. Po postawieniu zarzutów został zwolniony.
Źródła: PAP