,
Obserwuj
Małopolskie

Dlaczego Kościół nie odmówił Tadeuszowi Dudzie katolickiego pogrzebu? Ksiądz wyjaśnia

3 min. czytania
09.07.2025 10:50
Kościół odmawia katolickiego pochówku tylko tym osobom, które dopuściły się grzechu śmiertelnego publicznego - powiedział PAP ks. Grzegorz Strzelczyk, nawiązując do pogrzebu Tadeusza Dudy, który miał dokonać podwójnego zabójstwa córki i zięcia w Starej Wsi.
|
|
fot. Karolina Falkiewicz - Agencja Wyborcza.pl/ limanowa.policja.gov.pl

Jeśli znalazłaś/znalazłeś się w kryzysowej sytuacji lub wiesz o kimś, kto może potrzebować wsparcia i pomocy, możesz zadzwonić pod numer alarmowy 112, pod numer Kryzysowego Telefonu Zaufania 116 123 lub pod numer Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym 800 70 22 22. Do dyspozycji są również Młodzieżowy Telefon Zaufania pod numerem 116 111, a także Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka pod numerem 800 121 212. Pomocne informacje można znaleźć także na stronie "Życie warte jest rozmowy": www.zwjr.pl.

Osoby w kryzysie emocjonalnym potrzebujące pomocy mogą ją uzyskać pod całodobowym numerem telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111 lub w całodobowym Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym: 800 702 222.

Osoby dorosłe potrzebujące pomocy po stracie bliskich mogą uzyskać wsparcie pod numerem telefonu: 800 108 108, czynnym od poniedziałku do piątku od godz. 14 do 20.

Dzieci i młodzież w żałobie mogą uzyskać wsparcie pod numerem telefonu: 800 111 123, czynnym od poniedziałku do piątku od godz. 12 do 18.

W razie zagrożenia życia należy dzwonić pod numer 112.

  • Kościół dopuszcza katolicki pogrzeb, jeśli nie ma pewności, że zmarły popełnił grzech śmiertelny publiczny w pełni świadomie i dobrowolnie - tak decyzję o pogrzebie Tadeusza Dudy tłumaczył ks. Grzegorz Strzelczyk;
  • Zgodnie z nauką Kościoła, grzech śmiertelny musi spełniać trzy warunki - to poważna materia, pełna świadomość i dobrowolność. Brak spełnienia któregoś z nich może oznaczać możliwość przebaczenia;
  • Kapłan przypomniał, że Bóg jest miłosierny, a nawrócenie możliwe jest nawet w ostatnich chwilach życia, jak pokazuje biblijna historia Dobrego Łotra.

Katolicki pogrzeb Tadeusza Dudy. Internauci oburzeni

Ciało Tadeusza Dudy odnaleziono 1 lipca. Według policji doszło do samobójstwa. 7 lipca w kościele w Kamienicy (powiat limanowski) miało miejsce nabożeństwo żałobne za Dudę.

Kiedy do wiadomości publicznej dotarła wiadomość, że pogrzeb miał charakter katolicki, na platformach społecznościowych pojawiło się wiele głosów krytycznych; zdaniem internautów mężczyzna nie zasługiwał na taki pochówek. O stanowisko Kościoła wobec tego typu drastycznych wydarzeń PAP zapytała ks. dr. Grzegorza Strzelczyka, teologa, adiunkta w Katedrze Teologii Dogmatycznej i Duchowości na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Zabójca ze Starej Wsi i 'grzech śmiertelny publiczny'. Teolog wymienia trzy warunki

Ks. Strzelczyk, odnosząc się do zabójstwa w Starej Wsi, podkreślił, że stała się rzecz potworna i straszna, "co nie ulega wątpliwości", jednakże Kościół każdorazowo analizuje czy dana osoba popełniła zły czyn w pełni świadomie, czy może jednak nie do końca zdawała sobie sprawę z tego, co robi. - Kościół odmawia katolickiego pochówku tylko tym osobom, które dopuściły się grzechu śmiertelnego publicznego - podkreślił kapłan.

Grzech śmiertelny, według nauki Kościoła katolickiego, to ciężkie naruszenie przykazań bożych, które oddziela człowieka od Boga i pozbawia go łaski uświęcającej. Jednak, aby grzech był uznany za śmiertelny, muszą być spełnione trzy warunki: poważna materia, pełna świadomość grzechu i dobrowolność.

W opinii teologa, inne podejście Kościoła byłoby wobec osoby, która popełniła zbrodnię "na zimno", a potem - zamiast przerażenia tym, co zrobiła i chęci odpokutowania - odczuwałaby dumę ze swojego czynu. Jak stwierdził, "możemy sobie wyobrazić, że Tadeusz Duda nie popełnia samobójstwa, tylko zostaje ujęty, żyje jeszcze przez ileś lat i chełpi się swoją zbrodnią" - w takim wypadku - w ocenie teologa - z całą pewnością nie należałoby mu udzielić katolickiego pogrzebu.

Zapytany o to, czy mężczyzna, biorąc pod uwagę ciężar zarzucanych mu czynów, ma szansę - zgodnie z religią katolicką - trafić do "nieba", odparł, że ma taką nadzieję. I przytoczył ewangelijną scenę o Dobrym Łotrze, który zawisł koło Chrystusa na krzyżu i - podczas gdy wszyscy inni wokół szydzili z Jezusa - on żałował za swoje grzechy i wyznał wiarę w Boga, na co Syn Boży obiecał mu: "Zaprawdę, powiadam ci, dziś ze Mną będziesz w raju".

Kapłan przypomniał, że Bóg jest miłosierdziem. I - co podkreśla Kościół - każdy człowiek, nawet w ostatniej chwili swojego życia, może się ku niemu zwrócić.

Posłuchaj: