Patrzył z trybun, jak upamiętniają jego śmierć minutą ciszy. "Po prostu wstyd"
Wisła Płock opublikowała przeprosiny po pomyłce, do której doszło przed niedzielnym meczem z Lechem Poznań, gdy minutą ciszy uczczono omyłkowo Tadeusza Świątka. Jak poinformował RMF24, były reprezentant Polski znajdował się w tym czasie na trybunach. W rzeczywistości klub chciał oddać hołd zmarłemu w wieku 87 lat Tadeuszowi Sznajderowi.
- Minuta ciszy miała upamiętnić zmarłego Tadeusza Sznajdera, lecz omyłkowo wyświetlono grafikę z nazwiskiem Świątka.
- Klub po meczu opublikował dwa oświadczenia z wyjaśnieniem i przeprosinami;
- Prezes Piotr Sadczuk podkreślił, że osobiście przeprosił Tadeusza Świątka podczas spotkania;
Do błędu doszło tuż przed rozpoczęciem spotkania 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Na telebimie wyświetlono zdjęcie i nazwisko Tadeusza Świątka. 64-letni były pomocnik - cały i zdrowy - obserwował to z trybun. Jak wyjaśnił RMF24, zamierzeniem było uhonorowanie innego zawodnika i trenera - Tadeusza Sznajdera, który zmarł 20 listopada w wieku 87 lat.
"Niedopuszczalna pomyłka" na meczu Wisły Płock. Prezes klubu przeprasza
Prezes Wisły Płock Piotr Sadczuk publicznie przeprosił poszkodowanego byłego piłkarza. "Przepraszam bardzo Pana Tadeusza Świątka za niedopuszczalną pomyłkę na telebimie w trakcie minuty. Osobiście już również przeprosiłem na żywo Pana Tadeusza Świątka podczas meczu. Jest mi po prostu wstyd. Wyjaśnię tę sprawę szczegółowo. Jeszcze raz bardzo przepraszam" - napisał.
Oświadczenie opublikował także klub. "Minuta ciszy przed rozpoczęciem dzisiejszego meczu #WPŁLPO poświęcona była oczywiście pamięci Tadeusza Sznajdera, a nie jak błędnie zamieszczono na grafice Tadeusza Świątka. Gorąco przepraszamy wszystkich urażonych zaistniałą sytuacją" - przekazano na platformie X.
Spotkanie Wisła Płock - Lech Poznań zakończyło się bezbramkowym remisem, a gospodarze pozostają na trzecim miejscu po 17. kolejce Ekstraklasy.
Posłuchaj:
Źródło: RMF24