Powtarzała: "Zimno, boli". "Ta sprawa mogłaby zakończyć się tragicznie"
"Na trawniku przy ulicy Zbaraskiej leży osoba" - zgłoszenie o takiej treści otrzymali w nocy z wtorku na środę strażnicy miejscy z warszawskiej Pragi Południe. "Ta sprawa mogłaby zakończyć się tragicznie" - czytamy w komunikacie.
- Strażnicy miejscy odnaleźli kobietę dopiero po przeszukaniu okolicy, bo pod wskazanym w zgłoszeniu adresem nikogo nie było;
- Udzielili 30-latce pierwszej pomocy i zabezpieczyli przed wychłodzeniem;
- Jak się okazało kobieta, obywatelka Ukrainy, wypadła z drugiego piętra bloku.
Zgłoszenie o osobie leżącej na trawniku przy ulicy Zbaraskie (Praga Południe) wpłynęło 3 grudnia o godz. 1.30. Strażnicy miejscy zjawili się na wskazanym miejscu kilka minut później, ale nikogo nie znaleźli. Krótko później - przed blokiem przy ulicy Kinowej - zauważyli kobietę, która leżała na trawie i powtarzała słowa: "zimno, boli". Panowała temperatura 0 stopni Celsjusza.
30-latka leżała nocą na trawie. "Wiemy, jak postępować w takich sytuacjach"
Funkcjonariusze wezwali karetkę i policję, udzielając kobiecie pierwszej pomocy. Ustalono, że około 30-letnia obywatelka Ukrainy wypadła z drugiego piętra budynku.
"Wiemy, jak postępować w takich sytuacjach; najważniejsze jest, aby przed przyjazdem ratowników nie przemieszczać osoby poszkodowanej ze względu na możliwy uraz kręgosłupa. Było zimno. Okryliśmy kobietę kocem termicznym i zapewniliśmy jej komfort psychiczny, informując, że karetka jest już w drodze. Dopilnowaliśmy też, by nie próbowała się poruszać, mimo niewygodnej pozycji" - przekazał Marcin Nasiłowski z referatu patrolowo-interwencyjnego straży miejskiej.
Po przyjeździe ratownicy zdecydowali o natychmiastowym przetransportowaniu poszkodowanej do szpitala, a policja rozpoczęła czynności wyjaśniające.
"Gdyby nikt nie zauważył leżącej osoby i nie wezwał strażników, ta sprawa mogłaby zakończyć się tragicznie" - zaznaczyli strażnicy w komunikacie.
Posłuchaj:
Źródło: strazmiejska.waw.pl