,
Obserwuj
Mazowieckie

Powtarzała: "Zimno, boli". "Ta sprawa mogłaby zakończyć się tragicznie"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
2 min. czytania
05.12.2025 10:51

"Na trawniku przy ulicy Zbaraskiej leży osoba" - zgłoszenie o takiej treści otrzymali w nocy z wtorku na środę strażnicy miejscy z warszawskiej Pragi Południe. "Ta sprawa mogłaby zakończyć się tragicznie" - czytamy w komunikacie.

Interwencja strażników miejskich i policji na podwórku na Pradze Południe
Interwencja strażników miejskich i policji na podwórku na Pradze Południe
fot. strazmiejska.waw.pl
  • Strażnicy miejscy odnaleźli kobietę dopiero po przeszukaniu okolicy, bo pod wskazanym w zgłoszeniu adresem nikogo nie było;
  • Udzielili 30-latce pierwszej pomocy i zabezpieczyli przed wychłodzeniem;
  • Jak się okazało kobieta, obywatelka Ukrainy, wypadła z drugiego piętra bloku.

Zgłoszenie o osobie leżącej na trawniku przy ulicy Zbaraskie (Praga Południe) wpłynęło 3 grudnia o godz. 1.30. Strażnicy miejscy zjawili się na wskazanym miejscu kilka minut później, ale nikogo nie znaleźli. Krótko później - przed blokiem przy ulicy Kinowej - zauważyli kobietę, która leżała na trawie i powtarzała słowa: "zimno, boli". Panowała temperatura 0 stopni Celsjusza.

30-latka leżała nocą na trawie. "Wiemy, jak postępować w takich sytuacjach"

Funkcjonariusze wezwali karetkę i policję, udzielając kobiecie pierwszej pomocy. Ustalono, że około 30-letnia obywatelka Ukrainy wypadła z drugiego piętra budynku.

Redakcja poleca

"Wiemy, jak postępować w takich sytuacjach; najważniejsze jest, aby przed przyjazdem ratowników nie przemieszczać osoby poszkodowanej ze względu na możliwy uraz kręgosłupa. Było zimno. Okryliśmy kobietę kocem termicznym i zapewniliśmy jej komfort psychiczny, informując, że karetka jest już w drodze. Dopilnowaliśmy też, by nie próbowała się poruszać, mimo niewygodnej pozycji" - przekazał Marcin Nasiłowski z referatu patrolowo-interwencyjnego straży miejskiej.

Po przyjeździe ratownicy zdecydowali o natychmiastowym przetransportowaniu poszkodowanej do szpitala, a policja rozpoczęła czynności wyjaśniające.

"Gdyby nikt nie zauważył leżącej osoby i nie wezwał strażników, ta sprawa mogłaby zakończyć się tragicznie" - zaznaczyli strażnicy w komunikacie.

Posłuchaj:

Źródło: strazmiejska.waw.pl